Informacje

autor: KOMISJA ŚLEDCZA VAT / autor: PAP/Radek Pietruszka
autor: KOMISJA ŚLEDCZA VAT / autor: PAP/Radek Pietruszka

Horała: "Rostowski się gubił a nawet kompromitował"

Arkady Saulski

Arkady Saulski

dziennikarz Gazety Bankowej, członek zespołu redakcyjnego wGospodarce.pl

  • 21 stycznia 2019
  • 18:57
  • 0
  • Tagi: afera gospodarka komisja VAT Marcin Horała podatki Polityka VAT
  • Powiększ tekst

Mieliśmy coś w rodzaju śmierci państwa z powodu niewydolności wielonarządowej. Nie funkcjonowały odpowiednio służby skarbowe, legislacja, służby odpowiedzialne za ściganie przestępczości gospodarczej, prokuratura i sądownictwo” - mówi w rozmowie z wGospodarce.pl Marcin Horała, szef komisji śledczej ds. VAT.

Arkady Saulski: Jesteśmy po szeregach przesłuchań przed komisją VAT. W ich trakcie na światło dzienne wyszły bulwersujące fakty - czy można więc już jednoznacznie stwierdzić dlaczego pieniądze z VAT „wyciekały”? Celowe zaniedbania czy „permanentna niemożność wszystkiego” charakteryzująca rządy PO?

Marcin Horała: W kwestii ściągania podatków mieliśmy coś w rodzaju śmierci państwa z powodu niewydolności wielonarządowej. Nie funkcjonowały odpowiednio służby skarbowe, legislacja, służby odpowiedzialne za ściganie przestępczości gospodarczej, prokuratura i sądownictwo. W niektórych miejscach było to zaplanowane działanie, w innych, być może „tylko” niekompetencja i brak aktywności.

Mamy za sobą też chociażby przesłuchanie Jacka Rostowskiego. Były minister i wicepremier raczej uciekał od jednoznacznych odpowiedzi, wręcz zamieniał całe przesłuchanie w farsę - odczytuje Pan to jako formę obrony czy też raczej przyznanie się do niekontrolowania sytuacji w MF?

Jedno nie wyklucza drugiego. Jeżeli konkretna odpowiedź oznacza de facto przyznanie się do winy najlepszą strategią jest kluczyć, uciekać w ogólne dywagacje i tworzenie nowych teorii ekonomicznych. W szczegółach pan Rostowski się gubił a nawet kompromitował - np. okazało się, że nie zna unijnej dyrektywy vatowskiej, kamienia węgielnego dla tego podatku.

Wspomina się o możliwym przesłuchaniu Donalda Tuska - czy uważa Pan, że rzeczywiście były premier może rzucić nieco światła na wycieki VAT w okresie rządów Platformy?

Oczywiście. Wiele ze służb i organów państwa, o których wspominałem w pierwszym pytaniu, podlega pośrednio lub bezpośrednio premierowi. To premier decyduje w nich o najważniejszych personaliach, wyznacza kierunki działania i je nadzoruje.

Wspomnijmy też o przesłuchaniu Pawła Wojtunika, które zaczęło się od ataku byłego szefa CBA na Pana osobę. Czy, oprócz owej niewydolności organów państwa mieliśmy też do czynienia z niewydolnością służb? Trudno bowiem uwierzyć by taka „ślepota” instytucji państwa nie miała miejsca bez elementu korupcyjnego.

Nie chce spekulować w zakresie motywów i okoliczności, ale sam fakt bierności służb specjalnych jest bezdyskusyjny. Wystarczy spojrzeć na to, jak skuteczne i aktywne są po 2015 roku. Kontrast z tym, co działo się wcześniej, jest oczywisty.

Sporo w czasie przesłuchań mówi się o dziwacznej roli jaką w kreowaniu przepisów odgrywali zatrudniani w MF lobbyści. Czy planowane jest przesłuchanie osób, których nazwiska przytacza się podczas przesłuchań właśnie w tym kontekście?

Oczywiście, przesłuchana zostanie p. Renata Hayder, tzw. „doradca społeczny” ministra, a w dalszej kolejności być może również inne osoby związane z biznesem podatkowym.

Być może to pytanie jest przedwczesne, ale czy ma Pan już plan na zakończenie prac komisji? I czy wraz z ustaniem jej posiedzeń nastąpią jakieś wnioski do prokuratury albo propozycje legislacyjne, tak by system VAT był szczelny też w przyszłości?

Naturalny kres prac komisji wyznacza ustawa o komisjach śledczych - musi on nastąpić przed końcem kadencji. Biorąc pod uwagę ogrom sprawy pewnie nie uda się to dużo wcześniej. Kilka wniosków do prokuratury już było, dość prawdopodobne są kolejne. Co do zmian legislacyjnych to trudno mi przesądzać. Zasób wiedzy w tej materii jest publicznie znany i pozytywnie należy ocenić aktywność rządu w ostatnich latach, jak i dalsze plany. Przełomowych propozycji więc pewnie nie wymyślimy, ale może uda się wskazać kilka konkretnych ulepszeń.

Rozmawiał Arkady Saulski.

Komentarze