Informacje

Tankowiec / autor: Pixabay
Tankowiec / autor: Pixabay

Rosja traci miliardy i tracić będzie

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 11 stycznia 2023, 14:47

  • Powiększ tekst

Embargo na import ropy rosyjskiej i limit cenowy przyniosły pierwsze efekty – tylko w grudniu” 22 przychody Kremla z eksportu paliw kopalnych spadły o 160 mln euro dziennie. Po 5 lutego każdego dnia będzie to kwota o 120 mln euro wyższa.

Skutki wprowadzenia od 5 grudnia ub.r. przez Unię Europejską embarga na import ropy rosyjskiej drogą morską i nałożenia – wspólnie z USA, G7 i Australią - pułapu cenowego na ten surowiec oszacował niezależny think tank Centre for Research on Energy and Clean Air (CREA) z siedzibą w Helsinkach.

Z danych wynika, że w grudniu Rosja zmniejszyła eksport ropy o 12 proc. i sprzedawała ją  o 23 proc. taniej niż przed wprowadzeniem limitu. To spowodowało, że przychody Kremla zmniejszyły się w zeszłym miesiącu o 180 mln euro dziennie, ale jednocześnie zdołał „odzyskać” 20 mln euro dzięki zwiększeniu sprzedaży gotowych paliw.

Kraje - pomysłodawcy limitu cenowego i embarga osiągnęły więc swój cel, bo sankcje miały właśnie zredukować dochody Moskwy i przez to jej możliwości finansowania wojny w Ukrainie.

CREA szacuje obecnie na 640 mln euro dziennie przychody Rosji z eksportu paliw kopalnych ale to i tak znacznie mniej niż w okresie marzec-maj 2022, kiedy to zarabiała nawet miliard euro dziennie. Centrum wyliczyło, że wstrzymując import ropy drogą morską uczestnicy sankcji pozbawili Kreml kwoty 49 mln euro, a wprowadzając pułap cenowy – kwoty 97 mln euro (dziennie). Jednocześnie decyzja władz Niemiec o rezygnacji ze sprowadzania ropy rurociągiem „Przyjaźń do wschodnioniemieckich rafinerii Leuna i Schwedt” i zastąpienie dostawami statkami głównie przez gdański Naftoport kosztowało w grudniu każdego dnia Rosję 18 mln euro.

Przewidywany jest dalszy spadek przychodów do rosyjskiego budżetu za sprawą kolejnych sankcji. Wejdą w życie 5 lutego, a chodzi o ograniczenie importu przez państwa unijne paliw z rosyjskich rafinerii i kolejny pułap cenowy. W opinii Centrum te nowe działania UE, G7 i Australii spowodują dalszy ubytek w przychodach Moskwy na kwotę około 120 mln euro dziennie. Istotny wkład będzie mieć tu także PKN Orlen, który właśnie z początkiem lutego (wraz z wygaśnięciem kontraktu z jedną z rosyjskich firm) ma zrezygnować z importu ropy ropociągiem „Przyjaźń”. Według szacunków CREA za sprawą decyzji polskiego koncernu przychody Kremla spadną o 24 mln euro dziennie.

Centrum oszacowało, że obecnie rosyjskie firmy wysyłając ropę w świat, zarabiają 260 mln euro dziennie, zaś na paliwach – 140 mln euro. Głównymi odbiorcami są Chiny i Indie. To tam Rosja przekierowuje z UE swoje dostawy. Zwłaszcza że żaden z tych krajów nie poparł ani embarga ani limitu cenowego. Mało tego – od napaści Rosji na Ukrainę Indie i Chiny sprowadzają z miesiąca na miesiąc coraz więcej rosyjskiej ropy i kupują ją z dużym dyskontem wobec cen giełdowych. Według nieoficjalnych informacji obecnie Rosjanie sprzedają swój surowiec po około 52 dolary za baryłkę, podczas gdy limit cenowy nałożony przez Zachód wynosi 60 dolarów, a na londyńskim parkiecie Brent jest wyceniany na 80 dolarów.

Z kolei eksport gazu daje Rosji każdego dnia 170 mln euro (w tym LNG - 80 mln euro), a wśród głównych klientów są Japonia, Belgia, Turcja i Francja. Natomiast importerzy rosyjskiego węgla płacą Moskwie 80 mln euro (dziennie).

Agnieszka Łakoma (na podst. CNBC, Reuters)

Czytaj też: Niemcy: Atak ekologów na pływający terminal LNG

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych