Ryzykowna polityka Tuska: dług goni dług
Komisja Europejska opublikowała dane porównawcze dotyczące długu publicznego poszczególnych krajów członkowskich UE, a także kosztów jego obsługi w relacji do średniego poziomu zadłużenia za rok 2025 i niestety w tym rankingu Polska zajęła drugie miejsce, a wyprzedziła nas tylko Rumunia – wskazuje ekonomista dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS w komentarzu na portalu wPolityce.pl
Koszty odsetkowe obsługi długu w 2025 roku w Polsce wyniosły wyniosły aż 4,5 proc., wspomniana Rumunia miała je na poziomie 5,2 proc., następne kraje w tym rankingu, miały ten poziom znacznie niższy, Czechy 3,1 proc., kolejne Włochy 3 proc., choć dług publiczny Włoch w ujęciu nominalnym przekroczył 3 biliony euro, a więc był ponad 5-krotnie wyższy od tego w Polsce.
Jednocześnie za rządów Tuska rośnie w strukturze polskiego długu publicznego, dług denominowany w walutach obcych i w roku 2025 wyniósł on aż 26 proc., co oznacza, że w coraz większym stopniu przy jego kosztach obsługi i spłacie jesteśmy narażeni na ryzyko kursowe - wskazuje Zbigniew Kuźmiuk.
Rośnie także bardzo szybko relacja kosztów obsługi długu do PKB, jeszcze w 2023 roku wynosiła 1,8 proc. PKB, w 2026 roku wyniesie już ok 2,6 PKB, a przekroczenie przez ten wskaźnik poziomu 2 proc. PKB, powoduje, że nasze finanse publiczne, znajdują się na cenzurowanym międzynarodowych instytucji finansowych - podkreśla autor komentarza.
100 mld zł na koszty obsługi długu
Z kolei w wielkościach nominalnych na koszty obsługi długu tylko Skarbu Państwa, wydaliśmy w 2025 roku około 73 mld zł, a całego długu publicznego ok. 97 mld zł, to już w roku 2026 ma obsługę tego pierwszego, mamy wydać ok. 90 mld zł, a całego długu publicznego ok. 115 mld zł.
Ten gwałtowny przyrost kosztów obsługi długu wynika z tego, że już trzeci budżet przygotowany przez rząd Tuska, charakteryzują gigantyczne deficyty, a ponadto minister finansów na realizację zadań publicznych z rozmachem pożycza także poza budżetem.
Wzrost długu publicznego
W 2026 roku dług publiczny, ma wzrosnąć o kolejne ponad 400 mld zł do łącznej astronomicznej kwoty ok. 2,7 biliona zł ( ponad 66 proc. PKB), a więc aż o blisko 17 pp PKB w stosunku do roku 2023, co oznacza, że jesteśmy najszybciej zadłużającym się krajem w UE - alarmuje Zbigniew Kuźmiuk w komentarzu dla wPolityce.pl.
Trzeba przy tym przypomnieć, że mimo tego, że Polska od dwóch lat jest objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu, to deficyt instytucji rządowych i samorządowych w 2025 roku, wyniósł aż 7, 3 proc. PKB i był on, co znamienne, tylko o 0,1 pp niższy od deficytu w 2010 roku, czyli okresu pierwszego rządu Donalda Tuska.
A więc minister Domański „pomylił się” z wysokością tego deficytu, aż 1,8 proc. PKB, czyli ok 70 mld zł w stosunku do tego,co umieścił w planie budżetowo- strukturalnym, wysłanym do Brukseli, w którym zobowiązał się, że deficyt ten na koniec 2025 roku wyniesie 5,5 proc. PKB.
Z kolei do końca 2028 roku miał on zostać sprowadzony do poziomu 3 proc. PKB, dopuszczanego przez Komisję Europejską, co w obecnej sytuacji jest absolutnie niemożliwe i oznacza, że minister świadomie wprowadził w błąd instytucje europejskie.
»» Więcej o sprawie zadłużania Polski przez ekipę Donalda Tuska czytaj na portalu wPolityce.pl w publikacji Polska znowu na niechlubnym podium w UE. Tym razem pod względem kosztów obsługi publicznego
Oprac. Sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Praca w polskim sklepie tylko dla Ukraińca? Fala oburzenia
Szok! UE broni ETS. Przemysł alarmuje o katastrofie
Aż 8 tys. zł dopłaty do wody. Wnioski trzeba składać od 22 czerwca
»»Waldemar Buda: Polska płaci cenę ze Mercosur – oglądaj „RH+” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.