Informacje
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz / autor: PAP
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz / autor: PAP

Niemcy chcą nam zablokować wydobycie ropy na Bałtyku

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 9 października 2026, 18:43

  • Powiększ tekst

U wybrzeży Polski odkryto jedno z największych konwencjonalnych złóż węglowodorów w kraju. Kanadyjska firma Central European Petroleum (CEP) chce przygotować się do jego eksploatacji, jednak inwestycja już teraz budzi sprzeciw po niemieckiej stronie granicy. To kolejny przykład sporu wokół polskich przedsięwzięć realizowanych w pobliżu Niemiec. Co stoi za tym sprzeciwem i czy niemieckie obawy mogą utrudnić Polsce rozwój kolejnego strategicznego projektu?

Inwestycje, które wywołały blokady przez niemiecką stroną

Zanim przejdziemy do planów wydobycia ropy naftowej, warto przypomnieć kilka polskich inwestycji, wokół których dochodziło do blokad z udziałem Niemców.

Terminal kontenerowy w Świnoujściu – niemiecka organizacja Lebensraum Vorpommern kwestionowała decyzje środowiskowe związane z inwestycją, przyczyniając się do sporów prawnych wokół polskiego projektu.

Tor podejściowy do Świnoujścia i Szczecina – rozwój infrastruktury portowej wiązał się z kontrowersjami dotyczącymi m.in. oddziaływania inwestycji na środowisko i obszary morskie oraz wcześniejszych sporów wokół gazociągów Nord Stream.

Kopalnia Turów – działalność kopalni stała się przedmiotem sporu transgranicznego. Niemcy zgłaszali obawy dotyczące jej wpływu na środowisko, a sprawa trafiła również na forum unijne.

Regulacja Odry – niemieckie organizacje ekologiczne sprzeciwiały się polskim planom związanym z rozwojem żeglugi i regulacją rzeki.

Centralny Port Komunikacyjny (CPK) – w 2024 r. Lufthansa zapowiedziała inwestycje w rozbudowę infrastruktury cargo we Frankfurcie. W Polsce pojawiały się wówczas głosy, że rozwój niemieckich portów lotniczych może wzmacniać ich pozycję konkurencyjną wobec przyszłego CPK. Dodawano, że niemiecka inwestycja była bezpośrednią przyczyną opóźnień polskiego projektu.

Obawy o ropę naftową

Jak opisał niemiecki dziennik „Bild”, plany związane z eksploatacją polskiego złoża zakładają budowę rozbudowanej infrastruktury przemysłowej. Według informacji gazety, opartych na dokumentacji projektowej, wydobycie mogłoby docelowo osiągnąć około 8,2 tys. ton ropy dziennie.

Projekt ma obejmować platformę o wymiarach około 80 na 300 metrów, własny port, falochron oraz kanał dla tankowców o szerokości 200 metrów i głębokości 12 metrów. Wieża wiertnicza mogłaby mieć 65 metrów wysokości, a cały obszar inwestycji miałby zajmować około 18 hektarów.

Tak duże przedsięwzięcie, planowane w pobliżu niemieckiej granicy, budzi niepokój u Niemców. Szczególne obawy dotyczą wyspy Uznam, będącej jednym z popularnych kierunków wypoczynkowych na niemieckim wybrzeżu Bałtyku.

Przedstawiciele organizacji Deutsche Umwelthilfe zwracają uwagę na potencjalne konsekwencje poważnej awarii.

Sam operator w swoich dokumentach opisuje ryzyko rozległych wycieków ropy oraz wysokiej śmiertelności ptaków i ryb w przypadku poważnego wypadku

– stwierdziła Sascha Müller-Kraenner, dyrektor zarządzająca Deutsche Umwelthilfe.

Spór o środowisko czy o interesy gospodarcze?

Niemieckie protesty i blokady są same w sobie mogą być dowodem na próbę blokowania polskiego rozwoju.

Źródła: „Bild”, Money.pl, JB.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych