Zwątpienie w złotego przed RPP
Środowa sesja została zdominowana przez dwa czynniki, które ciążą złotemu. Pierwszy z nich, zewnętrzny, to umocnienie dolara skutkujące odpływem kapitału z walut europejskich, w tym z PLN. Drugi, wewnętrzny, to oczekiwanie na październikową decyzję RPP, która z dużym prawdopodobieństwem nie będzie przełomowa. W tle odbicie inflacji w Szwecji.
Rada na wstrzymaniu?
Dziś poznamy październikową decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie kosztu pieniądza w Polsce. Wszystkie prognozy mówią o pozostawieniu głównej stopy procentowej na dotychczasowym poziomie 3,75 proc. Byłoby to (i prawdopodobnie będzie) szóste posiedzenie bez ruchu w którąkolwiek ze stron. Mimo wrześniowego wyskoku inflacji konsumenckiej (4 proc. r/r) powyżej akceptowalnych poziomów NBP (2,5 proc. z symetryczną tolerancją +/- 1 punkt procentowy) polscy decydenci do dziś stronią od wyrażania jastrzębiego stanowiska podczas udzielanych wywiadów. Dodatkowo, za scenariuszem braku zmian kosztu pieniądza przemawia wznowienie rządowego programu CPN, który do końca roku ma dać inflacyjną ulgę. Dodając do tego fakt, że najnowsza projekcja inflacyjna NBP pojawi się w listopadzie, otrzymujemy zestaw kilku rozsądnych argumentów za październikową pauzą RPP. Jeżeli dzisiejsza publikacja będzie zgodna z oczekiwaniami, prawdopodobnie więcej emocji dostarczy inwestorom jutrzejsza konferencja prof. Adama Glapińskiego, który omówi szczegóły decyzji.
Mizerny złoty
Rozsądku w bierności Rady Polityki Pieniężnej nie może doszukać się złoty. Inwestorzy coraz mniej przychylnie patrzą na krajową walutę i to nie tylko ze względu na aspekt braku reakcji na rozpędzającą się inflację w kraju. Obecne stanowisko polskich decydentów jest sprzeczne z tym, co się dzieje za granicą. Europejski Bank Centralny w 2026 roku już dwa razy podniósł stopy procentowe i póki co otwarcie nie mówi stop. Amerykański FED podwyższył koszt pieniądza we wrześniu, a wśród członków gremium dominuje narracja jastrzębia. Nawet Bank Anglii, który w tym roku nie wykonał jeszcze żadnego ruchu, planuje podnosić stopy w najbliższych miesiącach. To – w połączeniu z gołębimi komunikatami płynącymi z ust członków RPP, które wpływają na prognozy ekonomistów o braku zmian stóp w Polsce do końca III kwartału 2027 r. (z możliwością obniżki pod koniec następnego roku) – powoduje ucieczkę od złotego. Dodatkowo, w środę odpływ kapitału od PLN potęgują spadki eurodolara. Kurs EURUSD o poranku utrzymywał się poniżej 1,12 USD, a przed godziną 14:00 zszedł poniżej 1,118 USD.
Połączenie gołębiej perspektywy monetarnej w Polsce z silnym dolarem to surowy klimat dla złotego. Kurs EUR/PLN o godzinie 13:30 wyszedł powyżej 4,38 PLN, USD/PLN wrócił na 3,92 PLN, GBP/PLN oscyluje przy 5,18 PLN, a CHF/PLN podskoczył do 4,71 PLN. Wzrost cen w Sztokholmie -
Dzisiejsze publikacja inflacji konsumenckiej ze Szwecji wskazała mocne odbicie dynamiki cen we wrześniu. CPI podskoczył z 0,3 proc. r/r do aż 1,2 proc. r/r. Mimo że jest to istotna zwyżka, to nie zrównała się ona z jeszcze wyższymi oczekiwaniami 1,3 proc. r/r. W ujęciu miesięcznym (po deflacyjnym lipcu i sierpniu) otrzymaliśmy 0,9 proc., co również było delikatnie poniżej konsensusu równego 1 proc.. Mimo tego, że Riksbank utrzymuje koszt pieniądza o 2 p. proc. niżej niż RPP, a dzisiejsze odczyty inflacyjne ze Szwecji były płytsze od prognoz, tamtejsza korona umocniła się do złotego. Tuż po publikacji kurs SEK/PLN wystrzelił do 0,39 PLN. Jest to druga próba pokonania lokalnego oporu w ciągu ostatnich tygodni. Jeżeli tym razem wspomniany poziom zostanie trwale przebity, otworzy się przestrzeń na podejście pod lipcowe maksima przy 0,395 PLN.
Dawid Górny, analityk walutowy Walutomat.pl
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.