Informacje

USD / autor: Pixabay
USD / autor: Pixabay

Ktoś wiedział o ataku na Saudów? Dziwne transakcje na giełdzie w Moskwie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 18 września 2019
  • 10:21
  • 2
  • Tagi: Arabia Saudyjska atak biznes energetyka finanse giełda paliwa polityka Rosja
  • Powiększ tekst

Nieoczekiwane transakcje na giełdzie w Moskwie na kilka dni przed atakiem na rafinerie w Arabii Saudyjskiej świadczą o tym, że ktoś w Rosji wiedział, iż dojdzie do ataków, po których wzrosły ceny ropy - ocenia rosyjski ekspert Michaił Krutichin.

Kilka dni przed atakiem, 11 września, nagle nieoczekiwanie zaczęto skupować na giełdzie moskiewskiej za niewysoką cenę (kontrakty) futures na ropę. Ich realizacja w ciągu jednego dnia zwiększyła się o 174 proc. Zrobiła to jakaś osoba fizyczna - powiedział ten ceniony analityk w komentarzu dla francuskiego radia RFI we wtorek wieczorem. - Gdyby coś takiego wydarzyło się nie w Rosji, a w innym kraju, to od razu rozpoczęto by dochodzenie, dlatego, że ktoś wiedział, że dojdzie do ataku i dobrze na tym zarobił - oświadczył Krutichin.

Jego zdaniem źródłem takiej informacji mogły być kręgi wywiadowcze, które przekazały ją graczom na rynku, bądź też „na rynku grają sami ludzie z wywiadu”. Mogli być to także „ludzie, którzy uczestniczyli jakoś w przygotowaniu tej operacji militarnej razem z tymi, którzy ją przeprowadzili” - przypuszcza ekspert.

Krutichin, który jest znanym komentatorem rynku energetycznego, prognozuje spadek cen ropy w rezultacie możliwej recesji, która, jak się podejrzewa, może wkrótce dotknąć gospodarkę światową.

Jeśli teraz ceny ropy wzrosną, to będzie to sprzyjało zmniejszeniu konsumpcji surowców energetycznych”, co jeszcze bardziej będzie sprzyjać recesji - ostrzegł ekspert.

Choć Rosja chwilowo korzysta z wysokich cen ropy, to może stać się jedną z głównych ofiar takiej recesji.

Jeśli ceny na poziomie 40 USD za baryłkę utrzymają się przez 2,5 roku do trzech lat, to Rosja może powtórzyć los Związku Radzieckiego - powiedział RFI Krutichin.

PAP, MS

Komentarze