Informacje

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

Co czwarty pracodawcy chce zatrudniać

Polska Agencja Prasowa

  • 6 czerwca 2014
  • 07:31
  • 0
  • Tagi: biznes pracodawca pracownik rynek pracy zatrudnienie
  • Powiększ tekst

W najbliższym półroczu co czwarta firma zamierza zwiększyć zatrudnienie, rośnie też liczba przedsiębiorców, którzy pozytywnie oceniają tempo wzrostu gospodarczego kraju - wynika z badania przeprowadzonego przez Randstad.

Wyniki przeprowadzonego po raz 22. badania "Plany Pracodawców" przedstawiono na czwartkowej konferencji prasowej. Z danych Randstad wynika, że w nadchodzącym półroczu 26 proc. przedsiębiorców ma zamiar zwiększyć liczbę etatów. Większość firm zamierza utrzymać zatrudnienie na stałym poziomie, tylko co dziesiąta ma w planach zwolnienia. Największy popyt na pracowników deklarowały przedsiębiorstwa przemysłowe, handlowe, budowlane oraz związane z obsługą nieruchomości i firm.

37 proc. przedstawicieli badanych firm odpowiedziało, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy spodziewa się wzrostu gospodarczego w kraju. Największą grupę stanowią przedsiębiorcy, według których sytuacja ekonomiczna kraju nie zmieni się, a mniej niż co dziesiąta firma prognozuje stagnację.

Badanie przeprowadzane przez Randstad przed rokiem wykazało, że recesji obawiał się co piąty ankietowany, a odsetek przedsiębiorców z optymizmem patrzących w przyszłość był prawie o połowę mniejszy, od wykazanego w bieżącym roku.

"Optymizm jest ważny, ponieważ pozwala podejmować odważne decyzje inwestycyjne. (...) To badanie dowodzi, że polskie firmy uzyskują poczucie stabilności w rozwoju gospodarczym" - ocenił wyniki badania minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

"To, co wynika z ankiet Randstadu, potwierdza się również w danych zbadanych empirycznie. Informacje są dobre, liczba osób bezrobotnych - to są dane z maja - zmniejszyła się do poziomu 1,993 mln" - powiedział szef resortu pracy.

"Wydaje się, że jeżeli utrzymamy tę tendencję w czerwcu, w lipcu, to w wakacje stopa bezrobocia może spaść poniżej 12 proc. i na pewno to by był nie tylko wynik sezonowości, ale zupełnego odwrócenia tendencji, bo gdybyśmy porównali pierwsze pięć miesięcy 2013 i 2014 roku, to dynamika spadku bezrobocia jest w bieżącym roku dwa razy większa" - przekonywał minister pracy.

Kosiniak-Kamysz zaznaczył też, że "po raz ostatni tak duży spadek bezrobocia w maju miał miejsce siedem lat temu, czyli przed rozpoczęciem kryzysu finansowego".

Jak powiedziała dyrektor merytoryczna Instytutu Badawczego Randstad Katarzyna Gurszyńska, z badania wynika, że większość pracodawców uzależnia podwyżki płac od wzrostu jakości i efektywności wykonywanej przez zatrudnionych pracy (43 proc. ankietowanych). Tylko 12 proc. firm wskazuje, że głównym czynnikiem, który wpłynąłby na decyzję o podniesieniu wynagrodzeń jest polepszenie ich sytuacji materialnej. Jednocześnie co piąty przedsiębiorca ocenił, że rośnie presja płacowa ze strony jego pracowników.

"Rynek pracy staje się w coraz większym stopniu rynkiem pracownika, nie pracodawcy. To jest pierwszy raz od wielu miesięcy, kiedy ta presja płacowa wywierana przez pracowników się zwiększa. (...) Dobrze, że wzmacnia się pozycja pracowników" - ocenił Kosiniak-Kamysz.

Przedsiębiorców zapytano też o to zamiany, jakie przyniesie w ich firmach planowana przez rząd zmiana legislacyjna, polegająca na wprowadzeniu obowiązku, by składki na ZUS odprowadzane były od kwoty nie niższej niż minimalne wynagrodzenie. Większość (70 proc.) pracodawców stosujących umowy-zlecenia zadeklarowało, że zmiany nie wpłyną na stosowanie tej formy zatrudnienia; 14 proc. z nich zamierza zakończyć współpracę z zatrudnionymi na takiej podstawie, a 8 proc. zamienić umowy cywilnoprawne na umowy o pracę.

"To znaczy, że większość pracodawców przyjmuje te rozwiązania zaproponowane przez Radę Ministrów jako idące w dobrym kierunku" - ocenił Kosiniak-Kamysz.

Badanie "Plany Pracodawców" przeprowadzono w dniach 9 kwietnia-14 maja metodą indywidualnych wywiadów telefonicznych, a respondentami były osoby odpowiadające za zatrudnienie i sprawy kadrowe w firmach. Zebrane dane pochodzą z tysiąca firm; z badania wyłączono mikroprzedsiębiorstwa. (PAP)

Komentarze