Pracownicy Biedronki: 1000 zł podwyżki i 30 proc. więcej pracowników
Gdy wchodzi się do Biedronki, często widać nieład. Nieład spowodowany przepracowaniem i przeciążeniem pracowników. Nieład spowodowany zbyt małą liczbą zatrudnionych pracowników.
Nadludzki wysiłek i ciągła presja. Widzą to pracownicy w sklepach i centrach dystrybucyjnych, widzą to także klienci. Każdy dzień to walka z brakiem rąk do pracy. Za ten wysiłek nie dostajemy jednak sprawiedliwego wynagrodzenia, które odpowiadałoby naszym obowiązkom i realiom życia
– relacjonuje portalowi Bankier.pl Wojciech Jendrusiak, przedstawiciel pracowników Biedronki i związkowiec, który zwraca uwagę na ogromne obciążenie osób pracujących w sklepach oraz centrach dystrybucyjnych.
Zawrzało
Pod koniec września pracownicy Biedronki powiedzieli „dość”. W polskiej sieci sklepów na dobre rozpalił się konflikt pomiędzy pracownikami a pracodawcą. Zatrudnieni domagają się godziwych płac, a to oznacza podwyżek w wysokości 1000 zł brutto dla każdego pracownika.
Jak podkreśla Wojciech Jendrusiak:
Jeśli pracodawca nie uwzględni naszych żądań do 10 października 2026 r., automatycznie wszczęty zostanie spór zbiorowy, a my zastrzegamy sobie prawo do akcji protestacyjnych i strajku
- Wojciech Jendrusiak.
Pracodawca ma czas do 10 października 2026 roku.
Jeśli do tego czasu nie dojdzie do porozumienia, konflikt może wejść w kolejną fazę. Pracownicy zapowiadają bowiem możliwość rozpoczęcia sporu zbiorowego, a także akcji protestacyjnych i strajku.
bankier, jb
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.