Analizy
Słabość złotego to kulminacja czynników wewnętrznych, jak i zewnętrznych / autor: Pixabay
Słabość złotego to kulminacja czynników wewnętrznych, jak i zewnętrznych / autor: Pixabay

Złoty traci blask

Dawid Górny

Dawid Górny

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 22 października 2026, 16:22

  • Powiększ tekst

Krajowa waluta oddaje dziś środowe zyski. Słabość złotego to kulminacja czynników wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Krajowe dane o sprzedaży detalicznej okazały się niższe od prognoz. Dodatkowo wzrost ryzyk geopolitycznych pcha kapitał do bezpiecznych przystani, wysysając siłę z walut lokalnych. Złoty jest dziś tak słaby, że nie potrafi przeciwstawić się nawet poturbowanemu dolarowi nowozelandzkiemu.

Polski konsument zaczyna się wahać

W czwartek poznaliśmy wyniki sprzedaży detalicznej za wrzesień. Z danych wynika, że wzrosła ona z 6,4 proc. r/r do 6,7 proc. r/r. Jest to mniej od oczekiwanego skoku na 6,9 proc. r/r. Rozbieżność względem prognoz odnotowano również w cenach stałych, gdzie tempo zwolniło do 3,3 proc. r/r. Jest to spadek głębszy od oczekiwanego spowolnienia z 3,8 proc. r/r na 3,7 proc. r/r. Największym zaskoczeniem było jednak zestawienie w ujęciu miesięcznym. We wrześniu sprzedaż detaliczna spadła o 2,3 proc. względem sierpniowej. Jednocześnie jest to pierwszy wynik poniżej kreski od trzech miesięcy. Niższa aktywność konsumentów to mniejsza presja inflacyjna, która w oczach decydentów jest sygnałem o gołębim charakterze. Zatem dla Rady Polityki Pieniężnej będzie stanowić kontrargument do podwyżki kosztu pieniądza na kolejnym posiedzeniu. Jest to także wewnętrzny czynnik, który dziś osłabia krajową walutę. Po godzinie 14:00 kurs EUR/PLN wraca na 4,37 PLN, USD/PLN przebija 3,90 PLN, a GBP/PLN zbliżył się do 5,22 PLN.

Źródła niepewności

Czwartkowa sesja to także wiele pytań, na które nie znamy odpowiedzi. Jednak wyobraźnia inwestorów podpowiada negatywne scenariusze. Zacznijmy od mieszanych nastroi po wynikach finansowych Meta i Tesli. Pierwsza z firm stawia na rozwój AI podnosząc dolną granicę planowanych nakładów kapitałowych w tym obszarze. Rynek jednak odbiera to jako zakład o dużym ryzyku, pamiętając niewypał, jakim były kosztowne działania w strefie Metaverse sprzed kilku lat, które w przeszłości mocno obciążyły budżet firmy, a rezultat był żaden. Natomiast firma Elona Muska poszła w inną stronę, ograniczając plany inwestycyjne. Kolejne niepokojące aspekty to geopolityka. Amerykanie zalecają obywatelom opuszczenie krajów Zatoki Perskiej, a Departament Stanu USA zdecydował ewakuować część personelu z Arabii Saudyjskiej. Dodatkowo rosną obawy o kolejne ataki USA i Izraela na Iran. Rośnie także niepokój wokół planowanego spotkania przez przywódcę Rosji z prezydentem USA i Chin, gdzie ma być poruszana m.in. kwestia wojny na Ukrainie. To tylko kilka z najważniejszych czynników, które wzbudzają geopolityczne obawy i kierują kapitał w stronę bezpiecznych przystani. Konsekwencja to nie tylko czwartkowe spadki na większości giełd. Dla Forex to odejście od walut lokalnych i przepływ kapitału w kierunku bezpiecznych przystani. Korzysta na tym frank i dolar, a traci złoty. Kurs EUR/USD o godzinie 14:00 narusza istotne wsparcie 1,12 USD, natomiast notowania CHF/PLN oscyluje przy 4,75 PLN.

Inflacyjne zaskoczenie

Wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się o spadku inflacji w Nowej Zelandii. Odczyty były lekkim zaskoczeniem, gdyż dynamika cen w ujęciu rocznym spadała z 4,1 proc. na 3,7 proc.. Ruch był głębszy od oczekiwanej zniżki do 3,8 proc.. W zestawieniu kwartalnym tendencja była taka sama. CPI spadło z 1,5 proc. na 0,7 proc. (konsensus 0,8 proc. k/k). Wolniejsze od oczekiwanego tempo wzrostu cen konsumenckich to dane, które w teorii osłabiają walutę. Tak było i tym razem. Kiwi po publikacji tracił na rynku walutowym względem amerykańskiego dolara czy euro. Jest jednak kilka wyjątków. Wśród nich znajdziemy kurs NZD/PLN, który rośnie powyżej 2,215 PLN. Zwyżka oznacza straty złotego względem dolara nowozelandzkiego. To jedynie podkreśla słabość krajowej waluty, która nie potrafi wykorzystać gołębich danych inflacyjnych z Nowej Zelandii, aby chociażby utrzymać równowagę względem osłabionego dziś NZD.

Dawid Górny, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych