Analizy
Kapitał płynie do klasycznych bezpiecznych przystani. Tracą waluty rynków wschodzących, w tym złoty / autor: Fratria /AS
Kapitał płynie do klasycznych bezpiecznych przystani. Tracą waluty rynków wschodzących, w tym złoty / autor: Fratria /AS

Znów nerwowo na kursie złotego

Michał Stajniak

Michał Stajniak

Analityk surowcowy, dyrektor Działu Analiz XTB

  • Opublikowano: 22 października 2026, 12:28

  • Powiększ tekst

Czwartkowa sesja ma wyraźnie defensywny charakter. Wyniki gigantów technologicznych na początku zostały ocenione pozytywnie, ale w trakcie sesji azjatyckiej notowania posesyjne wyraźnie runęły w dół. Na to wszystko nałożyła się dalsza eskalacja na Bliskim Wschodzie, niwelując wszelkie nadzieje na dialog, co wyniosło cenę ropy Brent na grudniowym kontrakcie do poziomu 112 USD za baryłkę.

W takim otoczeniu kapitał płynie do klasycznych bezpiecznych przystani, czyli franka, jena i amerykańskich obligacji. Tracą waluty rynków wschodzących, w tym złoty i jego regionalni sąsiedzi. Pomimo spadających rentowności, traci również złoto i srebro, co jest wynikiem rosnących oczekiwań na podwyżki stóp procentowych. 

Frank liderem, złoty pod presją

Złoty jeszcze rano próbował się umacniać, a EURPLN zszedł poniżej 4,35, najniższego poziomu od miesiąca. Ta aprecjacja naszej waluty okazała się być jedynie chwilowa. Drożejąca ropa uderza w waluty importerów surowców, a do tego dochodzą słabsze dane krajowe. Realna sprzedaż detaliczna wzrosła we wrześniu o 3,3 proc. r/r przy oczekiwaniach na 3,6 proc., a w ujęciu miesięcznym spadła o 3,8 proc.. Nie zmienia to obrazu polskiej konsumpcji, ale nie dało złotemu argumentu do obrony i zmniejsza presję na rozmyślanie o podwyżkach. Podobnie zachowują się inne waluty regionu: w otoczeniu awersji do ryzyka inwestorzy nie różnicują rynków wschodzących i ograniczają ekspozycję na cały region. Z drugiej strony patrząc na szeroki rynek, jen umacnia się wobec wszystkich walut G10, a USDJPY spada do około 157. To przypomnienie, że w razie upadku narracji o rozwoju AI jen wciąż pełni rolę bezpiecznej przystani. Podobnie jak w przypadku lokalnym jest to frank szwajcarski, który zyskuje najmocniej w stosunku do złotego. 

Obligacje rosną, złoto spada

Rentowność amerykańskich 10-latek spadła o 3 pb, do 5,09 proc., mimo drożejącej ropy. To wyraźny sygnał popytu na bezpieczne aktywa. Jednocześnie wyraźnie tanieją złoto i srebro, które w klasycznym scenariuszu ucieczki od ryzyka powinny zyskiwać. Złoto notuje dzisiaj poziomy poniżej 4100 USD, a srebro testuje 55 USD za uncję. 

Wyjaśnieniem są stopy procentowe. Ropa na poziomie około 110 USD to impuls inflacyjny, a rynek coraz mocniej zakłada, że banki centralne będą musiały zacieśniać politykę, a nie ją luzować. Inflacja w strefie euro wynosi 3,8 proc., a Bloomberg Economics widzi ją w okolicach 4 proc. na koniec roku. Na najbliższym posiedzeniu, 28-29 października, EBC najpewniej zrobi pauzę, ale w grudniu spodziewana jest kolejna podwyżka, do 2,75 proc.. Podobnie wygląa sytuacja od strony amerykańskiej. Rynek wycenia prawdopodobieństwo na rych w październiku na nieco powyżej 10 proc., a w grudniu podwyżka jest w pełni wyceniona.  Przy rentownościach powyżej 5 proc. złoto, które nie przynosi odsetek, traci atrakcyjność. Przy gwałtownych spadkach na giełdach część inwestorów sprzedaje też metale, żeby uzupełnić depozyty na rynku akcji. Z drugiej strony z perspektywy długoterminowej, złoto wciąż wydaje się atrakcyjne, biorąc pod uwagę wciąż mocny popyt ze strony banków centralnych. 

Euro z francuskim balastem

EURUSD wybił się dzisiaj na moment w okolice 1,1255. W zeszłym tygodniu przerwana została seria 5 spadkowych tygodni i na ten moment jest szansa na utrzymanie wzrostowej passy na ten tydzień. Niemniej jeśli EURUSD wróciłby poniżej 1,12, spadki tygodniowe mogą być wznowione. Rentowność francuskich 10-latek dotarła do około 5 proc., najwyżej od 2002 roku. Spread do Bundów rozszerza się w tempie notowanym rzadko w ostatnich dekadach, a w piątek czeka nas przegląd ratingu Francji przez Moody’s. Do tego dochodzą protesty społeczne we Francji, Włoszech i Portugalii. Przed budżetem w Wielkiej Brytanii, zaplanowanym na przyszły tydzień, rośnie też nerwowość na EURGBP: tygodniowa zmienność implikowana jest najwyższa od maja.

Perspektywy na najbliższe dni

Dopóki ropa pozostaje droga, a inwestorzy szukają bezpieczeństwa, dolar powinien zachować przewagę. Obecne odbicie EURUSD można traktować jako korektę. Realne jest zejście poniżej 1,12, a w dalszej kolejności test 1,11.

Dla złotego oznacza to raczej stabilizację na słabszych poziomach. EURPLN powinien utrzymywać się w rejonie 4,37-4,38, a USDPLN może ponownie podejść pod 3,90–3,92. Złoty mógłby odrobić straty po wyraźnym spadku cen ropy, na przykład w wyniku deeskalacji na Bliskim Wschodzie.

Chwilę po godzinie 12:00 za dolara płacimy 3,8951 zł, za euro 4,3695 zł, za funta 5,2149 zł. Frank umacnia się do złotego aż o 1 proc. i obecnie za tę walutę płacimy aż 4,7456 zł. 

Michał Stajniak, CFA, Szef Działu Analiz XTB

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych