Informacje

Obrady szczytu NATO w Warszawie, fot. PAP/Jacek Turczyk (2)
Obrady szczytu NATO w Warszawie, fot. PAP/Jacek Turczyk (2)

Tysiąc żołnierzy NATO, w tym Amerykanie, będzie stacjonować w Polsce i państwach bałtyckich

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 8 lipca 2016
  • 22:26
  • 1
  • Tagi: NATO polityka Polska Rosja wojsko
  • Powiększ tekst

Przywódcy państw NATO podjęli w piątek decyzję o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu poprzez rozmieszczenie czterech batalionów liczących około 1000 żołnierzy w Polsce i krajach bałtyckich - poinformował sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. W Polsce batalionem sił NATO mają dowodzić Amerykanie. U nas ma też mieć bazę dwództwo brygady pancernej US Army

W trakcie pierwszej sesji obradującego w Warszawie szczytu Sojuszu potwierdzono też wzmocnienie obecności w południowo-wschodniej części NATO, ogłoszono wstępną gotowość operacyjną tarczy antyrakietowej, a także uznano cyberprzestrzeń za nową sferę działań operacyjnych.

tytuł

"Dziś podjęliśmy decyzje, które zapewniają odstraszanie i obronę na miarę XXI w. w obliczu wyzwań XXI w. NATO odpowiedziało szybko i z determinacją" - powiedział Jens Stoltenberg. Są to kolejne kroki po podjętych przez Sojusz po szczycie w Walii dwa lata temu.

"Zdecydowaliśmy o wzmocnieniu naszej obecności wojskowej we wschodniej części Sojuszu" - poinformował Stoltenberg. Cztery mocne i wielonarodowe bataliony zostaną w przyszłym roku rozmieszczone na zasadzie rotacji w Polsce, na Łotwie, na Litwie i w Estonii.

O lokalizacji sił NATO w Polsce czytaj tutaj:

Kilka lokalizacji w „Polsce północno-wschodniej” na bazy dla sił US Army

Podkreślił, że decyzje te "pokazują siłę więzi transatlantyckich i oznaczają, że atak na jednego członka Sojuszu będzie uznany za atak na cały Sojusz". Wysunięta obecność na wschodzie potrwa tak długo, jak będzie trzeba - zapewnił sekretarz generalny NATO.

Na szczycie w Warszawie oficjalnie potwierdzono też, że Kanada będzie tzw. państwem ramowym, czyli dowodzącym, batalionem na Łotwie, Niemcy - na Litwie, Wielka Brytania - w Estonii, a Stany Zjednoczone w Polsce. Według Stoltenberga w trakcie szczytu NATO także "praktycznie wszystkie kraje" Sojuszu zapowiedziały, że w różnej formie będą uczestniczyć we wzmacnianiu wschodniej flanki. Nie podał jednak szczegółów tych deklaracji.

Wcześniej w piątek minister obrony Wielkiej Brytanii Michael Fallon powiedział PAP, że do Estonii ma zostać wysłanych 500 żołnierzy (plus 150 do Polski). Prezydent USA Barack Obama zapowiedział z kolei, że rotacyjny batalion w Polsce będzie liczył około tysiąca amerykańskich żołnierzy. Z kolei według rzecznika litewskiego MSZ do tego kraju zostanie wysłanych ok. 500 żołnierzy z Niemiec.

Jak podkreślił szef NATO, wzmocnienie obecności we wschodniej części Sojuszu "to ważny krok, ale to tylko jedna część szerszych działań, na które składa się także obecność na południowym wschodzie", oparta na wielonarodowej brygadzie w Rumunii. Brygada ta ma odbywać regularne ćwiczenia. Poinformował, że przywódcy zwrócą się do strategów o przygotowanie wskazówek na spotkanie ministrów obrony w październiku dotyczących tego, jak i kiedy NATO może zwiększyć swoją obecność także na morzu i w powietrzu w rejonie Morza Czarnego.

Stoltenberg podkreślił, że podjęte w piątek decyzje o wysuniętej obecności wojskowej na wschodzie to defensywna i proporcjonalna odpowiedź na działania Rosji i konflikt na wschodniej Ukrainie i aneksję Krymu. Jak mówił, nikt w NATO nie rozważał takich kroków przed wydarzeniami na Ukrainie. "Rosja użyła siły przeciwko suwerennemu państwu i naruszyła jego integralność terytorialną" - przypomniał.

Szef NATO powtórzył, że Sojusz nie jest zagrożeniem dla żadnego kraju. "Nie chcemy nowej zimnej wojny, nowego wyścigu zbrojeń i nie dążymy do konfrontacji" - powiedział. Dodał, że wzmacniając odstraszanie NATO dąży jednocześnie do konstruktywnego dialogu z Rosją, która - jak podkreślił - jest największym sąsiadem Sojuszu, stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ i odgrywa ważną rolę w kontekście wyzwań bezpieczeństwa w Europie i jej pobliżu.

PAP, sek

Komentarze