Informacje
Szef Rady Europejskiej na sali obrad plenarnych Parlamentu Europejskiego przed początkiem szczytu UE / autor: PAP/EPA/OLIVIER HOSLET
Szef Rady Europejskiej na sali obrad plenarnych Parlamentu Europejskiego przed początkiem szczytu UE / autor: PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

TEMAT DNIA

Szczyt unijny: wiele tematów, ale czy będą konkrety?

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 15 października 2026, 14:48

  • Powiększ tekst

Polityka wobec Chin, nowy unijny budżet, poprawa konkurencyjności gospodarki i pomoc dla Ukrainy – to główne tematy rozpoczynającego się dziś w Brukseli dwudniowego szczytu przywódców Wspólnoty. Jednak różnice w opiniach co do nie tylko wydatków i przychodów Unii ale też postawy wobec Pekinu są istotne, dlatego o kompromisowe ustalenia łatwo nie będzie.

To już ostatni kwartał i ostatnie tygodnie na ustalenia i negocjacje w kilku kwestiach kluczowych dla przyszłości Unii Europejskiej, dlatego też przebieg obecnego szczytu będzie miał duże znaczenie. Okaże się, na ile możliwy jest kompromis przede wszystkim w sprawie budżetu UE, ale także co do tego, jak najskuteczniej poprawić konkurencyjność gospodarki.

W jednej i drugiej sprawie Komisja Europejska liczy na szybkie, czyli do grudnia rozstrzygnięcia, ale – jak wiadomo - presja czasu nie sprzyja dogłębnym analizom. Z drugiej jednak strony w przyszłym roku, gdy dojdzie do wyborów w kilku krajach unijnych (w tym w Polsce i we Francji), może okazać się, że nowi premierzy obecni na kolejnych szczytach unijnych będą znacznie bardziej krytyczni wobec pomysłów przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen i szefa Rady Europejskiej Antonio Costy lub wręcz zanegują ich plany.

Ostre napięcie budżetowe

Dwa bloki krajów to już fakt w sporze o nową perspektywę finansową na lata 2028-34. Na dodatek stanowisko „skąpców” z Niemcami, Austrią i Holandią na czele jest znacząco odmienne od zwolenników wielkiego budżetu, czyli większej grupy krajów z udziałem m.in. Polski i Francji. Jakby tego było mało propozycja przedstawiona przez władze Irlandii, która sprawuje rotacyjne przewodnictwo w Unii, też nie ma wielu zwolenników, bo zakłada mniejsze niżby chcieli „skąpcy” ale i jednak ograniczenie dostępnych środków w kolejnej siedmiolatce, zamiast prawie 2 bilionów euro – około 1,8 biliona euro.

»» O propozycji prezydencji Irlandii w sprawie budżetu UE  czytaj tutaj:

W Brukseli na ostro! Kłócą się o setki miliardów euro

Władze Komisji Europejskiej, przedstawiając „ambitny” czyli wielki budżet, argumentowały, że to konieczne, bo wydatków jest więcej i priorytetów także w tym obronność, więc i podatki odprowadzane do Brukseli (oprócz tzw. wkładów narodowych własnych) muszą być wyższe. A to z kolei nikomu się nie podoba, podobnie jak pomysły na ograniczenie funduszy na Wspólną Polityke Rolną, co już oficjalnie ostro skrytykowały organizacje reprezentujące rolników i spółdzielnie sektora (COPA i COGECA). Trwa też unijny szczyt rolniczy w Sztokholmie, a jego wnioski na pewno nie będą pozytywne dla decydentów z Brukseli. Także przed wyborami w kilku krajach obecne rządy nie chciałyby ograniczać wypłat dla rolników, by nie wywoływać protestów.

Chiny i teoretyczne porozumienie

Unijni liderzy będą dyskutować o tym, jak poradzić sobie z polityka handlową Chin w szczególnym momencie. W tym tygodniu pojawiły się dane z Pekinu, wskazujące na rekordową nadwyżkę handlową, która przekroczy 1,2 bln dolarów na koniec tego roku. A tylko we wrześniu eksport chiński przewyższył import o ponad 133 miliardy dolarów. Unia w zeszłym roku odnotowała deficyt w handlu z tym krajem w wysokości około 360 miliardów euro, w tym roku powinien być niższy, ale też Komisja Europejska liczy na poprawę sytuacji w kolejnych latach, szczególnie po tym jak w zeszłym tygodniu władze w Pekinie zgodziły się ograniczyć eksport samochodów (hybrydowych) do Unii, ma być „ograniczony” do 350 tysięcy sztuk rocznie, podczas gdy w tym roku był zaplanowany nawet na 800 tysięcy.

Ale to wynegocjowane porozumienie, które zakłada także ułatwienia na dostaw różnych towarów unijnych, przyniesie efekty czas pokaże. Liderzy zebrani w Brukseli na szczycie będą także dyskutować o tym, co dalej z ochroną unijnego rynku, ale muszą też pamiętać, ze Unia uzależniona jest od dostaw komponentów oraz pierwiastków i metali ziem rzadkich z Chin, niezbędnych dla rozwoju nowych technologii oraz odnawialnych źródeł energii i elektromobilności.

Konkurencyjność i droga energia

Władze w Brukseli mają wprawdzie pomysły na poprawę konkurencyjności gospodarki europejskiej, ale póki co więcej o nich dyskusji niż efektów. Na dodatek geopolityka nie ułatwia życia Europejczykom i właścicielom przedsiębiorstw, bo konflikt na Bliskim Wschodzie winduje ceny energii i gazu, a wiele rządów musiało wprowadzić programy wsparcia. Koszty importu surowców z racji wysokich cen drastycznie wzrosły w tym roku, a te dodatkowe wydatki szacuje się nawet na 100 miliardów euro. W UE kurs na ograniczenie emisji i ratowanie klimatu a zatem w konsekwencji wyeliminowanie paliw kopalnych (i obniżenie kosztów importu) niezmiennie jest stały, ale pomimo olbrzymich nakładów na transformację energetyczną w ostatnich latach, ciągle potrzebne są kolejne biliony euro rocznie, by zrealizować Zielony Ład. Równocześnie tak pożądany spadek cen energii, który miał towarzyszyć rozwojowi OZE nie następuje tak, jakby tego oczekiwano w Brukseli. W obecnej sytuacji wydaje się, że decydenci brukselscy niewiele mogą zrobić, by koszty energii szybko spadły. Zwłaszcza że do porozumienia pokojowego między USA i Iranem droga ciągle daleka.

Ukraińskie oczekiwania

Gościem specjalnym szczytu w Brukseli będzie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który najpewniej przedstawi oczekiwania co do wsparcia militarnego i finansowego oraz związane z negocjacjami o członkostwie w Unii. Kraje unijne zgadzają się (wstępnie ale to może być oficjalnie potwierdzone jutro) na otwarcie kolejnych klastrów negocjacyjnych, choć to nie oznacza, że rozmowy będą łatwe dla Kijowa. Szczególne kontrowersje wzbudza bowiem integracja ukraińskiego rolnictwa. Sam prezydent Ukrainy, biorąc pod uwagę ostatnie negatywne opinie na jego temat Donalda Trumpa, najpewniej będzie starał się przekonać Unię do zwiększenia pomocy dla Ukrainy tej zimy.

Agnieszka Łakoma

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Polska ostatnia w UE pod względem wolności gospodarczej!

Tyle kosztuje wymiana opon na zimowe w 2026 roku. Są stawki

Prawie pół miliona Polaków „nabitych” w pellet!?

»»Recepta na emerytalną biedę – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych