Zapalił się pociąg z 250 pasażerami. Nowe informacje
Jedna osoba została ranna w pożarze pociągu TLK „Kasztelan”, do którego doszło na drugim peronie dworca kolejowego w Dębicy (woj. podkarpackie). Płonął jedenasty wagon składu obsługującego trasę Hrubieszów Miasto-Kraków Główny. Na miejscu wciąż trwają czynności mające ustalić prawdopodobne przyczyny tego niebezpiecznego zdarzenia.
Jak potwierdził w rozmowie z polsatnews.pl bryg. Jacek Pawłowski z dębickiej straży pożarnej, z pojazdu ewakuowano około 250 pasażerów. Jak wyjaśnił strażak, lekko ranna została osoba z obsługi pociągu. Na miejsce wezwano zespół pogotowia ratunkowego, który zajął się poszkodowanym. Obecnie **sytuacja jest już opanowana”.
Winna temperatura?
Na razie nie wiadomo, z jakiego powodu na miejscu pojawił się ogień. Wyjaśnianiem przyczyn oraz okoliczności zdarzenia zajmie się specjalna komisja. Komunikat w sprawie pożaru w mediach społecznościowych opublikowało PKP Intercity, podkreślając, że ogień został ugaszony, a dla pasażerów zmagających się z niewygodą i ekstremalnie wysokimi temperaturami zorganizowano zastępczą komunikację autobusową.
Wagony z minionego wieku
Mało który incydent ma jedną przyczynę, która w całości za niego odpowiada. Nie można tego wykluczyć również w tym przypadku na zdjęciach z Facebooka Państwowej straży Pożarnej w Dębicy, które dokumentują całą akcję, gołym okiem widać, że mamy do czynienia z leciwym składem, który najlepsze lata dawno już ma za sobą. Pasażerowie w mediach społecznościowych dyskutują nad wiekiem wagonów i nie mają wątpliwości, że są one grubo po trzydziestce, a więc wyprodukowano je w XX wieku. I to nie w Polsce – zdradza je nietypowy kształt i wcześniejsze przeznaczenie.
To nie trakcja zawiniła
Przetaczająca się przez Polskę fala upałów zbiegła się z prawdziwym wysypem awarii na kolei, co skutkowało rekordowymi opóźnieniami pociągów i pojawieniem się całej rzeszy sfrustrowanych pasażerów. Nie inaczej było w Dębicy, gdzie w oparach toksycznego dymu, zatrzymał się poważnie uszkodzony pociąg PKP Intercity. Nie podobało im się to, że obsługa nie zareagowała na wcześniejsze sygnały o ostrym zapachu spalenizny w kilku wagonach. W tego typu przypadkach najprościej jest zrzucić wszystko na pogodę, która rozciągnęła linię trakcyjną. Jednak w przypadku TLK „Kasztelan” takie wytłumaczenie nie przejdzie, ponieważ linia nie jest zelektryzowana. Kursują tamtędy jedynie składy spalinowe. I taki właśnie skład złożony z kilku mniejszych zestawów, z których każdy jest w stanie do samodzielnie się przemieszczać, nie dał rady w Dębicy. Z relacji pasażeró wynika, że zapalił się silnik znajdujący się pod podłogą wagonu. Tego typu wiekowe motory źle znoszą wysokie temperatury i regularnie się przegrzewają.
Grzegorz Szafraniec
Źródło: PKP Intercity, PSP w Dębicy, polsatnews.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.