Katastrofa w podatkach! Domański wszędzie pod kreską
W związku z informacjami o gwałtownym przyspieszeniu przyrostu długu Skarbu Państwa w maju i czerwcu tego roku, coraz częściej ekonomiści zwracają uwagę, że jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest wyraźnie niższe wykonywanie dochodów budżetowych w tym przede wszystkim podatkowych, w stosunku do tych zaplanowanych – zwraca uwagę ekonomista dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł PiS w tekście na portalu wPolityce.pl.
Rzeczywiście jak wynika z komunikatów Ministerstwa Finansów, dług Skarbu Państwa w maju wzrósł o prawie 47 mld zł, co oznacza, że rząd Tuska zadłużał nas o ok 1,5 mld zł dziennie, a w czerwcu o blisko 54 mld zł, co oznacza, że ten dług przyrastał już o blisko 1,8 mld zł dziennie. Tempo przyrostu długu Skarbu Państwa (a przecież jest to najwęższa kategoria długu publicznego, szerszą kategorią jest państwowy dług publiczny, a jeszcze szerszą unijna miara dług instytucji rządowych i samorządowych), jest tak gwałtowne, że ekonomiści jako jedną z przyczyn, wymieniają zdecydowanie niższe zrealizowane dochody budżetowe, niż te zaplanowane i to już trzeci rok z rzędu i to mimo przyzwoitego, jak na warunki unijne, wzrostu gospodarczego - pisze Zbigniew Kuźmiuk na wPolityce.pl.
Minister Domański nie zrealizował w 2025 roku zaplanowanych dochodów we wszystkich podatków stanowiących główne źródło dochodów podatkowych, a więc zarówno z podatków pośrednich takich jak VAT czy akcyza, ale także podatków dochodowych PIT i CIT. Z VAT zabrakło do planu aż blisko 28 mld zł, z akcyzy około 6,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, a z PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem gospodarczym, który w cały roku 2025 wyniósł 3,6 proc.
Minister finansów nie pilnuje wpływów z VAT
W sytuacji kiedy baza dla wpływów z VAT, czyli nominalny wzrost PKB, wzrósł w stosunku do roku 2024, aż o 7,2 proc. (3,6 proc. wzrostu PKB, a średnioroczna inflacja wyniosła 3,6 proc.), a dochody z VAT wzrosły zaledwie o 34 mld zł, to oznacza, że minister finansów mówiąc najłagodniej „ nie pilnuje” wpływów z najważniejszego podatku, który stanowi blisko 60 proc. wszystkich wpływów podatkowych.
Akcyza, CIT i PIT szokująco niższe
Szokujące są także aż o blisko 7 mld zł niższe niż planowano wpływy z akcyzy, który do tej pory były zawsze planowane na takim poziomie, że ich realizacja była blisko 100 proc., choć jeżeli chodzi o sprzedaż wyrobów akcyzowych, nie stało się nic takiego, co mogłoby spowodować, tak głębokie załamanie się wpływów z tego podatku.
Równie szokujące są niższe aż o blisko 7 mld zł niższe niż planowano wpływy z CIT, co jest naprawdę trudno wytłumaczalne, a tak naprawdę nie wytłumaczalne w sytuacji wysokiego jak na warunki unijne wzrostu PKB.
Zdziwienie mogą budzić także niższe niż zaplanowano o 2 mld zł wypływy z PIT, choć średnie wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2025 roku w stosunku do 2024 roku wzrosło o 8,8 proc., a średnie świadczenie emerytalno-rentowe o 5,3 proc.
»» Więcej o czytaj na portalu wPolityce.pl w publikacji Już trzeci rok z rzędu dochody podatkowe niższe od tych planowanych
Oprac. sek
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Wstrząs dla polskiego handlu: sieć Żabka sprzedana!
Dlaczego popyt na złoto pozostaje silny?
Wielka prywatyzacja futbolu odwołana
»»Czy będzie wielka kontrola unijnych środków dla Kijowa – oglądaj „RH+ Rozmowy Czarneckiego” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.