Informacje

Inflacja spowolniła przez spadek cen żywności

br

  • 15 marca 2018
  • 17:03
  • 0
  • Tagi: ceny finanse GUS inflacja makroekonomia żywność
  • Powiększ tekst

To ceny żywności zaważyły na spadku lutowej inflacji – oceniają ekonomiści, komentując opublikowane przez GUS dane o wskaźniku cen towarów i usług konsumpcyjnych. Urząd podał, że inflacja CPI wzrosła w lutym o 1,4 proc. w ujęciu rocznym.

Taki spadek inflacji był zaskoczeniem dla rynku, który – co prawda - spodziewał się on spowolnienia wzrostu cen, ale nie aż takiego. Czytaj także: Inflacja zaskoczyła ekonomistów

Takie dane oznaczają, że średnia inflacja w tym roku może być niższa od naszej dotychczasowej prognozy średniego CPI na poziomie 2,0 proc. r/r w 2018 (jest to także prognoza NBP od ostatniego posiedzenia). To wzmacnia łagodne nastawienie Rady i nasze oczekiwania na tylko jedną podwyżkę w IV kw. 2019 r. Rynek wciąż wycenia 47 pb podwyżek do końca 2019 roku, to niżej niż 70 pb które były wyceniane przed posiedzeniem w marcu ale wciąż więcej niż nasza prognoza mówiąca o jednej podwyżce w IV. kw. 2019 r. - uważa Rafał Benecki, główny ekonomista ING BSK.

Dzisiejsze dane GUS zostały opracowane według nowej struktury wag koszyka inflacyjnego. Jak zwracają uwagę analitycy BOŚ, w porównaniu z system wag, który obowiązywał w 2017 r. w obecnym koszyku inflacyjnym wzrosły wagi: żywności, wyposażenia mieszkania, zdrowia, rekreacji i kultury, oraz wydatków na restauracje i hotele. Jednocześnie obniżyła się waga odzieży i obuwia oraz łączności.

I dodają, że „jest bardzo mało prawdopodobne by w kolejnych miesiącach inflacja pozostała poniżej 1,5 proc. r/r, tj. dolnej granicy dopuszczalnego przedziału wahań inflacji wokół celu NBP. Prognozujemy, że najbliższe miesiące przyniosą powrót wskaźnika CPI w kierunku 2 proc.”

Oczekując również stopniowego wzrostu inflacji bazowej wraz z narastającą w gospodarce presja inflacyjną, spodziewamy się, że inflacja powróci do pasma odchyleń od celu NBP już w marcu i będzie rosła do połowy roku. Uważamy jednak, że ponowne osiągnięcie celu inflacyjnego (2,5 proc.) w tym roku stało się trudniejsze niż wcześniej zakładaliśmy, w szczególności, że w drugiej połowie roku inflacja będzie znajdowała się pod presją wysokiej bazy cen żywności związanej z silnymi wzrostami cen masła i jaj w ubiegłym roku. Inflacja bazowa powinna kontynuować trend wzrostowy zbliżając się do ok. 2 proc. pod koniec roku – oceniają ekonomiści PKO BP.

Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker ocenia, że opublikowane dane potwierdzają prognozę dotyczącą pozostawienia stóp procentowych przez dłuższy czas.

Jednak należy mieć świadomość, że zjawiska inflacyjne są dość trudne do prognozowania, a wiele czynników przemawia za bardziej dynamicznym wzrostem cen w kolejnych miesiącach. Perspektywa może więc ulec radykalnej zmianie, choć trudno się na razie spodziewać, by inflacja w tym roku trwale zbliżyła się do 2,5 proc., czyli do poziomu przyjętego przez NBP jako cel inflacyjny – komentuje Przasnyski.

Kurtek wskazuje, że „odczyt wskaźnika CPI w lutym determinuje ścieżkę inflacji w kolejnych miesiącach i choć w będzie ona prawdopodobnie stopniowo przyspieszać, to obecnie wydaje się że górną granicę, jaką będzie mogła osiągnąć, jest 2,3-2,4 proc. r/r, tj. poniżej środka celu NBP.

W całym 2018 r., w takich okolicznościach, średnioroczna inflacja może wynieść co najwyżej 2,0 proc. wobec chociażby prognozowanego przez NBP w marcowym Raporcie o inflacji poziomu 2,1 proc. - uważa Kurtek.

Komentarze