Znowelizowana ustawa dotycząca upadłości konsumenckiej święci wielkie triumfy. Pomimo faktu, że obowiązuje od niedawna - weszła w życie 1 stycznia 2015 roku - z dobrodziejstwa ustawy przez pierwsze dwa lata skorzystało blisko 7 tys. naszych rodaków. Konkretnie: 2112 Polaków uzyskało status upadłego w 2015 roku i 4434 w roku ubiegłym.

W tym roku, w okresie do 31 marca 2017 roku, ogłoszono 1311 upadłości konsumenckich, wciąż więc widzimy tendencję wzrostową. Szkoda, że nie ukazują się statystyki dotyczące ilości oddalonych (lub odrzuconych) wniosków, a tych jest także sporo.

Na temat upadłości konsumenckiej można znaleźć w Internecie sporo informacji. Co nie znaczy, że łatwo jest połapać się o co tu chodzi. Dlaczego? Bowiem czasem są to informacje ze sobą sprzeczne, np. w zakresie upadłości konsumenckiej dla byłych przedsiębiorców. Część opracowań jest napisana hermetycznym, prawniczym językiem, którego zwykły śmiertelnik po prostu nie rozumie.

We współpracy z portalem w Gospodarce.pl postanowiłem przygotować 5-odcinkowy poradnik – vademecum na temat upadłości konsumenckiej. Stoi za mną już spore doświadczenie w tej dziedzinie, w ciągu ponad 2 lat moja Kancelaria uczestniczyła w blisko 100 postępowaniach, opracowując wnioski o upadłość konsumencką naszym klientom. Tylko jeden wniosek zakończył się oddaleniem oraz dwa – odrzuceniem (czyli wnioski te nie zostały rozpoznane pod kątem merytorycznym).

Poradnik ten przygotowałem w formie pytań i odpowiedzi. Będą tu poruszane najbardziej istotne zagadnienia związane z tą dziedziną. Dziś odpowiadam na 4 pytania.

1. Czy przy składaniu wniosku o upadłość konsumencką warto korzystać z pomocy wybranej kancelarii? Czy lepiej pisać samemu?

Bardzo ważne pytanie. Z podejściem do upadłości jest podobnie jak z pracą sapera, który ponoć myli się tylko raz. Bowiem po oddaleniu wniosku przez sąd, trzeba odczekać aż 10 lat, aby złożyć ponownie taki wniosek (poza sytuacjami wyjątkowymi). Znam sporo przypadków, kiedy dana osoba składała wniosek, tworząc go samodzielnie i sprawa zakończyła się sukcesem. To jest: sąd wydał postanowienie o upadłości.

Mam też przykłady bardzo nieprofesjonalnej pomocy kancelarii prawnych. Są to sprawy, które do mnie dość często trafiają – po oddaleniu wniosku przez sąd. Analiza treści opracowanej dokumentacji do sądu przez daną kancelarię, wskazywała, że często była to „praca od lewej”. Wykonana niechlujnie, zawierająca niespójną treść, plus często: wnioskodawca sam przyznawał się do winy umyślnej w związku z wpadnięciem w niedostatek.

Jak więc widać, nie ma jednej formuły działania w tym względzie. Jeśli czujesz się na siłach, jeśli Twoja sytuacja nie jest nad wyraz skomplikowana i pozostajesz zupełnie bez winy w związku z utratą płynności finansowej (w sposób trwały), nie ma przeszkód, abyś sam spróbował składać wniosek do sądu.

Ale jeśli już zdecydujesz się na fachową pomoc, niech ona będzie fachowa. Kancelarii, które zajmują się pomocą w skutecznym wnioskowaniu o upadłość konsumencką, jest pewnie w Polsce już ponad sto. Zanim podejmiesz decyzję, komu sprawę przekazać – porównaj co kto oferuje i za jaką cenę.

Moim zdaniem część kancelarii mocno przegina ze swoimi cennikami, co wcale nie oznacza, że ich usługa będzie bardziej profesjonalna. Czasem jest dokładnie odwrotnie: robiąc wokół siebie dobry pi-ar, po prostu szukają jeleni, którzy za marnej klasy usługę zapłacą kilka razy więcej, niż jest warta pomoc fachowa.

2. Jakie są koszty związane z upadłością konsumencką, w tym koszty kancelarii, która opracowuje wniosek?

Koszty sądowe, które ponosi w sądzie wnioskodawca są symboliczne: jest to kwota 30 zł. Jeśli dana osoba nie ma żadnego majątku, kwota ta nie wzrośnie, będzie ona pokryta czasowo przez Skarb Państwa. Jeśli zaś wnioskodawca pozostawia w masie upadłości jakiś majątek (np. mieszkanie, samochód), wówczas koszty postępowania upadłościowego będą pokryte ze sprzedaży majątku, jest to zadanie syndyka wyznaczonego do danej sprawy.

Jeśli chodzi o koszty opracowania wniosku przez wyspecjalizowane w tym kancelarie: każdy usługodawca ma prawo do ustalania cen za takie usługi . W mojej opinii koszt ten nie powinien przekraczać 3000 zł od 1 wniosku, w przypadku naprawdę prostych spraw – nawet mniej.

Jednak może dojść jeszcze jeden koszt, oczywiście mówimy tu o przemyślanej pomocy i profesjonalnej usłudze, a nie tylko o napisaniu wniosku i złożeniu tegoż do sądu. Z mojego doświadczenia wynika, że część osób, które do nas się zgłaszają, w danym momencie nie kwalifikuje się do uzyskania statusu upadłego. Czyli istnieje duże ryzyko oddalenia wniosku przez sąd.

Co wtedy? Po prostu trzeba się do tego działania odpowiednio przygotować. Okres „przygotowawczy” może trwać od 2-3 miesięcy do nawet kilku lat. Są to pewne określone działania, które powinny być dokładnie zaplanowane przez doradcę od upadłości konsumenckiej. W takiej sytuacji cena usługi może wzrosnąć, nie ma tu określonych stawek. Wszystko zależy od tego, jak dużo czynności trzeba wykonać, aby zmniejszyć do minimum ryzyko oddalenia wniosku.

3. Ile wniosków o upadłość konsumencką składają małżonkowie?

W każdej sytuacji 1 osoba składa 1 wniosek, czyli w przypadku małżeństw planujących ogłosić upadłość konsumencką konieczne będą dwa wnioski.

Warto tu przeanalizować kilka sytuacji. Otóż może tak się zdarzyć, że małżonkowie nie mają jednego zdania w tej kwestii. Jest wówczas możliwe, że tylko jeden z małżonków występuje do sądu z wnioskiem o upadłość konsumencką.

Są też sytuacje, kiedy decyzja taka została podjęta przez obojga małżonków, ale tylko jedno z nich w danym momencie spełnia warunki. Może mieć to miejsce w sytuacji, kiedy np. małżonek prowadzi działalność gospodarczą i nie może jej zamknąć przez okres najbliższych kilku miesięcy.

Najtrudniejszym elementem dla sądu jest ewentualny podział majątku wnioskodawców, kiedy tylko jeden z małżonków występuje z wnioskiem o upadłość konsumencką. To co dla sądu jest nie lada problemem (np. sprzedaż ½ udziału w domu należącego do wnioskodawcy) może przynieść określone korzyści małżonkom planującym ogłoszenie upadłości.

Właśnie tego typu przypadki i dopasowanie optymalnego działania do określonej sytuacji powinny być w arsenale kancelarii zajmujących się pomocą przy przeprowadzaniu postępowań sądowych w zakresie upadłości konsumenckich.

4. Czy jeśli zamierzam złożyć wniosek o upadłość konsumencką, mogę zaprzestać spłaty kredytów?

Jak najbardziej, jest to wręcz konieczne. Przekonała się o tym jedna z osób, która zgłosiła się nas z takim tematem. Otóż sąd oddalił wniosek tej osoby o upadłość konsumencką, chociaż widać było, że wnioskująca pani nie będzie w żaden sposób mogła spłacać swoich zobowiązań.

Co się okazało? Ta pani była tak porządna, że przed złożeniem wniosku do sądu, wzięła jeszcze jakąś pożyczkę, aby na bieżąco uregulować wszystkie raty. W tym układzie we wniosku wpisała zgodnie z prawda, że … nie ma żadnych zaległości w spłacie kilku pożyczek i kredytów. Sędzia stwierdził więc, że nie nastąpiła trwała niemożność do regulowania zobowiązań i wniosek ten oddalił.

Powyższa historia przy okazji pokazuje, jak łatwo zrobić błąd przy składaniu wniosku o upadłość konsumencką. Dlatego przed złożeniem wniosku zawsze należy rozpoznać, czy jest to właściwy moment, tj. czy aktualna sytuacja wnioskodawcy nie stwarza ryzyka negatywnej decyzji sądu.

Krzysztof Oppenheim

Jeśli masz pytanie na temat upadłości konsumenckiej, możesz je zadać wysyłając maila na adres:

pytanie@krzysztofoppenheim.pl

ZAPRASZAMY DO LEKTURY CZĘŚCI II