TYLKO U NAS
Unijnego zakazu dla rosyjskiej ropy chwilowo nie będzie
Wojna na Bliskim Wschodzie powoduje, ze Unia Europejska tak całkowicie nie może obrazić się na rosyjską ropę. Zakaz importu tego surowca póki co nie zostanie ogłoszony.
Media, m.in. portale Politico i Euronews, informują o decyzji Komisji Europejskiej, która zrezygnowała z ogłoszenia w połowie kwietnia przepisów zakazujących importu ropy rosyjskiej. Rzeczniczka Anna-Kaisa Itkonen przyznała, że nie może podać nowej daty publikacji projektu przepisów, choć także zapewniła, iż nie ma mowy o zmianie podejścia do tej kwestii.
Porażka unijnej strategii
Zakaz dla dostaw rosyjskiej ropy jest elementem szerszego pakietu działań, jakie zaplanowały władze unijne po napaści Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Zaledwie w kilka miesięcy później opublikowały strategię REPower EU, która zakładała wyeliminowanie rosyjskich paliw kopalnych z europejskiego rynku w ciągu pięciu lat przy m.in. jednoczesnym szybkim rozwoju źródeł odnawialnych, przyśpieszeniu elektryfikacji, instalacji paneli PV i pomp ciepła na wielką skalę. Strategia okazała się jednak w praktyce znacznie trudniejsza do wdrożenia, niż przewidywali to brukselscy decydenci. Choć takie kraje jak Polska czy Litwa całkowicie wyeliminowały rosyjskie dostawy, to jednocześnie do tej pory potentaci z zachodu kontynentu – Francja, Belgia i Hiszpania sprowadzają rosyjski gaz skroplony, a Węgry i Słowacja do czasu uszkodzenia rurociągu tranzytowego „Przyjaźń” (pod koniec stycznia b.r. w rejonie Brodów na Ukrainie) korzystały z rosyjskiej ropy.
Europa ma problem z gazem
Trwająca wojna na Bliskim Wschodzie, która doprowadziła – po zablokowaniu Cieśniny Ormuz i atakach na instalacje naftowo-gazowe - do wzrostu cen surowców i paliwa, jest najpewniej główną przyczyną odroczenia publikacji zakazu dla rosyjskiej ropy w Unii. Tym bardziej, że kraje unijne mają teraz znacznie pilniejszy problem - muszą radzić sobie ze skokowym wzrostem cen na stacjach paliwowych i kosztów energii oraz gazu dla odbiorców tak przemysłowych jak i społeczeństwa. Na dodatek w i tak trudnej sytuacji gospodarczej, gdyż jeszcze przed atakiem USA i Izraela na Iran ceny energii dla przedsiębiorstw w UE przewyższały te, jakie ponoszą rywale w Chinach czy USA.
Choć komisarze unijni i szefowa Ursula von der Leyen zapewnia, iż nie ma powrotu do współpracy energetycznej z Rosją, to jednak też niektórzy politycy – szczególnie w Niemczech, które przez wiele lat (przed wojną na Ukrainie) korzystały z taniego gazu rosyjskiego, w ostatnim czasie wspominają, że warto odnowić relacje gospodarcze po ogłoszeniu rozejmu między Moskwą i Kijowem.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Największa w Europie fabryka magazynów energii znów działa
Ta mało znana rzecz znacznie przyspiesza starzenie
»»Przesilenie czy pauza? Co się będzie dalej działo ze złotym? – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.