Centrum im. Władysława Grabskiego w raporcie „Kredyty frankowe – analiza sytuacji i rekomendacje” postuluje rozwiązanie problemu kredytów frankowych oparte na zmodyfikowanym Funduszu Wsparcia Kredytobiorców.

Do uzyskania pomocy kwalifikowaliby się posiadacze zarówno kredytów złotówkowych jak i frankowych, którym sytuacja losowa lub brak pracy uniemożliwia spłacanie kredytu i przez to są zagrożeni utratą mieszkania. Beneficjentami pomocy mogłyby być tylko osoby, które zaciągneły kredyt na własne potrzeby mieszkaniowe i są właścicielami jednej nieruchomości o umiarkowanej powierzchni. Przygotowane rekomendacje zostały oparte na wynikach badania opinii publicznej, obliczeniach KNF i danych BIK na temat sytuacji społeczno-gospodarczej frankowiczów.

Przedstawiony raport jest kontynuacją opracowania z czerwca 2016 r. - „Kredyty frankowe.

Strony sporu i ich argumenty”. W publikacji podsumowano dyskusję na temat rozwiązań problemu kredytów frankowych, jaka toczy się w przestrzeni publicznej. Celem raportu jest też prezentacja najnowszych wyników badania opinii publicznej nt. preferowanych form pomocy dla kredytobiorców walutowych oraz rekomendacji Centrum im. Władysława Grabskiego w tym zakresie.

Zdecydowana większość Polaków (59 proc.) jest zdania, że nie powinno się pomagać osobom, które zaciągnęły kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich – wynika z badania IBRIS przeprowadzonego na reprezentatywnej grupie respondentów. Wśród osób, które zadeklarowały, że dopuszczają pomoc frankowiczom 43 proc. chciałoby, aby była ona oparta na indywidualnej decyzji banków o programie pomocowym. Ustawowe rozwiązanie dla wszystkich wspiera 35 proc., a na indywidualne wyroki sądów wskazuje 19 proc. badanych.

Zdecydowana większość zwolenników pomocy frankowiczom (60 proc.) wskazuje, że wsparcie powinno być udzielane wyłącznie osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji (i zaciągnęły kredyt tylko na jedną nieruchomość). Badani w zdecydowanej większości (71 proc.) uznają, że kredytobiorcy, którzy zaciągnęli zobowiązania w walucie obcej i w PLN - a obecnie znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej - powinni być traktowani jednakowo.

  • Wśród Polaków nie ma poparcia dla szeroko zakrojonych programów pomocy frankowiczom. Ważne jest, że nawet ci, którzy uważają, że kredytobiorcom frankowym należy się jakaś forma wsparcia, uzależniają ją od sytuacji materialnej konkretnej osoby.

Odnosząc się do innych wcześniej publikowanych badań, np. CBOS - widać, że utrzymuje się zdecydowana przewaga krytycznych opinii wobec szerokiej, systemowej pomocy frankowiczom. Obserwujemy także, że badanym szczególnie zależy na równym traktowaniu. Sytuacja, w której pomoc otrzymują jedynie kredytobiorcy frankowi, a złotówkowicze pozostawieni są samym sobie, jest nie do zaakceptowania dla 71 proc. respondentów. – komentuje wyniki badań Marcin Duma, prezes IBRIS.

Analiza powszechnie dostępnych danych dotyczących frankowiczów wskazuje, że w zdecydowanej większości są to osoby dobrze sytuowane, wykonujące zawody specjalistyczne, mieszkańcy dużych miast, posiadający wyższe wykształcenie i głosujący na Platformę Obywatelską lub Nowoczesną. 96,7 proc. kredytobiorców frankowych spłaca kredyt w terminie, a szkodowość tych kredytów (kredyty z opóźnieniem w spłacie powyżej 90 dni) jest niższa niż w przypadku kredytów złotowych. Z danych KNF z 2015 r. wynika, że statystycznie suma zapłaconych rat w przypadku kredytów w złotych jest od kilku do ponad 40% wyższa niż kredytów we frankach. Jak dotąd, frankowicze płacili przez większość okresu kredytowania niższe raty kapitałowo-odsetkowe aniżeli złotówkowicze.

  • W świetle analizy danych ekonomicznych ciężko jest zrozumieć najpopularniejszą obecnie narrację, jakoby frankowicze byli szczególnie pokrzywdzeni przez system bankowy. Są najczęściej osobami dobrze sytuowanymi, należącymi do klasy średniej i nie mają problemów ze spłatą zaciągniętych przez siebie zobowiązań. Regulują je nawet bardziej terminowo niż kredytobiorcy złotówkowi. Do niedawna frankowicze zyskiwali na swoich umowach, płacąc niższe raty, niż ci, którzy nie zdecydowali się na kredyt w walucie. Nie widzimy palącej potrzeby wprowadzania ustaw, mających na celu pomoc tejgrupie osób, zwłaszcza, że mogłoby pociągnąć za sobą konsekwencje dla całej gospodarki, a większość Polaków nie popiera takich rozwiązań – uważa Piotr Palutkiewicz, ekspert Instytutu Grabskiego.

W Sejmie są trzy projekty ustaw dotyczące problemu kredytów frankowych, autorstwa Kancelarii Prezydenta, klubu PO i klubu Kukiz’15. Trwają prace specjalnej podkomisji powołanej w celu zbadania sprawy i zaproponowania rozwiązania legislacyjnego. Największe szanse na wejście w życie ma ustawa prezydencka, która wiązałaby się z wysokimi kosztami (9,3 mld zł wg. wyliczeń KNF z marca 2017 r.) i pociągałaby za sobą szereg konsekwencji prawnych i gospodarczych. Projekt ustawy budzi kontrowersje co do zgodności z Konstytucją w kwestiach: ochrony własności, równości wobec prawa, demokratycznego państwa prawa, ograniczenia ingerencji państwa w sferę społeczno-gospodarczą do sytuacji koniecznych oraz swobody gospodarczej. Przyjęcie ustawy „antyspreadowej” byłoby precedensem pod względem ingerencji państwa w sferę umownych stosunków cywilno-prawnych i stworzyłoby podstawy do formułowania w przyszłości roszczeń złotówkowiczów, gdy wzrosną stopy procentowe. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że ustawa ta zakłada obciążenie dodatkowymi kosztami sektora bankowego, co spowodowałoby spowolnienie gospodarcze, a w efekcie utrudniło m.in. realizację tzw. Planu Morawieckiego.

Sądy nie wypracowały spójnego podejścia do kwestii frankowej, a ich linia orzecznicza jest niejednorodna. Przedstawione w ustawie prezydenckiej założenie, że pozyskiwane przez banki zyski z tytułu wymiany waluty są bezprawne, oparte jest na odosobnionych wyrokach, których nie można nazwać linią orzeczniczą. Wygrane spory frankowiczów z bankami są nagłaśniane głównie przez kancelarie prawne - największych beneficjentów obecnej sytuacji. Niektóre kancelarie rozpoczęły również niebezpieczny precedens namawiania kredytobiorców do zaprzestania spłaty kredytu obiecując korzystne wyroki. W rzeczywistości niemożna uznać a priori, że wyrok dla frankowiczów będzie korzystny w każdej sprawie. Duża odpowiedzialność w tym zakresie spoczywa na mediach, które powinny weryfikować prawdziwość informacji i publikować wyważone komentarze. Chcąc zachować niezależność i obiektywizm sądów, które stoją na straży ładu społeczno-gospodarczego, należy także przestać używać kwestii frankowej jako politycznego argumentu oraz formułować populistyczne obietnice.

Polski system bankowy jest jednym z najbezpieczniejszych w Europie, utrzymuje wielokrotnie wyższe kwoty rezerw finansowych niż dzieje się to w innych krajach europejskich. Zwiększanie wymogów kapitałowych dla banków posiadających kredyty frankowe wpłynie na ograniczenie akcji kredytowej i wzrost cen usług bankowych, na czym straci cała gospodarka. Może to przełożyć się na osłabienie tempa wzrostu PKB, poprzez spadek inwestycji. Propozycje regulacyjne KNF i NBP dotkną również zwykłych obywateli, którzy swoje oszczędności lokowali w akcjach banków sądząc, że jest to stabilny sektor.

Ponadto państwo forsując rozwiązanie oparte na przewalutowaniu bierze jednocześnie na siebie odpowiedzialność za ewentualne przyszłe roszczenia kredytobiorców, którym w wypadku znacznego wzrostu stóp procentowych, taka operacja za kilka lat może przestać się opłacać.

Centrum im. Władysława Grabskiego rekomenduje modyfikację istniejącego funduszu pomocowego dla kredytobiorców hipotecznych, aby w jeszcze większym stopniu odpowiadał na potrzeby osób, którym sytuacja losowa lub brak pracy uniemożliwia spłacanie kredytu i przez to są zagrożeni utratą mieszkania lub spłacając kredyt nie są w stanie ponosić wydatków na bieżącą konsumpcję. Do wsparcia finansowego kwalifikowaliby się posiadacze zarówno kredytów złotówkowych jak i frankowych, którzy wzięli je na własne potrzeby mieszkaniowe, są właścicielami jednego mieszkania o umiarkowanej powierzchni, a ich wskaźnik DTI (stosunek wysokości raty do dochodu) jest wysoki i przekracza poziom powyżej którego obsługa kredytu jest mocno utrudniona.

Badanie pt. Polacy o pomocy dla „frankowiczów” zostało przeprowadzone przez Instytut Badań Ryn- kowych i Społecznych IBRIS, na zlecenie Centrum im. Władysława Grabskiego. Badanie zrealizowano w dniach 16-17.03.2017r. na ogólnopolskiej grupie dorosłych respondentów wynoszącej 1100 osób, metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych kompute- rowo (CATI). Na pytania dotyczące form pomocy odpowiedzi udzieliły wyłącznie osoby, które w pierwszym pytaniu zadeklarowały, iż taką pomoc popierają (33 proc. wskazań ogółu Polaków).