Informacje

Konsumpcja nadal ciągnie gospodarkę

br

  • 30 maja 2018
  • 21:53
  • 0
  • Tagi: biznes finanse gospodarka GUS inwestycje PKB
  • Powiększ tekst

Gospodarka wzrosła o 5,2 proc. i nadal dzięki konsumpcji, która chociaż niższa od oczekiwań, to jednak – jak uważa Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, pozostała w I kw. tego roku „filarem polskiej gospodarki”.

Jak ocenia Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker, „realny wzrost PKB o 5,2 proc. to powtórzenie bardzo dobrego, najwyższego od prawie siedmiu lat wyniku z trzeciego kwartału ubiegłego roku”.

Tak duża zwyżka PKB w pierwszych trzech miesiącach obecnego roku potwierdza dobrą kondycję polskiej gospodarki i pozwala zakładać, że spowolnienie, które spodziewane jest w kolejnych kwartałach, będzie dość łagodne – pisze w komentarzu Przasnyski.

GUS, publikując drugi szacunek wzrostu PKB w I kw. 2018 r. podniósł swoją wcześniejszą prognozę (wcześniej informował, że wzrost ten wyniósł 5,1 proc.)

Urząd podaje, że w I kw. 2018 r. popyt krajowy wzrósł w skali roku 6,8 proc. - czyli jak podkreśla Jakub Rybacki, ekonomista ING BSK - najszybciej od I kw 2008r.!) i był wyższy od notowanego w IV kw. 2017 r. (wzrost o 5,1 proc.). Spożycie w sektorze gospodarstw domowych zwiększyło się o 4,8 proc. i było nieco niższe niż w IV kw. 2017 r. (wzrost o 5,0 proc.). Wpływ popytu krajowego na tempo wzrostu gospodarczego wyniósł 6,4 pkt. proc. (wobec 4,9 pkt. proc. w IV kwartale 2017 r.). Złożył się na to pozytywny wpływ spożycia ogółem, który wyniósł +3,6 pkt. proc. (wobec +3,4 pkt. proc. w IV kwartale 2017 r.).

Konsumpcja prywatna rośnie stabilnie (4,8 proc. r/r vs 5,0 proc. r/r w IV kw.), relatywnie mocna była także konsumpcja publiczna (3,6 proc. r/r wobec 4,8 proc. r/r w IV kw.) – piszą w swoim komentarzu ekonomiści PKO BP.

Wzrost inwestycji, chociaż notuje wysokie tempo (wzrost nakładów brutto na środki trwałe o 8,1 proc. w porównaniu do 5,4 proc. w IV kw. 2017 r.), to jednak niestety ponownie rozczarował.

Mimo silnego wzrostu inwestycji publicznych, sugerowanego przez wzrost produkcji budowlano-montażowej, inwestycje ogółem wzrosły w I kw. o 8,1 proc. r/r, poniżej naszego szacunku i konsensusu. Dynamika inwestycji ogółem pozostała zatem zbliżona do inwestycji dużych firm (6,6 proc. r/r w I kw.) - uważają analitycy PKO BP.

Jak dodaje Jakub Rybacki, ekonomista ING BSK, „biorąc pod uwagę bardzo wysoki poziom wykorzystania mocy produkcyjnych w gospodarce to ciągle rozczarowanie”.

Kontrybucja inwestycji do wzrostu PKB obniżyła się z 1,4 pp do 0,9 pp. Najprawdopodobniej to skutek niepewności i zmian w otoczeniu regulacyjnym (podzielona płatność VAT, zmiany systemu emerytalnego itp.) i bardziej restrykcyjnej polityki podatkowej, które ograniczyły skłonność firm do inwestowania. W kolejnych kwartałach spodziewamy się dalszego przyspieszenia dynamiki inwestycji. Zakontraktowano projekty z wykorzystaniem funduszy UE na 280 mld zł – to ożywi zarówno publiczne, jak i prywatne nakłady – zwraca uwagę Rybacki.

Jak ocenia Kurtek, jest szansa, że dynamika inwestycji osiągnie dwucyfrowy wynik w drugim kwartale, „choć niestety zagrożeniem są coraz częściej pojawiające się informacje o odwoływanych przez jednostki samorządu terytorialnego bądź firmy przetargach na wykonanie różnego rodzaju projektów infrastrukturalnych, ze względu na brak złożonych ofert”.

Głównym tego powodem jest brak rąk do pracy oraz wysokie (wyższe od oczekiwań zleceniodawcy) koszty wykonania prac. Jeśli te problemy będą się nasilać, istnieje ryzyko niższej od oczekiwań dynamiki inwestycji w gospodarce w tym roku, i to pomimo dostępnych w dużej ilości środków unijnych – komentuje Kurtek.

GUS informuje, że „wpływ popytu inwestycyjnego na wzrost PKB wyniósł (+0,9 pkt. proc.) co, przy pozytywnym wpływie przyrostu rzeczowych środków obrotowych (+1,9 pkt. proc.), przełożyło się na pozytywny wpływ akumulacji brutto na wzrost PKB, który wyniósł 2,8 pkt. proc. (wobec 1,5 pkt. proc. w IV kwartale 2017 r.)”.

W szczególności bardzo duży wkład we wzrost PKB miały zapasy (aż 1,9 pp), niższa od oczekiwań okazała się natomiast, pomimo wysokiej dynamiki sprzedaży detalicznej w okresie styczeń-marzec br., dynamika konsumpcji gospodarstw domowych. Nie zmienia to jednak faktu, że konsumpcja pozostała filarem polskiej gospodarki w pierwszym kwartale, a sprzyjał jej rynek pracy, w tym rosnące wynagrodzenia i zatrudnienie, transfery socjalne w postaci programu Rodzina 500+ oraz ogólnie dobre nastroje konsumentów - Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

W I kwartale br. zanotowano negatywny wpływ eksportu netto na tempo wzrostu gospodarczego, który wyniósł -1,2 pkt. proc. wobec neutralnego wpływu w IV kwartale 2017 r.

Dane potwierdzają, że spowolnienie koniunktury w strefie euro ma negatywny wpływ na Polskę. Eksport netto obniżył wzrost o 1,2 pp – to najgorszy wynik od kilku kwartałów – Jakub Rybacki, ekonomista ING BSK.

Według Kurtek, tempo wzrostu gospodarczego powyżej 5 proc. „było najprawdopodobniej najwyższym w tym roku”.

Kolejne kwartały, ze względu na coraz wyższą bazę odniesienia z poprzedniego roku, ale także coraz silniejsze oznaki braku dalszego przyspieszania gospodarki europejskiej, przyniosą niższe dynamiki PKB - prognozuje główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Jej zdaniem w całym 2018 r. należy oczekiwać wzrostu PKB na poziomie 4,6 proc.

Szczegóły odczytu PKB są rozczarowujące i sugerują, że utrzymanie wzrostu PKB powyżej 5 proc. w dalszej części roku może być trudne – przewidują ekonomiści PKO BP.

Według Rybackiego, wysoka kontrybucja zapasów do wzrostu PKB może sugerować istotne zmiany struktury PKB przy kolejnych rewizjach.

Prawdopodobieństwo powtórzenia ubiegłorocznego wyniku, czyli wzrostu o 4,6 proc. jest niewielkie, szczególnie wobec uwarunkowań i zagrożeń zewnętrznych. Wyraźne spowolnienie jest już widoczne w Niemczech (obniżenie się tempa wzrostu w pierwszym kwartale z 2,3 do 1,6 proc.) oraz części państw naszego regionu – przewiduje Przasnyski.

Komentarze