Analizy

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Nieśmiałe odreagowanie rynku

źródło: Maciej Szmigiel, analityk giełdowy

  • Opublikowano: 31 stycznia 2013, 09:48

  • Powiększ tekst

Rynek próbował wczoraj nieśmiałego odreagowania, ale podaż dostała do ręki dwa solidne argumenty, które przełamały obronę byków, prowadząc do rozwinięcia korekcyjnych spadków. Sygnałów ich końca nadal nie widać.

Niedźwiedzie wieści

W zeszłym tygodniu nad rynkiem zaciążyła sprzedaż przez Skarb Państwa papierów PKO BP. Wczoraj mieliśmy powtórkę z rozrywki, tym razem bohaterem był drugi z największych banków, czyli Pekao SA, a sprzedającym włoski właściciel UniCredit. To zbiło kurs akcji banku o ponad 6%, wyraźnie szkodząc indeksowi, a pośrednio i kontraktom. Notowania na rynku terminowym zaczęliśmy od cofnięcia i ponowienia testu wsparcia przy poziomie 2520pkt. Pierwsza próbna zakończyła się jeszcze po myśli byków, co zaowocowało nawet 20pkt. odbiciem. Podaż uaktywniła się tam gdzie się tego spodziewaliśmy, czyli przy poziomie 2545pkt. Po południu kupującym skrzydła podciął ostatecznie słaby odczyt amerykańskiego PKB w IV kw. 2012r. (-0,1% w ujęciu annualizowanym wobec prognozowanego wzrostu w tempie 1,1%). Po tej informacji nastroje na światowych giełdach siadły, co zainspirowało niedźwiedzie do złamania wsparcia.

Trwa korekta

Ostatecznie dzień kończyliśmy powiększeniem noworocznej wyprzedaży, a zamknięcie na poziomie 2506pkt. usankcjonowało kolejnych 29pkt. zysku krótkiej strony rynku. Popyt nie pokazał przy tym nic, co pozwoliłoby sądzić, że rynek osiągnął już dno. Widocznie obecne poziomy nie są jeszcze wystarczająco atrakcyjne, by zachęcić większy kapitał do powrotu. Nastawienie do krótkiego terminu pozostaje zatem negatywne. Wczorajsza sesja była krokiem ku realizacji scenariusza zakładającego zejście w pobliże 2480pkt. To miejsce łączy poziom technicznego wsparcia i kreskę trendową z wykresu kontynuacyjnego, dodatkowo zrównując ze sobą długość dwóch fal przeceny. Jeśli narodzona z początkiem roku korekta miałaby finalnie przyjąć kształt symetrycznego zygzaka „abc”, tutaj potencjał spadków powinien się wyczerpać.

W dłuższej perspektywie cały czas mówić możemy bowiem jedynie o korekcie trendu wzrostowego. Korekcie stosunkowo płytkiej, bo jak dotychczas odebrała ona bykom dokładnie 23,6% zysków wypracowanych od maja zeszłego roku (poziom Fibonacciego). Bez szkody dla pozytywnego w średni terminie układu technicznego może ona sięgnąć aż do poziomu 2450pkt., czyli górnego ograniczenia rozległej konsolidacji, którą rynek porzucił w grudniu. 

Wsparcia są blisko

Tym razem kupujący nie będą mieli wsparcia Wall Street, która środę kończyła pod kreską, ostrzegając przed możliwą korektą również za oceanem. Poranne notowania kontraktów na amerykańskie indeksy nie niwelują tego spadku.

W tej sytuacji dzień zaczniemy zapewne od obniżenia minimów. Potencjalne wsparcia są niedaleko: przy 2495pkt. przebiega dolna granica miesięcznego kanału cenowego. Niżej mamy już ważną strefę obrony w postaci linii trendu i poziomu 2477pkt. To nagromadzenie technicznych barier powinno zmusić byki do większej aktywności. Jeśli tutaj nie uda się zatrzymać podaży, koncepcja symetrycznego zygzaka upadnie, a następnej szansy na dno szukać będziemy prawdopodobnie przy 2450pkt.

Pierwszą sygnałem budzenia się popytu byłoby natomiast domknięcie prawdopodobnej luki z otwarcia, kończącej się przy 2506pkt. Wtedy realne stałoby się rozwinięcie odbicia od wsparć prowadzące do testu 2545pkt. Przebicie tego poziomu przyniosłoby już poprawę krótkoterminowych wskazań technicznych.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych