Opinie

fot. PAP / autor: fot. PAP
fot. PAP / autor: fot. PAP

Komisja VAT: Porażające zeznania Siwego

Marcin Horała

Marcin Horała

prawnik, politolog, były radny miasta Gdyni, poseł na Sejm RP

  • 17 lipca 2019
  • 18:03
  • 3
  • Tagi: afera gospodarka komisja VAT podatki Polityka Służba Celna VAT
  • Powiększ tekst

Dziś przed komisją VAT porażające zeznania Sławomira Siwego, przewodniczącego związku zawodowego CelnicyPL. Nie dam rady streścić tu wszystkich wątków, więc tylko tytułem przykładu.

1.Procedury wręcz ograniczały możliwość podjęcia kontroli na granicy jeżeli system analizy ryzyka nie wytypował transportu do kontroli. System opierał się na danych historycznych i był czytelny dla przemytników.

2.Tax Free wykorzystywano także w karuzelach vatowskich. Sprzedaż Tax Free - czyli sprzedaż podróżnym, których nie było - ani przy zakupie, ani u podatnika, ani towaru nie było na granicy.

3.UDT - nikt nie był w stanie sprawdzić ile takich dokumentów zostało wystawionych pod tym samym numerem. Importerzy sprytnie rozdzielali do firm z różnych rejonów kraju. Nie zawsze byli świadomi, że krążyły one tak, że zdarzało się spotkać w jednej firmie kilka tych samych UDT.

4.„Zatrzymanie cysterny to było jak jak wyrok śmierci dla funkcjonariusza, co celnik miał z tym zrobić bez urządzeń kontrolnych i instrumentów prawnych.”

5.”System nagród premiował ilość ujawnionych nieprawidłowości bez względu na ich wartość co doprowadziło do spadku dużych ujawnień. Na przejściach brak było urządzeń RTG, a te które były często nagle się wyłączały.”

6.”Byliśmy szykanowani za zgłaszanie nieprawidłowości i alarmowanie o zmianach które ułatwiają wyłudzenia #VAT. Nawet zostałem zwolniony za to ze służby ale wygrałem przed sądem. Szykanowano mnie też jako związkowca.”

7.Ogromne ilości spirytusu bez akcyzy były sprowadzane jako koncentrat spryskiwacza do szyb. Ogromna część obrotu była sprzedawana na paragon, bez wskazania nabywcy.

8.W Systemie Przemieszczania oraz Nadzoru Wyrobów Akcyzowych (EMCS) można było dokonać zgłoszenia wielodniowego, w rezultacie kilkadziesiąt cystern mogło wjechać na zgłoszenie dotyczące jednej. Nie było to realnie kontrolowane.

9.W Centrum Obsługi Wierzytelności tony akt były zrzucane do piwnicy. Nieliczni pracownicy, często bez doświadczenia, głównie przeglądali je pod kątem stwierdzenia przedawnienia wierzytelności skarbu państwa.

Komentarze