Opinie

autor: fot. Pixabay
autor: fot. Pixabay

Polska antyterrorystycznym wzorem

Stanisław Żaryn

Stanisław Żaryn

Rzecznik Ministra Koordynatora Służb Specjalnych

  • 28 grudnia 2018
  • 07:08
  • 0
  • Tagi: gospodarka Polityka Prawo służby terror terroryzm UE
  • Powiększ tekst

Polska ustawa antyterrorystyczna jest dziś stawiana w Europie za wzór rozwiązań prawnych w zakresie zwalczania współczesnych zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa. Rozwiązania przyjęte przez polski parlament w 2016 r. sprawdziły się w praktyce.

Dzięki ustawie Polska może realnie przeciwdziałać zagrożeniom terrorystycznym, co docenia europejskie centrum zajmujące się zwalczaniem zagrożeń hybrydowych. Efekty obowiązywania ustawy i opinia międzynarodowego centrum w Helsinkach to dla autorów polskich przepisów powód do satysfakcji. Z kolei dla wielu ekspertów i polityków tzw. „totalnej opozycji” poważny powód do wstydu.

Gdyby zacytować wypowiedzi ekspertów i polityków opozycji na temat projektu ustawy antyterrorystycznej, okazałoby się, że mieliśmy w Polsce do czynienia z festiwalem absurdów. Nie bacząc na rzeczywiste powody wprowadzenia przez rząd Zjednoczonej Prawicy nowych przepisów politycy PO, PSL i Nowoczesnej próbowali wmówić opinii publicznej, że celem ustawy jest przyznanie służbom niekontrolowanej władzy i  - co za tym idzie - ograniczenie swobód obywatelskich. Pojawiały się tak absurdalne głosy, jak ten w portalu gazeta.pl, który próbował szokować tytułem: Ustawa antyterrorystyczna: służby dostaną „licencję na zabijanie”. Inni eksperci, jak np. Piotr Niemczyk, twierdzili, że w Polsce przepisy nie są potrzebne, bowiem zagrożenie „jest zerowe”, zaś ustawę piszą ludzie, którzy nie mają „żadnego doświadczenia”. Organizacje pozarządowe alarmowały o rzekomym zamachu na wolności obywatelskie, informowały, że służby będą miały nieograniczone możliwości inwigilacji obywateli, że ustawa jest „drakońska”, że pod byle pretekstem będą uruchamiane wszelkie możliwości ingerowania w wolność słowa i prawo zgromadzeń. Sugerowano, że to służby stają się zagrożeniem. Oliwy do ognia dodawali politycy. Posłowie Nowoczesnej twierdzili, że Ustawa nie daje służbom żadnych nowych narzędzi do zwalczania terroryzmu, a nawet, że u podstaw tych przepisów leży chęć walki politycznej z opozycją. Posłowie uważali również, że Ustawa wprowadzi chaos. Przeciwko przepisom był i PSL. „Zero poparcia dla inwigilacji PiS” – grzmiał z mównicy sejmowej wiceprezes partii. Hanna Gronkiewicz-Waltz przekonywała, że w Polsce przepisy są niepotrzebne i służby radzą sobie dobrze bez ustawy, posłowie PO twierdzili, że regulacje są rządowi potrzebne tylko do zwiększania kontroli społeczeństwa, że system antyterrorystyczny na ustawie… ucierpi. Atmosferę grozy starał się wzmacniać także lider PO Grzegorz Schetyna, który w jednym z wywiadów bez ogródek stwierdził, że „Putin też wprowadził taką ustawę”. W świetle dzisiejszej wiedzy tego typu komentarze są przejawem skrajnej nieodpowiedzialności.

Formułowane w czasie debaty nt. ustawy zarzuty w najmniejszym stopniu nie wytrzymują konfrontacji z faktami. Dziś, po ponad dwóch latach obowiązywania wprowadzonych Ustawą z 2016 r. przepisów, przepisy są nie tylko pozytywne oceniane, ale również uchodzi za wzorcowe rozwiązanie w krajach Europy. Jukka Savolainen, dyrektor ds. Odporności w Europejskim Centrum Doskonalenia przeciwko Zagrożeniom Hybrydowym w Helsinkach (Hybrid CoE), uznał, że to właśnie regulacje polskiej ustawy antyterrorystycznej są godnym naśladowania przykładem w zakresie rozwiązań legislacyjnych, które mogą posłużyć za rozwiązania modelowe oraz stanowić istotny wkład w rozwój ustawodawstw krajowych państw UE i NATO. W efekcie postanowił zaprezentować je w ramach spotkania członków Hybrid CoE, które odbyło się 21 listopada 2018 r. To duży sukces polskiej Ustawy AT, bowiem centrum monitoruje reżimy prawne różnych państw.

Centrum w Helsinkach, do którego należy 19 państw: Finlandia, Szwecja, Wielka Brytania, USA, Niemcy, Francja, Łotwa, Litwa, Polska, Estonia, Norwegia, Hiszpania, Dania, Rumunia, Kanada, Czechy, Włochy, Holandia oraz Austria, jest miejscem wymiany doświadczeń w dziedzinie przeciwdziałania zagrożeniom hybrydowym. „Celem naszych działań jest m.in. ukazanie najlepszych praktyk stosowanych wśród państw członkowskich. W czasie naszych warsztatów zorientowaliśmy się, że polska ustawa o działaniach antyterrorystycznych może zostać uznana za jedną z dobrych praktyk, bowiem pozwala na szybkie i stanowcze kontrdziałanie wobec jakiejkolwiek nieokreślonej siły” – uzasadniał w piśmie do ABW Savolainen. W jego ocenie polska ustawa w kompleksowy sposób reguluje działania odpowiednich organów, uwzględnia możliwość efektywnego zaangażowania sił zbrojnych, jak również precyzyjnie określa organy odpowiedzialne za prowadzenie działań.

Pozytywne oceny ustawy antyterrorystycznych na forach międzynarodowych i jej wpływ na kształtowanie prawodawstwa europejskiego to niewątpliwy sukces i powód do satysfakcji dla autorów ustawy. Najistotniejsze jednak jest to, że rozwiązania ustawy antyterrorystycznej przyczyniły się do zwiększenia bezpieczeństwa w Polsce. Tworzono ją z myślą o podniesieniu efektywności polskiego systemu antyterrorystycznego m.in. poprzez poprawienie koordynacji służb oraz doprecyzowanie zasad współpracy między nimi. O skuteczności przepisów ustawy mogliśmy się przekonać podczas organizacji przez Polskę wielkich imprez masowych, czy w chwili realizowania przez służby państwowe kolejnych czynności w oparciu o te przepisy. Ustawa antyterrorystyczna na co dzień umożliwia służbom koordynację działań oraz szybką wymianę informacji. Daje również podstawy do ofensywnego zwalczania zagrożenia terrorystycznego w naszym kraju.

Przepisy polskiej ustawy były w wielu miejscach przełomowe dla zabezpieczenia Polski przez terroryzmem. Ustawa wprowadziła jasny podział kompetencji, określiła zasady współdziałania instytucji odpowiedzialnych za działania anty i kontrterrorystyczne, określiła nowe zasady wprowadzania stopni alarmowych, a także umożliwiła skuteczne neutralizowanie zagrożenia przez wydalenie niebezpiecznych dla RP cudzoziemców. Skuteczność tę zapewnia mechanizm, który daje prawo odwołania od decyzji dot. deportacji już spoza Polski. Autorzy polskiej ustawy antyterrorystycznej mieli świadomość, że tworzą nowoczesne rozwiązania prawne, pozwalające na aktywne zwalczanie zagrożeń terrorystycznych. Zawarte w niej rozwiązania były wyjściem naprzeciw licznym apelom i opiniom teoretyków oraz praktyków w dziedzinie antyterroryzmu.

Przepisy polskiej ustawy od czasu jej wejścia w życie były wykorzystywane wiele razy, dając pozytywne efekty. Obowiązek rejestrowania kart pre-paid spowodował radykalny spadek groźnego zjawiska fałszywych alarmów bombowych. Przepisy dotyczące wydalenia osób powiązanych ze światem terroryzmu pozwoliły na eliminację wielu niebezpiecznych ludzi i ich deportację do kraju ojczystego. Wykorzystywane były również regulacje dotyczące aresztowania osób podejrzanych o terroryzm. Stale prowadzone są czynności dotyczące testów systemów komputerowych używanych w kluczowych dla państwa instytucjach. Nowe przepisy m.in. dotyczące stanów alarmowych pozwoliły z kolei na skuteczne zabezpieczenie imprez masowych. Dzięki pracy służb i efektywnym przepisom udało się neutralizować zagrożenie. Bilans skutków obowiązywania ustawy o działaniach antyterrorystycznych jest jednoznacznie pozytywny. Pokazuje to nie tylko, że polski rząd poważnie podchodzi do bezpieczeństwa Polski i Polaków, ale również wskazuje jak łatwo opozycji przychodzi rzucać bezpodstawnie najcięższe oskarżenia. Zarówno efekty działania ustawy antyterrorystycznej, jak i jednoznacznie pozytywna opinia na temat polskich regulacji pokazują, jak odrealnione były opinie formułowane przez polityków tzw. „totalnej opozycji” i sprzyjających im środowisk. Brutalnie atakowana ustawa zdała egzamin. Tego samego nie da się powiedzieć o jej zapiekłych krytykach.

Autor jest Rzecznikiem Ministra Koordynatora Służb Specjalnych

Komentarze