Opinie
Presja rządu Donalda Tuska na niezależność banku centralnego będzie trwała / autor: Fratria / Andrzej Wiktor / Materiały prasowe NBP
Presja rządu Donalda Tuska na niezależność banku centralnego będzie trwała / autor: Fratria / Andrzej Wiktor / Materiały prasowe NBP

KOMENTARZ

Szturm Tuska na NBP nie ustanie

Zbigniew Kuźmiuk, poseł na Sejm RP

Zbigniew Kuźmiuk, poseł na Sejm RP

Dr nauk ekonomicznych, poseł Prawa i Sprawiedliwości, poseł do PE w latach 2004-2009, wcześniej marszałek województwa mazowieckiego, radny województwa mazowieckiego, minister-szef Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, wojewoda radomski, nauczyciel akademicki

  • Opublikowano: 4 listopada 2026, 13:39

  • Powiększ tekst

Presja rządzących na niezależność banku centralnego będzie trwała, a zgoda premiera Tuska w ostatniej chwili na nowych członków zarządu NBP jest tylko potwierdzeniem, że podjął ją ze strachu przed dalszą destabilizacją polskiej gospodarki i finansów publicznych – ocenia dr Zbigniew Kuźmiuk, ekonomista i poseł PiS w komentarzu na portalu wPolityce.pl.

Wczoraj na dzień przed zakończeniem kadencji jednego z wiceprezesów NBP i w związku z tym zdekompletowania zarządu banku centralnego, premier Tusk zdecydował się kontrasygnować wniosek prezydenta Nawrockiego o powołanie czterech nowych jego członków.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o NBP zarząd banku centralnego stanowi jego prezes i od sześciu do ośmiu członków zarządu, obecnie jest ich właśnie sześciu, a ponieważ wiceprezesowi Adamowi Lipińskiemu 6-letnia kadencja kończy się właśnie 4 listopada, liczba ta spadnie do pięciu. Co więcej, w styczniu 2027 roku kończy się kadencja kolejnego członka zarządu w związku z tym już na wiosnę prezes NBP wystąpił do prezydenta Nawrockiego o powołanie czterech nowych członków zarządu proponując dotychczasową wiceprezes Martę Kightley (jej pierwsza kadencja zakończyła się w marcu tego roku), a także trzech obecnych członków Rady Polityki Pieniężnej. Dwaj z nich Ludwik Kotecki i Przemysław Litwiniuk to członkowie RPP wybrani w 2022 roku do Rady w Senacie głosami obecnej większości, a Marcin Zarzecki to przedstawiciel prezydenta Karola Nawrockiego powołany do Rady w grudniu 2025 roku.

Tusk odmawiał podpisu do ostatniej chwili

Choć, jak wynika z powyższego, kandydatury spełniały kryterium merytoryczne, to wniosek prezydenta był także politycznie zrównoważony, dwie osoby mogą być bowiem kojarzone ze środowiskiem prezydenta, a kolejne dwie osoby ze środowiskiem obecnej koalicji rządzącej. Przypomnijmy, że wniosek ten jednak premier Tusk odesłał po trzech miesiącach w maju tego roku bez kontrasygnaty, nie wyjaśniając przyczyny jej braku, choć na korytarzach sejmowych mówiło się, że ogromną irytację premiera spowodowała propozycja zerowego SAFE przedstawiona publicznie w marcu przez prezydenta Nawrockiego i prezesa Glapińskiego. Niedawno NBP poinformował, że ponownie wystąpił do prezydenta Nawrockiego o powołanie członków zarządu i o ile w Kancelarii Prezydenta nie będzie z tym powołaniem problemów, to z kontrasygnatą premiera znowu spodziewano się problemów. Bank centralny w związku z tym podkreślił w komunikacie, że do tej pory zrealizował wszystkie możliwe działania w tej sprawie na podstawie przepisów prawa, a tym samym uwypuklił powagę sytuacji, której konsekwencją, może być paraliż działalności zarządu banku centralnego.

Przypomnijmy, że zarząd NBP ma bardzo szerokie i ważne kompetencje, odpowiada za realizację uchwał RPP, realizuje politykę kursową, nadzoruje i przeprowadza operacje otwartego rynku oraz zarządza rezerwami dewizowymi, podejmuje decyzje w zakresie sprawozdawczości i planowania banku, a także podejmuje uchwały we wszystkich innych sprawach, które nie zostały ustawowo zastrzeżone do decyzji prezesa NBP, albo RPP. Decyzja premiera Tuska o udzielenie kontrasygnaty wnioskowi prezydenta o powołanie 4. nowych członków zarządu uspakaja trochę sytuację wokół NBP, ale jak się można domyślać, została podjęta przez Tuska ze strachu przed negatywnymi skutkami destabilizacji polityki monetarnej. W ostatnich tygodniach doszło do poważnej dewaluacji złotego w stosunku do najważniejszych walut, amerykańskiego dolara o ponad 10 proc. do prawie 4 zł i euro o ponad 4 proc. do ponad 4,4 zł, a także wzrostu oprocentowania naszych obligacji do prawie 6,5 proc. i gwałtownego spadku wartości najważniejszych wskaźników Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

Do stabilizacji wokół NBP bardzo daleko

Ale zgoda premiera Tuska na nowych członków zarządu NBP to zaledwie mały krok w stabilizacji sytuacji wokół NBP, bo przecież ciągle rządząca koalicja proceduje wniosek o postawienie prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Przypomnijmy, że większość koalicyjna w sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej przegłosowała wstępny wniosek o postawienie szefa NBP przed TS i teraz czeka on na głosowanie na sali plenarnej Sejmu, Jak się wydaje, rządzący wahają się, czy ten wniosek wprowadzać pod głosowanie w Sejmie, bo zgodnie z rozstrzygnięciem TK powinien on uzyskać aż 3/5 głosów za tym wnioskiem, a takiej większości koalicja 13 grudnia nie ma. Rządzący wprawdzie twierdzą, że wystarczy im zwykła większość i przegłosowanie wniosku oznaczałoby usunięcie prezesa Glapińskiego z funkcji prezesa NBP, ale być może wspomniane wyżej zagrożenia w postaci dewaluacji złotego, podwyższenia oprocentowania obligacji, czy spadków najważniejszych wskaźników na giełdzie, trochę ostudzi cen dotychczasowy zapał.

Presja rządu na niezależność banku centralnego nie zakończyła się

Presja rządzących na niezależność banku centralnego będzie więc trwała, a zgoda premiera Tuska w ostatniej chwili na nowych członków zarządu NBP jest tylko potwierdzeniem, że podjął ze strachu przed dalszą destabilizacją polskiej gospodarki i finansów publicznych. Skoro 4-letnie jego rządy powiększają dług publiczny o blisko 1,4 biliona zł, a za odsetki od tego długu trzeba już płacić 6,5 proc., a może być jeszcze więcej, jeżeli bank centralny będzie dalej destabilizowany, to minister Domański musiał wytłumaczyć premierowi Tuskowi, że dalszy jego upór w sprawie zarządu , grozi bardzo poważnymi konsekwencjami.

»» Więcej o kryzysie wokół obsady stanowisk w zarządzie NBP czytaj na portalu wPolityce.pl w publikacji Tusk i Domański wystraszyli się krachu na giełdzie i dewaluacji złotego i jest zgoda na nowych członków zarządu NBP

Oprac. sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Policja w Trybunale ma swoją cenę. Każda firma ją zapłaci

Premier Tusk zatwierdził nowych członków zarządu NBP

Złoto pod presją wyprzedaży

»»Prezydent Karol Nawrocki: Polacy potrzebują państwa, gdzie różnica poglądów nie niszczy niezależnych instytucji! – oglądaj przemówienie na RBN w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych