TYLKO U NAS
Na progu zimy w Europie rajd cenowy gazu!
Gaz w Unii Europejskiej jest najdroższy od czterech lat, a tu zima tuż-tuż, tymczasem zapasy są mniejsze niż zwykle. Czy wezwanie obywateli i przemysłu do ograniczenia zużycia to tylko kwestia czasu?
Cena gazu w dostawach na listopad zbliża się do granicy 100 euro za megawatogodzinę. Obecnie w holenderskim hubie TTF kosztuje ponad 96 euro. Takich notowań nie obserwowano od grudnia 2022 roku, gdy w Unii Europejskiej po napaści Rosji na Ukrainę i odcięciu dostaw przez Gazprom do wielu państw otwarcie mówiono o kryzysie energetycznym.
Bardzo wysokie ceny…
Jak gwałtowny jest skok cen obecnie świadczy choćby porównanie ich z tymi z początku roku. W styczniu za megawatogodzinę płacono poniżej 30 euro. Tak jak cztery lata temu rajd cenowy to efekt wojny, o ile w 2022 roku brakowało rosyjskiego gazu i kraje unijne musiały szybko zapewnić sobie nowe dostawy statkami z innych regionów świata, płacąc wysokie ceny, to teraz w efekcie trwającej wojny między USA i Iranem drastycznie spadł eksport LNG z państw Zatoki Perskiej w tym i z Kataru, który przez ostatnią dekadę był liderem w produkcji tego paliwa.
… i niskie zapasy paliwa
Drogi gaz na TTF to niepokojący nie tylko w związku z rozpoczętym sezonem grzewczym zwłaszcza w północnej i centralnej Europie, ale też ze względu na wyjątkowo (jak na tę porę roku) niskie zapasu surowca. Zwykle unijne magazyny były wypełnione w 80-90 procentach a teraz w ponad 70 proc. (Polska na tle średniej unijnej jest liderem, bo ma magazyny w pełni zapełnione.)
»» O drogiej energii i gazie czytaj tutaj:
Droga energia? PiS kładzie na stół „Tanie ogrzewanie”
Unia płaci fortunę za ropę i gaz z importu
Niedobory błękitnego paliwa mogą się sięgać 15 proc.
Obawy rosną tym bardziej, że na początku października Europejska Sieć Operatorów Systemów Przesyłowych Gazu (ENTSOG) prognozowała, iż w przypadku srogiej zimy niedobory gazu w Europie mogą sięgnąć nawet 12-15 proc. A to już prawdziwy alarm dla państw członkowskich. Stąd też sugestie unijnego komisarza ds. energii Dana Jorgensena, że w Unii trzeba będzie znów rozważyć ograniczenie popytu, Obecnie nabierają zupełnie nowego znaczenia, bo o takim scenariuszu dyskutować będą już w najbliższy czwartek ministrowie ds. energii państw członkowskich. Według informacji portalu Euronews, „rozważą ograniczenie popytu, jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta w najbliższych miesiącach”. Taka propozycje przedstawiły władze Irlandii, która w tym półroczu przewodzi Unii. „Rządy państw UE mogą zażądać od gospodarstw domowych i przedsiębiorstw ograniczenia zużycia energii, ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie podnosi ceny i zagraża dostawom ropy naftowej i gazu” – informuje portal, powołując się na dokument, jaki ma być omawiany na czwartkowej Radzie.
Będą apele o oszczędzanie?
Gdyby ministrowie poparli pomysł ograniczenia zużycia gazu, to otwartą kwestia pozostaje to, czy rządy krajowe miały możliwość swobodnego decydowania w tej kwestii, czy też Komisja Europejska zaproponowałaby jakieś limity – ale ten wariant wydaje się mało prawdopodobny.
Przypomnijmy, że w czasie kryzysu wywołanego napaścią Rosji na Ukrainę, władze wielu krajów w tym bogatych Niemiec apelowały o to, by obywatele zmniejszyli ogrzewanie i brali „krótkie” prysznice. Przemysł europejski z powodu wysokich cen gazu także ograniczył zużycie.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Czy Autostrada Wielkopolska może stracić koncesję?
Przemysłowy biznes na grzybobraniu
6938,92 zł emerytury bez przepracowanego dnia. Oto, co trzeba zrobić
»» Gigantyczna pomoc UE dla Ukrainy – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.