Informacje

Gospodarka rośnie i będzie rosła

br

  • 25 października 2017
  • 13:33
  • 2
  • Tagi: deficyt fiskalny finanse gospodarka inflacja makroekonomia Piotr Bujak PKB PKO BP RPP stopy procentowe
  • Powiększ tekst

Wzrost PKB wyniesie w tym roku 4,2 proc. - prognozują ekonomiści PKO BP. Na rok 2018 przewidują wzrost gospodarczy w wysokości 4,3 proc.

Szansa na cyfrę 4 z przodu w przyszłym roku jest coraz większa – uważa Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP.

Prognozy ekonomistów banku wskazują na wzrost PKBIII kw. tego roku na poziomie 4,5 proc. Ich zdaniem, kulminacja ożywienia koniunktury w Polsce przypadnie na drugą połowę 2017 r. i pierwszą 2018 r.. „Głównym motorem napędowym wzrostu gospodarczego będzie popyt wewnętrzny – wciąż silna konsumpcja prywatna i coraz silniej rosnące inwestycje.”

Analitycy PKO BP oceniają, że w III kw. 2017 r. rozpoczęło się ożywienie na rynku inwestycji, która – według nich – będzie się umacniać w kolejnych kwartałach. To z kolei przyczyni się do zmiany struktury PKB właśnie w kierunku inwestycji.

Tempo wzrostu konsumpcji prywatnej będzie nieznacznie wyhamowywać od początku 2018 r. odzwierciedlając wyższą inflację i wygasający efekt impulsów fiskalnych – napisali w kwartalniku ekonomicznym analitycy PKO BP.

Naszym zdaniem można spodziewać się podwyżki stóp procentowych przed końcem 2018 r. - dodał Bujak.

Jak twierdzą ekonomiści PKO BP, „w III kwartale narastały napięcia na rynku pracy generowane przez dalszy wzrost popytu pracowników zestawiony z ograniczeniami podażowymi”. 

Popyt na pracę rośnie mocniej niż podaż pracy i to z uwzględnieniem rosnącej liczby emigrantów z Ukrainy – uważa Bujak.

Jak dodają analitycy w swojej bieżącej prognozie, dynamika płac jest w wyraźnym trendzie wzrostowym, potencjał do migracji z Białorusi i Ukrainy powoli się wyczerpuje, wyższe płace zachęcają do wejścia na rynek pracy osoby zawodowo nieaktywne. Jednak już w średnim terminie zwracają uwagę na to, że brak rąk do pracy staje się dla przedsiębiorców dotkliwą przeszkodą. Firmy zaczynają powstrzymywać się od przyjmowania nowych zamówień, a żądania płacowe w większym stopniu zaczną wpływać na ceny towarów i usług.

Prognozujemy, że do listopada br. inflacja CPI utrzyma się na poziomie zbliżonym do 2,2 proc., aby na przełomie roku wyraźnie spowolnić za sprawą efektu wysokiej bazy – czytamy w kwartalniku banku.

Ekonomiści prognozują, że inflacja w 2017 r. wyniesie 1,7 proc., a w 2018 r. osiągnie 2,5 proc.

W swoich ocenach zwracają uwagę, że pozycja fiskalna Polski jest lepsza od oczekiwań. Szacują, że tegoroczny deficyt fiskalny będzie niższy od zanotowanego w 2016 r.

Komentarze