Informacje

Matthias Mueller, nowy prezes Volkswagena, fot. PAP/EPA/OLE SPATA
Matthias Mueller, nowy prezes Volkswagena, fot. PAP/EPA/OLE SPATA

"Dieselgate": Szef Porsche stanął na czele koncernu Volkswagen, czyli ucieczka do przodu

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 25 września 2015
  • 21:13
  • 0
  • Tagi: biznes motoryzacja Niemcy porsche prezes zarządu silnik wysokoprężny skandal USA Volkswagen
  • Powiększ tekst

Na czele Volkswagena, wstrząsanego obecnie skandalem wokół manipulowania pomiarami szkodliwych substancji w spalinach, stanął w piątek – zgodnie z przewidywaniami i przeciekami – dotychczasowy szef spółki córki Porsche, Matthias Mueller. Prezes Volkswagena Martin Winterkorn złożył w środę rezygnację.

"Pod moim kierownictwem Volkswagen zrobi, co może, żeby rozwinąć i wdrożyć najbardziej rygorystyczne przestrzeganie standardów w całym przemyśle" - oświadczył Mueller.

Obiecał, że uczyni Volkswagena jeszcze silniejszym koncernem niż był on dotąd.

"Możemy przezwyciężyć ten kryzys i to zrobimy" - powiedział nowy prezes.

Tymczasem lista grzechów Volkswagena wydłuża się.

"Według naszej aktualnej wiedzy u Volkswagena nie tylko w przypadku samochodów osobowych, ale także lekkich wozów dostawczych miało miejsce niedopuszczalne wpływanie na emisje silników wysokoprężnych" - powiedział minister transportu Niemiec Alexander Dobrindt.

W sumie skandal z instalowaniem w samochodach Volkswagen oprogramowania ograniczającego neutralizację tlenków azotu w spalinach silników Diesla dotyczy także 2,8 mln pojazdów w Niemczech - oświadczył w piątek w Bundestagu niemiecki minister transportu.

Według ministra Alexandra Dobrindta obecnie wiadomo, że oprogramowanie wykorzystywano w pojazdach z silnikami o pojemności skokowej 1,6 i 2 litrów, ale w dyskusji mówi się także o pojazdach klasy 1,2 litra.

"Teraz przynajmniej zakładamy, że także tutaj mogą wyjść na jaw ewentualne manipulacje" - zaznaczył Dobrindt, dodając, że sprawa będzie nadal wyjaśniana w rozmowach z Volkswagenem.

Jak powiedział, federalny urząd transportu samochodowego domaga się od Volkswagena "wiążącego oświadczenia, czy jest on w stanie usunąć zaistniałe manipulacje techniczne".

"Oczekujemy wiążącego terminarza, do kiedy zostanie przedstawione rozwiązanie techniczne i do kiedy może ono zostać wprowadzone w życie" - zadeklarował.

Według Volkswagena, wspomniane oprogramowanie znajduje się w około 11 mln pojazdów eksploatowanych na całym świecie, nie wyłączając Europy. Do tej pory nie przedstawiono pełnej listy modeli, w których instalowano oprogramowanie.

PAP, sek

Dossier skandalu Volkswagena czytaj tutaj:

Skandal Volkswagena się rozszerza. Czy nasz resort środowiska i UOKiK chowają głowę w piasek w sprawie nazwanej już „Dieselgate”?

W Polsce jeździ 100 tys. Volkswagenów, Audi , Skód i Seatów z silnikiem, którego parametry ekologiczne koncern VW fałszował

Amerykański gwóźdź do trumny (niemieckiego) diesla

Szef Volkswagena Martin Winterkorn podał się do dymisji po skandalu „ekologicznym”

Komentarze