Informacje

Ropa naftowa / autor: fot. Fratria
Ropa naftowa / autor: fot. Fratria

Ropa: szansa na dłuższa stabilizację

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 1 kwietnia 2023, 18:30

  • Powiększ tekst

Ministrowie państw należących do OPEC w poniedziałek zdecydują, czy utrzymać wydobycie ropy na dotychczasowym poziomie. Jeśli tak się stanie, to jest szansa na utrzymanie stabilnych cen na światowych giełdach, a paliwo nie zdrożeje.

Każde spotkanie – nawet wirtualne - szefów naftowego kartelu w Wiedniu wzbudza zrozumiałe zainteresowanie, bo od jego decyzji zależy w dużej mierze, ile kosztuje nas paliwo. Eksperci przewidują, że w najbliższy poniedziałek zmian w ustalonych wcześniej limitach wydobycia surowca nie będzie, zatem i sytuacja na giełdach powinna być stabilna. Tym bardziej, że ciągle obowiązuje decyzja OPEC z listopada ub.r. o ograniczeniu produkcji o 2 mln baryłek dziennie. W ubiegłym roku wszyscy producenci ropy – nie tylko państwa eksporterzy z kartelu ale także światowe koncerny paliwowe - zarobiły setki miliardów dolarów dzięki gwałtownie rosnącym – po agresji Rosji na Ukrainę – notowaniom ropy naftowej. Jej cena przekroczyła wiosną i latem 120 dolarów za baryłkę, co napędzało zyski. Mimo to OPEC nie zwiększył limitów wydobycia. Ale jesienią gdy zaczęły się spadki notowań, producenci z obawie o swoje dochody podjęli radykalną decyzję, by dostarczać mniej surowca właśnie o 2 mln baryłek dziennie.

Obecnie, gdy na giełdzie londyńskiej za baryłkę trzeba płacić ponad 84 dolary, a na amerykańskiej – ponad 70 dolarów, tym bardziej OPEC nie zamierza zwiększać produkcji i dostarczać światu więcej surowca. Choć 20 marca, gdy ropa staniała do 70 dolarów w Europie, pojawiły się na krótko nawet obawy o dalsze cięcia.

Cytowani przez agencję Reuters przedstawiciele kartelu przewidują, że zmiany w polityce wydobywczej OPEC nie nastąpią w poniedziałek. Jeden z delegatów na to spotkanie mówił nawet, że „ostatnie spadki cen nie były wystarczająco ważne, aby wpłynąć na ogólną ścieżkę polityki OPEC+ na 2023 rok”. I tego podejścia nie zmienią nawet ostatnie ograniczenia dostaw z Kurdystanu (w sprzedaży ropy wynikające z konfliktu z Turcją.

Kolejne spotkanie OPEC+ zaplanowano na czerwiec.

Agnieszka Łakoma

(Reuters)

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych