Rośnie ryzyko eskalacji USA-Iran przed weekendem
Koniec tygodnia nie przynosi porozumienia między USA a Iranem, co ponownie pcha kapitał na forex w stronę bezpiecznych przystani. W Japonii odnotowano spadek inflacji konsumenckiej, który z jednej strony powinien cieszyć, jednak z drugiej strony przyczynia się do dalszej słabości jena. W tle negatywne zakończenie historii o brytyjskiej sprzedaży detalicznej.
Czy jest się z czego cieszyć?
Poranne wieści z Japonii o spadku inflacji konsumenckiej nie są aż tak dobre, jakby mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Wskaźnik CPI za kwiecień spadł z 1,5 proc. r/r do 1,4 proc. r/r. Nie licząc lutowej zniżki do 1,3 proc. r/r, jest to najniższy poziom od kwietnia 2022, czyli od 4 lat. To nie koniec, ponieważ subindeks bazowy (bez żywności i paliw) to także 1,4 proc. r/r, co jest znacznie głębszym spadkiem od oczekiwanego 1,7 proc. r/r (poprzednio 1,8 proc. r/r). Niższa dynamika cen to dobra informacja dla konsumentów, jednak nie dla waluty, która od dwóch tygodni traci. Dziś kurs USD/JPY wraca powyżej 159 JPY. Oznacza to, że interwencje Banku Japonii z początku maja (spadek USD/JPY z okolic 161 JPY na 155 JPY) zostały w dużej części zniwelowane. Drugim niepokojącym faktem jest forsowany przez premier Sanae Takaichi nowy pakiet stymulacyjny o wartości około 19 miliardów dolarów. Co prawda ma on przywrócić dotacje energetyczne, które mają ochronić konsumentów przed rosnącymi kosztami paliw, jednak to tylko odłożenie problemu wzrostu inflacji w czasie, na czym długoterminowo będzie cierpiał jen. To połączenie w najbliższej przyszłości prawdopodobnie będzie poważnym problemem w Kraju Kwitnącej Wiśni, a ewentualne kolejne interwencje walutowe BoJ mogą być neutralizowane na wykresach jeszcze szybciej, niż te z początku maja.
Zastanawiające dane z Wysp
Ostatnie dane z Wielkiej Brytanii były mieszane, a ich konsekwencje widać w dzisiejszym odczycie o sprzedaży detalicznej. Przypomnę, że mimo spadku inflacji konsumenckiej mocniej od oczekiwań (z 3,3 proc. r/r do 2,8 proc. r/r), odnotowano wzrost cen producentów z 3 proc. r/r do 4 proc. r/r. Mimo lepszych nastrojów w przemyśle (utrzymanie indeksu PMI na poziomie 53,7 pkt. przy prognozowanym spadku), sektor usługowy runął w strefę recesji (zniżka z 52,7 pkt. do 47,9 pkt., poziom neutralny 50 pkt.). Natomiast piątkowa publikacja mówi o braku zmian sprzedaży detalicznej w ujęciu rocznym (0 proc. r/r), mimo oczekiwanego wzrostu o 1,3 proc. r/r. Jeszcze gorzej wygląda zestawienie miesięcznie, gdzie sprzedaż dosłownie zanurkowała do ujemnego poziomu (-1,3 proc. r/r). Spadek jest głębszy od oczekiwanej redukcji z 0,6 proc. r/r do -0,4 proc. r/r. Powyższe sugeruje, że środowy spadek cen konsumenckich nie do końca jest wielkim sukcesem. Ceny producentów rosną, sektor usługowy ma się coraz gorzej, a sprzedaż spada i to właśnie to połączenie, czyli spowolnienie w gospodarce, powoduje obniżki wskaźnika CPI.
Strach na forex
Na rynku walutowym niewiele się zmienia od czasu rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie. Powracająca co weekend awersja do ryzyka stała się czymś powtarzalnym. Tak jest i dziś, kiedy to obawa przed ewentualną eskalacją wojny w sobotę lub niedzielę pcha kapitał do bezpiecznych przystani. Zyskuje na tym dolar. W piątek przed południem kurs głównej pary walutowej świata schodzi poniżej 1,16 USD. Ma to swoje przełożenie na osłabienie walut lokalnych, do których należy polski złoty. Kurs EUR/PLN o godzinie 13:00 wychodzi powyżej 4,24 PLN, USD/PLN to okolice 4,66, GBP/PLN to niecałe 4,91 PLN, a CHF/PLN znajduje się przy 4,65 PLN. Przed weekendem jedną z nadziei na deeskalację ma być podróż pakistańskiego przedstawiciela do Iranu celem omówienia kolejnego porozumienia przedstawionego przez stronę amerykańską. Rozważenie tej propozycji lub jej częściowa akceptacja może przywrócić apetyt inwestorów na ryzyko w przyszłym tygodniu.
Dawid Górny, analityk walutowy Walutomat.pl
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.