Informacje

Wzrost gospodarczy dużo powyżej 4 proc.

br

  • 18 października 2017
  • 16:43
  • 1
  • Tagi: ceny produkcji sprzedanej finanse gospodarka GUS makroekonomia PKB produkcja budowlano-montażowa produkcja przemysłowa RPP sprzedaż detaliczna stopy procentowe
  • Powiększ tekst

Ekonomiści oceniają, że dzisiejsze dane GUS o sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej pokazują wzrost PKBIII kwartale tego roku na poziomie dużo powyżej 4 proc. Prognozują, że mógł wynieść od 4,4 proc. do 4,6 proc.

Biorąc pod uwagę cały III kw. 2017 r., wyniki przemysłu i w szczególności budownictwa poprawiły się wyraźnie w porównaniu z II kw. 2017 r., a sprzedaż detaliczna stabilnie rosła. Na podstawie opublikowanych dotychczas danych za III kw. 2017 r. szacujemy, że dynamika PKBIII kw. 2017 r. przyspieszyła co najmniej do 4,5 proc. r/r. - oceniają analitycy PKO BP.

GUS poinformował, że produkcja przemysłowa zwiększyła się we wrześniu tego roku o 4,3 proc. Z kolei produkcja budowlana wzrosła o 15,5 proc. A sprzedaż detaliczna wzrosła o 8,6 proc. w cenach bieżących.

Takie wyniki konsumpcji obok sygnałów dalszego przyspieszenia publicznych inwestycji infrastrukturalnych oraz budowlanych inwestycji mieszkaniowych będą, przy dodatkowo niskiej bazie odniesienia, stymulować wzrost dynamiki PKBIII kw. do poziomu 4,5 proc. r/r – napisali w komentarzu do dzisiejszych danych ekonomiści BOŚ.

Jak piszą ekonomiści z Raiffeisen Polbank, wrześniowe dane ze sfery realnej nieco rozczarowują i dodają, że szczególnie dotyczy to produkcji przemysłowej, która spowolniła aż do 4,3 proc. r/r z 8,7 proc. r/r w sierpniu. Nieco mniej wyraźne było spowolnienie widoczne we wskaźniku odsezonowanym, gdzie dynamika spadła z 8,1 proc. r/r do 6,9 proc. Zanotowany spadek dynamiki był jednak głębszy niż mogło wynikać z samego tylko układu kalendarza. Podtrzymują jednocześnie swoje prognozy dotyczące wzrostu PKBIII kwartale tego roku.

Jak dodają w komentarzu, „pewnym pocieszeniem stają się w tej sytuacji dane o sprzedaży, która przekroczyła oczekiwania rosnąc w cenach stałych aż o 7,5 proc. r/r wobec 6,9 proc. w sierpniu”.

Pocieszenie to jest jednak naszym zdaniem niewielkie, gdyż wskazuje, że głównym motorem wzrostu PKB nadal pozostaje konsumpcja a odbicie inwestycji, mimo że najprawdopodobniej znaczne w całym III kwartale, może nie być jednak tak silne jak jeszcze niedawno oczekiwano. Może to nasilać dyskusję w RPP, której niektórzy członkowie mogą kłaść większą wagę na poziom inflacji i tempo wzrostu PKB, podczas gdy dla innych bardziej istotna będzie struktura wzrostu – komentują analitycy Raiffeisen Polbank.

Zdaniem Moniki Kurtek, głównej ekonomistki Banku Pocztowego, opublikowane w okresie lipiec-wrzesień dane wskazują, że trzeci kwartał br. był dla polskiej gospodarki lepszy niż pierwsza połowa tego roku. Szacuje ona, że dynamika produkcji przemysłowej w trzecim kwartale tego roku wyniosła około 6,4 proc. r/r (wobec 4,2 proc. r/r w drugim kwartale), dynamika produkcji budowlano-montażowej zwiększyła się do około 19,6 proc. r/r (z 8,4 proc. r/r w drugim kwartale), a dynamika realna sprzedaży detalicznej wyniosła około 7,1 proc. r/r (wobec 6,7 proc. r/r w drugim kwartale). I dodaje, że wrzesień to miesiąc zamykający trzeci kwartał, dlatego też można dokonać wstępnej oceny tego co się w nim działo.

Wynika z tego, że nadal przyspieszała konsumpcja gospodarstw domowych, gdzie jej dynamika przekroczyła już najprawdopodobniej 5,0 proc. r/r i znalazła się na poziomie najwyższym od czwartego kwartału 2008 r., a także wyraźnemu przyspieszeniu uległy inwestycje - około 4-5 proc. r/r. Tym samym tempo wzrostu PKB znalazło się prawdopodobnie w okolicach 4,5 proc. r/r. Co więcej, wcale nie gorsze powinny być wyniki czwartego kwartału, zwłaszcza że w niektórych kategoriach (jak np. w inwestycjach) bardzo sprzyjająca będzie zeszłoroczna baza odniesienia. W całym 2017 r. tempo wzrostu gospodarczego wyniesie co najmniej 4,1 proc. - ocenia Kurtek.

Ekonomiści Pekao w swoim dzisiejszym komentarzu utrzymali swoją prognozę wzrostu PKBIII kw. tego roku na 4,6 proc.

Nieznaczna negatywna niespodzianka z przemysłu oraz pozytywna dotycząca sprzedaży detalicznej nie zmieniają istotnie oczekiwań dotyczących wysokiego tempa wzrostu gospodarczego. Zakładamy, że roczna dynamika PKBIII kwartale osiągnie poziom bliski 4,4 proc., do czego przyczyni się wysoki przyrost konsumpcji – komentują analitycy BGK.

Jak oceniają, „osłabienie wzrostu w stosunku do poprzedniego miesiąca wynikało przede wszystkim z czynników kalendarzowych”. Ekonomiści banku zwracają uwagę na wzrost cen producentów. Roczny indeks PPI (ceny produkcji sprzedanej przemysłu) wyniósł we wrześniu 3,1 proc., wobec 3,0 proc. w sierpniu.

Spodziewamy się utrzymania wzrostowej tendencji PPI, głównie ze względu na wyższe ceny surowców, choć mniejsze ograniczenia popytowe również będą temu służyć – czytamy w komentarzu.

Analitycy PKO BP oceniają, że miesięczne dane ze sfery realnej potwierdzają umocnienie tendencji wzrostowych w głównych branżach gospodarki, pomimo niekorzystnego wpływu mniejszej niż przed rokiem liczby dni roboczych na wyniki wrześniowe. Dane o realnej sprzedaży detalicznej potwierdzają, że dynamika konsumpcji prywatnej utrzymuje się w okolicach 4,9 proc. r/r odnotowanych w II kw. 2017 r., a silny wzrost produkcji budowlanej w III kw. 2017 r. jest historycznie spójny z wyraźnym odbiciem inwestycji, nawet w okolice 10 proc. r/r. Zatem wkład inwestycji do wzrostu PKB powinien się zwiększać (kosztem konsumpcji).

Mocne dane z gospodarki realnej to pole do obserwacji dla RPP. Zwłaszcza, że towarzyszyć im zaczynają niepokojące dane z rynku pracy, tj. przy relatywnie niskim tempie wzrostu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw (jak na warunki wspomniane wyżej) coraz wyraźniej zaczynają rosnąć płace i najprawdopodobniej jest to dopiero początek presji płacowej. W kolejnych miesiącach wzrost wynagrodzeń może wywierać coraz większą presję na wzrost inflacji. Na razie RPP deklaruje utrzymanie stóp procentowych na obecnych poziomach do końca przyszłego roku, nie jest jednak wykluczone, że nasilenie się presji płacowej i silniejszy od obecnie oczekiwanego wzrost inflacji wymusi na Radzie zmianę dotychczasowej łagodnej retoryki – konkluduje Kurtek.

Komentarze