Informacje

W 2050 będzie nas 10 miliardów. Zabraknie jedzenia

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 10 grudnia 2017
  • 10:53
  • 13
  • Tagi: badania i rozwój Bayer biznes ekeftywność głód gospodarka handel innowacje nauka nawożenie polityka rolnictwo uprawy żywność
  • Powiększ tekst

Przed rolnictwem stoi wyzwanie wykarmienia coraz większej liczby ludności przy jednoczesnej ochronie zasobów naturalnych środowiska. By było to możliwe rolnicy muszą być bardziej innowacyjni i stosować zrównoważone metody produkcji żywności - uważają uczestnicy niedawnej konferencji zorganizowanej przez firmę Bayer

Obecnie na Ziemi żyje ponad 7,5 mld ludzi, w 2050 roku liczba ludności wzrośnie do 10 mld. Oznacza to, że zapotrzebowanie na żywność znacznie wzrośnie i rolnictwo będzie musiało sprostać temu wyzwaniu.

Na pytanie, co jest obecnie najbardziej potrzebne rolnictwu uczestnicy spotkania odpowiadali, że są to badania naukowe, które muszą być wdrażane do praktyki, współpraca nauki z producentami, holistyczne (wszechstronne) podejście do rolnictwa, optymalizacja produkcji.

By rolnictwo mogło być innowacyjne potrzebne są pieniądze na badania. Wydatki na naukę są obecnie na poziomie 0,41 proc. PKB. Jest to mało, a jeżeli jest mało środków, trzeba tym rozsądniej je wydawać - stwierdził profesor Tomasz Twardowski z Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN w Poznaniu.

Należy więc dążyć do tego, by te metody, które są dostępne, które jesteśmy w stanie wymyślić połączyć i zastosować do wytworzenia produktu rynkowego, bo wtedy jest to sukces technologii - powiedział Twardowski. Dodał, że np. przy produkcji serów czy soku jabłkowego niezbędne są enzymy otrzymywane przy pomocy nowoczesnej inżynierii genetycznej. Chodzi też o to, by innowacyjne produkty były produkowane przez polskich naukowców.

Zdaniem profesora, potrzebne jest ponadto holistyczne, a więc całościowe podejście do rolnictwa od strony wszystkich nauk - chemii, nauk przyrodniczych, ekonomii, polityki czy biznesu.

Dr. hab. Beata Hasiów-Jaroszewska z Państwowego Instytutu Badawczego Ochrony Roślin w Poznaniu uważa natomiast, że niezwykle istotna jest współpraca między naukowcami i producentami, by dobrze się nawzajem rozumieli. Dodała, że na razie ona „raczkuje”.

Uczestnicy konferencji zwracali też uwagę, że w przyszłości produkcja żywności nie może się opierać na maksymalizacji efektów. Potrzebna jest jednak zmiana myślenia rolników, żeby zrozumieli, że na polu, na którym można wyprodukować 5 ton pszenicy nie uzyska 10 czy 15 ton, nawet stosując duże dawki nawożenia. Chodzi nie tylko o zrozumienie ograniczeń, ale także wykorzystanie szans poprzez np. uprawianie odłogowanych działek. Trzeba wykorzystywać jak najmniej, ale tyle ile potrzeba środków ochrony roślin, nawozów, ale przy tym dbać także trzeba o glebę, retencję itp. Jeżeli udałoby się zoptymalizować technologię produkcji i wyedukować rolników na pewno byłoby dużej bliżej zrównoważenia rolnictwa.

W tym roku po raz pierwszy wręczona została nagroda AgroBioTop honorująca osiągnięcia naukowe z zakresu biotechnologii. Otrzymała ją uczestniczka konferencji dr hab. Beata Hasiów-Jaroszewska za opracowanie i wdrożenie do praktyki nowych metod diagnostycznych wykrywania i identyfikacji - również w warunkach szklarnianych i polowych - różnych gatunków wirusów roślin. Opracowała ona prostą i szybką metodę wykrywania zróżnicowanych populacji wirusów, atakujących m.in. pomidory, ziemniaki, cukinie czy ogórki, która pozwala na wczesne wykrywanie patogenów i podjęcie odpowiednich działań zapobiegawczych.

Komentarze