KPO - "jachty dla krewnych i znajomych królika"
To miała być cywilizacyjna trampolina. Prawie 60 mld euro – największy plan modernizacyjny od dekad. Kolej, energetyka, cyfryzacja, zdrowie. Polska mogła przyspieszyć, nadrobić dystans, przeskoczyć kilka etapów rozwoju. Zamiast tego mamy studium politycznego marnotrawstwa – najpierw polityczna blokada, potem tuskowy chaos.
Bo prawda jest brutalna: KPO najpierw stało się narzędziem nacisku politycznego, a potem ofiarą nieudolności. Przez ponad dwa lata pieniądze były zamrożone pod pretekstem „kamieni milowych”. W praktyce była to twarda gra o zmianę władzy. I kiedy ta zmiana nastąpiła, środki nagle się odblokowały. Bez rewolucji w sądownictwie, bez cudów legislacyjnych. Wystarczyła zmiana premiera. Taki był główny kamień milowy.
Ale jak wynika z analizy Biura Analiz Parlamentu Europejskiego, prawdziwy problem zaczął się później.
Rząd Tuska odziedziczył opóźniony (dzięki swoim działaniom) plan – to fakt.
Pełny artykuł dostępny dla subskrybentów Sieci Przyjaciół:Zmarnowane miliardy. KPO - Wystarczyła zmiana premiera. Jachty dla krewnych i znajomych królika. Nie ma na projekty
Arkadiusz Mularczyk, tygodnik „Sieci”
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.