Analizy

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Rok 2013 zaczyna się pozytywnie dla giełdy

źródło: Maciej Szmigiel, analityk giełdowy

  • Opublikowano: 3 stycznia 2013, 10:44

  • Powiększ tekst

Rok 2013 zaczął się dla giełd pozytywnie. Motorem wzrostu było połowiczne rozwiązanie problemu klifu fiskalnego w USA. Biorąc pod uwagę przebieg sesji na GPW (krótkotrwały charakter zwyżki i niskie obroty) trudno mówić o mocnym uderzeniu popytu. Niemniej to byki kontrolują sytuację.



Skok na otwarciu

Amerykańscy politycy porozumienie ws. klifu fiskalnego osiągnęli w ostatniej chwili, a właściwie już po czasie, bo Izba Reprezentantów poparła ustalenia dopiero wczorajszej nocy. Reakcja rynków była oczywiście pozytywna, czego wyrazem był skok cen na otwarciu roku w Europie. Dla naszych kontraktów było to równoznaczne z nowymi rekordami trendu wzrostowego, które w pierwszych minutach notowań podniesione zostały do 2664pkt. Później było już zdecydowanie spokojniej zarówno pod względem zmienności, jak i aktywności. Sądząc po obrotach, popyt nie był wystarczająco silny, by kontynuować wspinaczkę. Z drugiej strony, pomimo lekkiej zadyszki w drugiej fazie sesji, wysokie poziomy utrzymane zostały do końca (2641pkt.).



Klif odchodzi w cień

Porozumienie dotyczy jedynie strony podatkowej (pozostawienie ulg podatkowych dla klasy średniej). Temat cięć budżetowych został odroczony o dwa miesiące. Problem został więc rozwiązany tylko połowicznie: część ryzyk zniknęła, część została jedynie odsunięta w czasie. Giełdy dostały czas na złapanie oddechu przed kolejnymi, twardymi zapewne rundami negocjacji.

W przypadku naszego rynku terminowego wczorajsze wzrosty ograniczyły się zaledwie do pierwszych kilku minut, nowe maksima determinują jednak pozytywną wymowę całej sesji. Jak na razie obawy o „sprzedaż faktów” nie znalazły potwierdzenia w giełdowej rzeczywistości, choć nie sposób wykluczyć, że w najbliższych dniach rzeczywiście do realizacji zysków dojdzie. Taki rozwój sytuacji jest o tyle prawdopodobny, że rynek po dwumiesięcznych wzrostach jest już mocno rozgrzany. Dużym minusem wczorajszej zwyżki są ponadto małe obroty.

W tej chwili pomimo utrzymującego się zagrożenia korektą, to trend wzrostowy pozostaje tendencją dominującą. Jego zabezpieczeniem są przedświąteczne minima na 2582pkt.(ostatni dołek trendu) wraz z przecinającą je linią wzrostów. Póki wsparcia te pozostają nienaruszone, teoria wskazuje na większe prawdopodobieństwo dalszej zwyżki cen.



Za oceanem również pozytywnie

Wall Street na odsunięcie zagrożenia klifem fiskalnym odpowiedziała 2,5% umocnieniem, zamykając się na dziennych maksimach Dziś rano amerykańskie kontrakty, są wprawdzie lekko pod kreską, ale skala cofnięcie nie jest duża.

Notowania w Europie zacząć powinny się neutralnie z szansą na niewielkie zyski na otwarciu. Opór to górny cień wczorajszej świecy z maksimami na 2664pkt. jego przekroczenie będzie równoznaczne z kontynuacja trendu wzrostowego.

W przypadku przebudzenia podaży, niedźwiedzie w pierwszej kolejności będą musiały zamknąć wczorajszą lukę z wykresu intra będą i zmierzyć się z minimami z zeszłego piątku (2614pkt.). Zejście rynku niżej oznaczałoby powrót na poziomy sprzed informacji o politycznym porozumieniu w Stanach, co byłoby sygnałem ostrzegawczym. Niżej mamy już przedświąteczny dołek wraz z wolniejsza linią trendu (2582pkt.).

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych