Informacje

fot. PAP / autor: fot. PAP
fot. PAP / autor: fot. PAP

WYBORY Tak za granicą oceniają polskie wyniki

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 14 października 2019
  • 06:45
  • 1
  • Tagi: Francja gazeta gospodarka Kanada prasa Włochy wybory
  • Powiększ tekst

Francuska agencja AFP podkreśla, że rządzący w Polsce konserwatywni nacjonaliści wygrali niedzielne wybory parlamentarne i według sondażu exit poll powinni utrzymać większość absolutną w parlamencie. Agencja zwraca też uwagę na na wejście do Sejmu skrajnie prawicowej, antyeuropejskiej Konfederacji.

Wszystkie dotychczasowe dane są prowizoryczne, oparte jedynie na sondażu Ipsos, a zdaniem wielu ekspertów ostateczne wyniki, oczekiwane w poniedziałek wieczorem, mogą być inne - zauważa AFP.

Agencja odnotowuje, że po czterech latach przerwy lewica wraca do parlamentu, ale więcej uwagi poświęca sondażowemu wynikowi skrajnie prawicowej Konfederacji Wolność i Niepodległość Janusza Korwina Mikkego.

Konfederacja może liczyć na ok. 6,4 proc. głosów, co - jeśli potwierdzą to ostateczne wyniki - przełoży się na 13 miejsc w Sejmie.

Ponad milion Polaków wyraziło zaufanie do Konfederacji. To wielki sukces prawicy wiernej swoim ideałom, odniesiony w skrajnie trudnych warunkach” - cytuje AFP słowa jednego z przywódców ugrupowania Roberta Winnickiego.

Zdaniem cytowanej przez agencję Politolog Ewy Marciniak to „Janusz Korwin-Mikke jest osobistością kluczową dla tej bardzo zróżnicowanej koalicji”.

Francuska agencja przytacza też wypowiedź politologa Mikołaja Cześnika, który zauważył, że Konfederacja jest formacją odcinającą się od wszystkich innych partii „wizją państwa zredukowanego do minimum, obiecując kraj wolny od podatku dochodowego”.

Kanada o triumfie konserwatystów

Francuska agencja AFP podkreśla, że rządzący w Polsce konserwatywni nacjonaliści wygrali niedzielne wybory parlamentarne i według sondażu exit poll powinni utrzymać większość absolutną w parlamencie. Agencja zwraca też uwagę na na wejście do Sejmu skrajnie prawicowej, antyeuropejskiej Konfederacji.

Wszystkie dotychczasowe dane są prowizoryczne, oparte jedynie na sondażu Ipsos, a zdaniem wielu ekspertów ostateczne wyniki, oczekiwane w poniedziałek wieczorem, mogą być inne - zauważa AFP.

Agencja odnotowuje, że po czterech latach przerwy lewica wraca do parlamentu, ale więcej uwagi poświęca sondażowemu wynikowi skrajnie prawicowej Konfederacji Wolność i Niepodległość Janusza Korwina Mikkego.

Konfederacja może liczyć na ok. 6,4 proc. głosów, co - jeśli potwierdzą to ostateczne wyniki - przełoży się na 13 miejsc w Sejmie.

Ponad milion Polaków wyraziło zaufanie do Konfederacji. To wielki sukces prawicy wiernej swoim ideałom, odniesiony w skrajnie trudnych warunkach” - cytuje AFP słowa jednego z przywódców ugrupowania Roberta Winnickiego.

Zdaniem cytowanej przez agencję Politolog Ewy Marciniak to „Janusz Korwin-Mikke jest osobistością kluczową dla tej bardzo zróżnicowanej koalicji”.

Francuska agencja przytacza też wypowiedź politologa Mikołaja Cześnika, który zauważył, że Konfederacja jest formacją odcinającą się od wszystkich innych partii „wizją państwa zredukowanego do minimum, obiecując kraj wolny od podatku dochodowego”.

Włoska prasa: Zdecydowały programy

Programy i obietnice socjalne PiS miały decydujący wpływ na zwycięstwo tej partii w wyborach w Polsce- podkreślają największe włoskie gazety w powyborczych relacjach. Zwracają uwagę na to, że ważną rolę odegrał w kampanii partii rządzącej sprzeciw wobec LGBT.

Wysłanniczka dziennika „Corriere della Sera” informując o wynikach sondażowych podkreśla, że na razie wiadomo, iż w Sejmie ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego będzie miało „spokojne życie” a większość mandatów „zagwarantuje PiS wygodną samowystarczalność i możliwość rządzenia bez konieczności szukania poparcia czy sojuszy”.

Jak zaznacza największa włoska gazeta wydaje się że, że PiS „zjednoczył całą polską konserwatywną opinię publiczną, uwiedzioną przez bardzo patriotyczną kampanię wyborczą, wrogą szczególnie wobec Unii Europejskiej i Niemiec”.

Opłaciły się ataki na sędziów, „obrona tradycyjnej rodziny” przeciwko związkom partnerskim i parom homoseksualnym. „Zadziałały obietnice Kaczyńskiego, że sprawi, iż Polacy będą czuli się bezpiecznie u siebie” - stwierdza dziennik w relacji z Warszawy.

Mowa w niej jest też o tym, że na korzyść partii rządzącej zadziałał dobry stan gospodarki, „jednej z najbardziej dynamicznych w Europie”, a także na przykład zobowiązanie podniesienia płacy minimalnej. Decydujący wpływ na wynik wyborów miał też w ocenie autorki relacji program 500 plus.

Lewicowa „La Repubblica” pisze, że Prawo i Sprawiedliwość wygrało po „bardzo skutecznej, napastliwej i ostrej kampanii przeciwko LGBT, Niemcom i wzmocnionej integracji politycznej Unii Europejskiej” a także dzięki „zobowiązaniu się do ogromnego zwiększenia wydatków socjalnych i minimalnych dochodów, co przekonało w decydujący sposób ubogie warstwy”.

Zwycięstwo PiS w piątej europejskiej potędze i największym kraju UE i NATO na wschodzie stanowi ważny sukces dla wszystkich partii suwerenistycznych w Unii”- podsumowuje rzymski dziennik.

Turyńska „La Stampa” zaznacza, że rząd PiS jako pierwszy od czasów upadku komunizmu zerwał z polityką oszczędności, jaką prowadziły poprzednie gabinety i „wykorzystał okres relatywnej prosperity by rozdawać zasiłki w zamian za poparcie w wyborach”. Jak dodaje dziennik, popularność partia ta zawdzięcza polityce społecznej. Ponadto gazeta zwraca uwagę na szerokie poparcie ze strony Kościoła Katolickiego dla partii Kaczyńskiego, która przedstawiała się jako stojąca „w obronie tradycyjnych wartości, rodziny i wiary”.

PAP/ as/

Komentarze