Informacje

autor: fot. PAP
autor: fot. PAP

Komisja VAT: Ujawniono ogromny lobbing

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 22 maja 2019
  • 15:03
  • 1
  • Tagi: afera gospodarka komisja VAT PO podatki Polityka VAT
  • Powiększ tekst

Ogromny lobbing dot. zniesienia 30-proc. sankcji VAT wprowadził w błąd zarówno mnie, jak i Sejm; przytaczano fałszywe argumenty, że sankcja jest niezgodna z prawem UE - powiedziała w środę b. wiceminister finansów Chojna-Duch przed komisją śledczą ds. VAT

Było to już drugie przesłuchanie b. wiceminister przed komisją, pierwsze odbyło się w listopadzie ub. roku. W środę Chojna-Duch pytana była przede wszystkim o sprawę, do której odnosiła się podczas listopadowego przesłuchania. Chodzi o likwidację tzw. sankcji vatowskiej zapisanej w projekcie nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług, który wpłynął do Sejmu w lipcu 2008 r. Był to projekt rządowy, który zawierał propozycję likwidacji 30-proc. sankcji za zaniżenie czy zawyżenie zwrotu podatku.

Było to (likwidacja sankcji - PAP) wynikiem jawnego lobbingu zajmującego się międzynarodowym unikaniem opodatkowania. Presja była ogromna. Z różnych stron. Zarówno z Komisji +Przyjazne Państwo+, z resortu. (…) Lobbing ten wprowadził - moim zdaniem - w błąd Sejm, również komisję sejmową. Przytaczano fałszywe argumenty - również w Ministerstwie Finansów - że przepisy te są jakoby niezgodne z prawem Unii Europejskiej” - powiedziała.

Podobną manipulacją b. wiceminister finansów tłumaczyła członkom komisji swoją zmianę zdania ws. zniesienia sankcji. Jak przypomniał w środę przewodniczący komisji Marcin Horała, podczas poprzedniego przesłuchania Chojna-Duch zeznała, iż była sceptyczna wobec zniesienia sankcji; mimo tego ostatecznie zaakceptowała jej zniesienie. Według zeznań Chojny-Duch, choć uważała ona, że likwidacja sankcji rozszczelni system podatkowy, to przekonało ją pismo mówiące o tym, że Komisja Europejska zdecydowała o zniesieniu sankcji.

Wprowadzono mnie w błąd. (…) Rzeczywiście można powiedzieć, że była to moja porażka spowodowana nieprawdziwymi informacjami z Departamentu Europejskiego Ministerstwa Finansów” - zeznała.

Wskazała, że wcześniej podobne informacje przekazywano jej także podczas rozmów u ministra Sławomira Nowaka. „Po tych kilku wizytach u pana ministra Nowaka (Sławomira - PAP) gdzie byliśmy przekonywani do tego, że Unia Europejska wymaga zniesienia sankcji, że prawo to nakazuje, ja nie dałam wiary tym zapewnieniom i w dalszym ciągu można powiedzieć, że upieraliśmy się przy istnieniu tych sankcji” - mówiła posłom. Sławomir Nowak był ówczesnym szefem gabinetu politycznego Donalda Tuska. Jak zeznała Chojna-Duch, w organizowanych przez niego spotkaniach poza nią i dyrektorami podległych jej departamentów uczestniczył zawsze także szef komisji „Przyjazne Państwo” Janusz Palikot. „On właściwie prowadził te spotkania, towarzyszył mu pan Jene (ówczesny doradca stały komisji „Przyjazne Państwo” - PAP), ale nie zabierał głosu” - oświadczyła, dodając, że sam Nowak był mniej aktywny podczas tych spotkań.

Podczas przesłuchania wracał także wątek innych osób spoza administracji, które mogły mieć wpływ na zniesienie sankcji VAT. Posłowie pytali o rolę Renaty Hayder, wg. poprzednich zeznań Chojny-Duch doradczyni społecznej ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego, związanej jednocześnie z firmą doradczą Ernst&Young. Chojna-Duch określiła w zeznaniach rolę Hayder jako „zadziwiającą”. Hayder miała - według słów b. wiceminister - do swojej dyspozycji pokój w resorcie, komputer oraz stałą przepustkę. Przynosiła do MF projekty aktów prawnych, doradzała przy podejmowaniu decyzji, dowiadywała się, w jakim kierunku idą prace nad projektami ustaw. Chojna-Duch oceniła przy tym, że nie czuła się przełożoną Renaty Hayder ani nie mogła wydawać jej poleceń.

Drugą osobą, o którą pytywali Chojnę-Duch posłowie, był jej doktorant, a równocześnie czynny doradca podatkowy Wiesław Pomorski. Pisał on do MF krytyczne opinie, określające sankcję 30 proc. jako rozwiązanie kontrowersyjne, które należy zlikwidować. B. wiceminister stanowczo zaprzeczała jednak, jakoby miał on jakikolwiek wpływ na prace resortu. Dodała, że wiele osób pisało listy w różnych sprawach, przedstawiało opinie. „Nie mogłam tego zabronić” - wskazała.

Chojna-Duch wielokrotnie podkreślała podczas zeznań, że błędna decyzja o likwidacji sankcji VAT była tylko jednym z elementów rozszczelnienia systemu podatkowego. „Te działania, które następowały w Sejmie, 18 projektów aktów prawnych, rozszczelniły system VAT-owski z poprzedniego, oryginalnego brzmienia. Każdy z nich spowodował istotne luki i owocował stratami budżetowymi. (…) Była to, można powiedzieć, akcja celowa. Nie był to przypadek. Był to demontaż naszego systemu podatkowego VAT-u” - mówiła Chojna-Duch. „Akcja szturmowania rynku polskiego zaczęła się na dobre w 2010, 2011 roku. Wydaje mi się, że była to akcja zorganizowana, i w tym celu również przygotowany został jakby grunt, pod tego typu działalność międzynarodowych grup przestępczych, stosujących różne formy takie jak karuzele podatkowe itd.” - oceniła.

Jej zdaniem ówczesny minister finansów Jacek Rostowski skupiał się wówczas przede wszystkim na uniknięciu recesji, w czym osiągnął sukces, jednak sprawa systemu podatkowego została przez niego zaniedbana. „System prawa podatkowego to (była) klęska, zwłaszcza w zakresie VAT-u” - oceniła. „Wydaje się, że (była) zbyt duża ingerencja usług eksperckich międzynarodowych firm specjalizujących się w unikaniu opodatkowania i również - można powiedzieć - byliśmy poniekąd skazani na przyjęcie wadliwych, prowspólnotowych rozwiązań prawnych, popieranych przez biznes podatkowy. Tu za mało było(…) działań przeciwdziałających” - powiedziała b. wiceminister finansów.

Komisja śledcza ds. VAT powołana została na początku lipca 2018 roku. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Bada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. Zgodnie z uchwałą Sejmu powołującą komisję, jej prace mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu, „w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych”.

PAP/ as/

Komentarze