Analizy

Złoty lekko odbija

Roman Ziruk

Roman Ziruk

analityk walutowy

  • 12 września 2018
  • 14:23
  • 0
  • Tagi: EUR finanse PLN USD waluty
  • Powiększ tekst

Z uwagi na spotkania trzech istotnych banków centralnych, końcówka tygodnia może zmienić nastroje na rynku i przełożyć się na wzrost wahań na dość ospałym rynku.

Polski złoty zakończył wczorajszy dzień lekkim umocnieniem w relacji do głównych walut. Krajową walutę wspierała stabilizacja na głównej parze, pozostawanie rentowności krajowych obligacji na niemal niezmienionym poziomie oraz uspokojenie sytuacji na rynkach wschodzących.

Brak większych impulsów sprawił, że wahania na głównych parach, jak i walutach rynków wschodzących, w ostatnim czasie były w większości dość niewielkie. Na podstawie kalendarza wydarzeń również można oczekiwać, że dzisiejszy dzień będzie spokojny, o ile oczywiście nie wydarzy się coś niespodziewanego.

Dopiero czwartek może być okresem podwyższonej zmienności. To właśnie wtedy bowiem – w zbliżonym czasie – odbędą się spotkania decyzyjne Banku Anglii (BoE), Europejskiego Banku Centralnego (EBC) i Centralnego Banku Turcji (CBRT).

W przypadku spotkania BoE warto będzie zwrócić uwagę na rozkład głosów decydentów, jednak trzeba podkreślić, że perspektywy zmian kosztu pieniądza na przestrzeni najbliższych kilku kwartałów są ograniczone – na ten moment wygląda na to, że do kolejnej podwyżki może dojść dopiero w drugiej połowie 2019 r.

Co tyczy się spotkania EBC, obserwowana będzie przede wszystkim konferencja prasowa po spotkaniu. Najistotniejsze będą wszelkie odniesienia do sytuacji we Włoszech, kwestii konfliktu handlowego i problemów ze wzrostem inflacji bazowej w strefie euro. Podczas spotkania Mario Draghi powinien również potwierdzić, że EBC nie spodziewa się, że do podwyżek stóp procentowych dojdzie przed drugą połową przyszłego roku.

W przeciwieństwie do dwóch opisanych powyżej banków – wspomnianych wcześniej – Centralny Bank Turcji powinien podczas spotkania w czwartek zdecydować się na podwyżkę stóp procentowych. Konsensus zdaje się obecnie oczekiwać umiarkowanego (jak na obecną sytuację) wzrostu kosztów kredytu o ok. 325 pb. W konsekwencji tego stopa referencyjna w Turcji znalazłaby się na poziomie 21 proc.. Duży rozstrzał między prognozami (ankietowani ekonomiści oczekują zmiany stóp między 0, a 725 punktów bazowych) zwraca uwagę na skalę nieprzewidywalności decyzji. W obliczu inflacji dochodzącej do 18 proc., która w konsekwencji silnej deprecjacji tureckiej waluty najpewniej pozostanie wysoka, bank centralny powinien zdecydować się na silniejszy wzrost kosztów kredytu. Uwzględniając problemy z niezależnością, z jakimi boryka się CBRT, silna podwyżka, która mogłaby wesprzeć turecką walutę wydaje się jednak mało prawdopodobna.

Co istotne w tym kontekście, bank mimo wszystko próbuje podejmować działania mające poprawić sytuację i jednocześnie nie wywołać gniewu prezydenta Erdogana, który sam siebie nazywa „wrogiem stóp procentowych”. W sierpniu ponownie „nie wprost” podniósł stopy procentowe, powiązując pożyczki dla banków nie z referencyjną stopą – tygodniową stopą repo – ale z innymi stopami procentowymi, które ma w arsenale. Konkretnie: w tym momencie przede wszystkim stopą pożyczek overnight (19,25 proc.). Jeśli w czwartek nie dojdzie do podwyżki stopy referencyjnej, bank centralny może kontynuować te „podwyżki bez podnoszenia stóp”. Kolejnym krokiem byłoby powiązanie pożyczek ze stopą późnego okna płynnościowego (LLW), która obecnie wynosi 20,75 proc.. Bank może również zdecydować się na podniesienie wspomnianych innych stóp (overnight i LLW), pozostawiając sobie pole do kontynuacji owych niestandardowych działań w przyszłości. Nie zapewni to jednak przychylności inwestorów, dla których działania CBRT potwierdzają, że decyzje banku nie są niezależne, a on sam musi ukrywać zmiany przed prezydentem Erdoganem, stąd woli podnosić koszt kredytu „nie wprost”.

 EUR

Kurs EUR/PLN we wtorek spadł o 0,2 proc., wahając się w widełkach 4,30-4,31. Wczorajsze dane o nastrojach ekonomicznych w Niemczech i strefie euro we wrześniu zaskoczyły in plus, jednak nie miały istotnego przełożenia na wspólną walutę. Dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej z kolei nieco rozczarowały, dodając do ostatniego pasma negatywnych zaskoczeń w tej materii (ostatnio zawiódł indeks aktywności w sektorze, jak i produkcja przemysłowa w największej gospodarce strefy euro).

 GBP

Kurs GBP/PLN we wtorek spadł o 0,2 proc., wahając się w widełkach 4,83-4,85. Funt wczoraj pozostawał względnie stabilny, nie reagując istotnie nawet na dobre dane z rynku pracy. GBP nadal pozostaje zależny przede wszystkim od zmian nastawienia inwestorów w sprawie osiągnięcia porozumienia z UE w kwestii Brexitu.

 USD

Kurs USD/PLN we wtorek spadł o 0,3 proc., wahając się w widełkach 3,70-3,72. Wczorajsze dane JOLTS opisujące sytuację amerykańskiego rynku pracy w lipcu były bardzo dobre. Do rekordowego poziomu wzrosła liczba dobrowolnych odejść z pracy jak i nowych wolnych wakatów, potwierdzając, że sytuacja amerykańskiego rynku pracy nadal ulega poprawie, co powinno wspierać presję na płace i docelowo przekładać się na utrzymanie wyższej inflacji w Stanach Zjednoczonych.

Dziś poznamy nowe dane o inflacji PPI w USA w sierpniu, wieczorem opublikowana zostanie również „Beżowa Księga” opisująca sytuację gospodarczą w poszczególnych dystryktach, które obserwuje Rezerwa Federalna. Oprócz tego w drugiej części dnia przemawiać będą James Bullard i Lael Brainard z FOMC.

Komentarze