Analizy

Na rynkach silny wzrost awersji do ryzyka

Patryk Pyka, Analityk Zespołu Usług i Analiz Rynkowych, Dom Inwestycyjny Xelion

  • 5 sierpnia 2019
  • 18:49
  • 0
  • Tagi: biznes Chiny EUR finanse giełdy PLN USA USD waluty
  • Powiększ tekst

Dzisiejsza sesja w Europie była kontynuacją silnej przeceny, z którą zmagają się rynki od czwartkowej eskalacji wojny handlowej. Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami, niemal wszystkie indeksy na Starym Kontynencie świeciły w poniedziałek na czerwono.

W momencie zamknięcia sesji w Warszawie niemiecki DAX traci 1,6% a francuski CAC40 1,8%. Nie inaczej sytuacja wyglądała w Polsce – WIG20 rozpoczął dzień od ok. 0,5-proc. przeceny i w miarę upływu kolejnych godzin sesji sytuacja stopniowo pogarszała się. Polski indeks blue chipów zamknął się ostatecznie ze stratą na poziomie 2,4%. Od spadków nie uciekły również indeksy reprezentujące małe i średnie spółki – sWIG80 stracił 1,3% a mWIG40 1,5%.

Nie do śmiechu jest też inwestorom za oceanem – niedługo po otwarciu giełdy na Wall Street, S&P500 traci 2,1% a Nasdaq 2,7%. Indeksy te są na dobrej drodze do tego, by zaliczyć najsłabszą sesję od 13 maja, tymczasem od szczytów z poprzedniego miesiąca dzieli je dystans ponad 5%. Wśród amerykańskich spółek, szczególną uwagę zwraca ponad 4-proc. spadek ceny akcji spółki Apple, która jest niewątpliwie szczególnie narażona na negatywne efekty wojny handlowej USA z Państwem Środka.

W takich okolicznościach nie jest zaskoczeniem pojawienie się typowego zjawiska podążania kapitału w stronę bezpiecznych przystani. W poniedziałek zyskiwały takie waluty jak japoński jen czy frank szwajcarski. Z grupy tej wyłączył się amerykański dolar, który tracił dziś wyraźnie względem euro, dostarczając tym samym dodatkowego paliwa do wzrostów cen złota. O godzinie siedemnastej cena „królewskiego kruszu” rośnie o ok. 1,8%, dając nadzieję na to, że perspektywa ataku na 1480-1500 $/ou pozostaje realnym scenariuszem.

Oczywiście nie należy w żadnym wypadku zaliczyć Bitcoina do słynnej grupy „safe haven”, niemniej jednak rajd na kryptowalucie jest również efektem poszukiwania przez inwestorów pewnych alternatyw w warunkach dużej zmienności na rynkach akcji. Należy do tego dodać również argument w postaci rosnącego prawdopodobieństwa dalszego łagodzenia polityki monetarnej przez banki centralne na całym świecie. Warto zauważyć, że ultra łagodna polityka pieniężna, w tym między innymi niekonwencjonalne zabiegi luzowania ilościowego podważyły na przestrzeni lat fundamentalną wartość walut, otwierając drogę do popularności ich wirtualnym odpowiednikom. Od początku roku Bitcoin zyskał już ponad 200%, przy czym w momencie pisania komentarza kryptowaluta dokłada kolejne 7%.

Tymczasem wyraźne osłabienie się chińskiego juana względem amerykańskiego dolara nie umknęło uwadze amerykańskiego prezydenta. Jak można się było tego spodziewać, D. Trump za pośrednictwem twittera oskarżył dziś władze Chin o manipulację kursem walutowym. Faktem jest, że w obliczu eskalacji napięć handlowych władze Państwa Środka dają nieformalne przyzwolenie na depracjację waluty, która w pewnym stopniu rekompensuje eksporterom straty wynikające z obciążeń celnych.

Patryk Pyka, Analityk Zespołu Usług i Analiz Rynkowych, Dom Inwestycyjny Xelion

Komentarze