Inwestorzy ostrożnie zaczynają nowy tydzień
Dolar w poniedziałek wypada mieszanie, brak konkretnego kierunku. To sygnał, że inwestorzy nie traktują ostatnich informacji jako przełomowe.
Rynki sceptycznie podeszły do doniesień o dealu Trump-Putin w kwestii diesla, gdyż nie brak głosów, że zostanie on zablokowany przez Kongres, skoro mocny opór jest też po stronie republikańskich kongresmenów. Analogicznie można zinterpretować słowa prezydenta USA o „energetycznym rozejmie” pomiędzy Rosją, a Ukrainą, skoro o nim nie wie sam Zelenski. W efekcie ropa cofnęła się, ale nieznacznie i napięcia pozostały - to chociażby utrzymująca się eskalacja w Arabii Saudyjskiej pomimo, że ataki Hutich nie dotknęły infrastruktury, a także niejasne doniesienia (co pokazał ubiegły tydzień) w temacie dalszych posunięć USA wobec Iranu. W efekcie chociaż tranzyt ropy przez Cieśninę Ormuz został w zasadzie „przywrócony”, to koszty są wysokie, a rynki mają swoje powody do tego, aby widzieć ceny surowca nadal wysoko. A droga ropa to zarazem rentowności obligacji wciąż blisko ostatnich szczytów. Amerykańskie 10-latki ustabilizowały się wokół 5,24 proc. i tu kluczowe będą w najbliższych dniach dane o inflacji CPI w środę, oraz czwartkowe wystąpienie szefa FED przy okazji spotkania w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, ale być może większą uwagę skupią na sobie papiery francuskie - już jutro ma odbyć się debata budżetowa w Zgromadzeniu Narodowym, co może znów podbić nerwowość. Dzisiaj rano rentowności 10-letnich obligacji oscylowały wokół 4,83 proc. Bezpośrednim efektem zamieszania we Francji jest spadek oczekiwań, co do dalszych podwyżek stóp przez Europejski Bank Centralny. Oczekiwania, co do takiego ruchu w październiku spadły do 12 proc., ale rynek nadal widzi grudzień z szansami około 80 proc.
Dolar w poniedziałek wypada mieszanie, brak konkretnego kierunku. To sygnał, że inwestorzy nie traktują ostatnich informacji jako przełomowe (patrz akapit powyżej). W kalendarzu makro jest dzisiaj pusto, uwagę zwracają święta w Japonii i Kanadzie.
EURUSD poniżej 1,12
Para EURUSD zeszła poniżej 1,12, co pokazuje, że rynek na razie nie ma siły, ani też pretekstów do odbicia, chociaż dzienne oscylatory wyglądają optymistycznie. Euro nadal ciąży sytuacja we Francji, a rynek wycenia perspektywę jutrzejszej debaty budżetowej we francuskim parlamencie, jako element ryzyka, chociaż wydaje się, że politycy powinni być bliżej jakiegoś „rozwiązania”, które „przykryje” ten temat na jakiś czas. Obawy rynku budzi też zaplanowana na środę publikacja inflacji CPI z USA za wrzesień, gdzie istnieje ryzyko, że odczyty wypadną powyżej prognoz, co „podkręciłoby” emocje przed czwartkowym wystąpieniem szefa FED.
Wykres dzienny EURUSD
Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.