Informacje

Sieci energetyczne  / autor: Pixabay
Sieci energetyczne / autor: Pixabay

Ponad pół biliona euro w sieci

Agnieszka Łakoma

Agnieszka Łakoma

dziennikarka portalu wGospodarce.pl, publicystka miesięcznika "Gazeta Bankowa", komentatorka telewizji wPolsce.pl; specjalizuje się w rynku paliw i energetyce

  • Opublikowano: 29 listopada 2023, 13:48

  • Powiększ tekst

Komisja Europejska oczekuje, że państwa unijne będą wydawać po blisko 100 mld euro rocznie na sieci czyli budowę połączeń transgranicznych, nowych linii energetycznych i modernizację starych. Na opracowaną właśnie w Brukseli listę najważniejszych – strategicznych inwestycji trafiły zaledwie trzy związane z Polską, ale bardzo dużo projektów przewidziano w Europie Zachodniej.

Tak wynika z opublikowanego wczoraj przez KE tzw. Action Plan, który ma na celu rozbudowę sieci (nie tylko energetycznych ale i budowę połączeń umożliwiających przesył na przykład wodoru) w związku z rozwojem odnawialnych źródeł energii i innych zielonych technologii w ramach polityki klimatycznej. Na stronie Komisji czytamy, że ”zmodernizowana sieć infrastruktury zapewni obywatelom i przedsiębiorstwom możliwość korzystania z tańszej i czystszej energii”. Ale by to było możliwe, konieczne są olbrzymie wydatki, gdyż nakłady na inwestycje Bruksela szacuje na 584 miliardów euro w ciągu zaledwie 6 lat. Jednocześnie powołuje się na prognozy, z których wynika, że w 2030 roku cała Wspólnota będzie potrzebować o 60 proc. więcej energii niż obecnie. (Są one o tyle zaskakujące, że jednocześnie w unii ma przyśpieszać efektywność energetyczna, a komisarze apelują - nie tylko do obywateli - o oszczędzanie energii). W oficjalnym komunikacie KE wskazano także, że „40 proc. naszych sieci dystrybucyjnych ma ponad 40 lat, a transgraniczne zdolności przesyłowe mają się podwoić do 2030 r.”.

By ułatwić inwestycje Komisja Europejska proponuje 14-punktowy plan działania, który zakłada m.in. usprawnienie i przyspieszenie wszelkich procedur związanych z przygotowaniem inwestycji oraz ułatwienia w dostępie do pieniędzy czyli finansowania. I te ułatwienia odnosić się mają zarówno do projektów tych największych, międzynarodowych (transgranicznych) jak i lokalnych – na przykład w sieci dystrybucyjne. Inwestycje głównie na Zachodzie

W załącznikach do informacji zamieszczonej na stronie KE jest także lista największych strategicznych inwestycji, wśród których zdecydowaną przewagę mają plany państw zachodniej części naszego kontynentu i tzw. Starej Unii. Zestawienie obejmuje „projekty transgranicznej infrastruktury energetycznej (…) będące przedmiotem wspólnego i wzajemnego zainteresowania”. Wśród nich są  m.in. interkonektory łączące Francję i Hiszpanię oraz Portugalię i Hiszpanię, a także połączenia z Włoch na Sardynię i Korsykę oraz między Belgią i Francją. Lista obejmuje również m.in. duński hub zielonego wodoru oraz magazyny energii w kilku krajach a także połączenia energetyczne między Sycylią i Tunezją oraz Belgią i Wielką Brytanią jak również z Izraela na Cypr i do Grecji. Komisja Europejska uznała także za ważne niektóre inwestycje w sieci energetyczne w Czechach i na Słowacji oraz na przykład powstanie interkonektora między Rumunią i Węgrami a także miedzy Estonią i Łotwą oraz Finlandią i Szwecją.

Do strategicznych inwestycji w infrastrukturę Komisja Europejska zaliczyła także te związane z gospodarką wodorową, do której ma należeć przyszłość w związku z „ekotransformacją” unii. I w wykazie ponad 30 projektów wodorowych znów większość (przynajmniej 26) zaplanowano w Europie Zachodniej a te, które będą realizowane w naszej części kontynentu praktycznie wiążą się głównie z budową sieci wodorowej i połączeniem z Niemcami. Na brukselskiej liście za strategiczne uznano nie tylko transgraniczne rurociągi do transportu wodoru ale także elektrolizery. W Europie Centralnej przewidziano tylko jedno połączenie regionalne (lokalne) - między Bułgarią i Grecją ale już na przykład z Czech w kierunku Niemiec. Podobnie jest w przypadku tzw. kolektora wodoru z Morza Bałtyckiego czyli połączenie Szwecji, Finlandii i Niemiec oraz nordycko-bałtyckiego korytarza wodorowego, który ma objąć Finlandię, Estonię, Łotwę, Litwę, Polskę (oraz Niemcy). Polska została pominięta w projekcie ukraińsko-europejskiego rurociągu wodorowego, gdyż w planach strategicznych UE jest tzw. Korytarz (ogólny) mający na celu przesył wodoru z Ukrainy na Słowację, do Czech i Niemiec.

Polskie projekty

Oprócz udziału w nordycko-bałtyckim korytarzu wodorowym Polska wymieniana jest na obecnej liście strategicznych inwestycji infrastrukturalnych Komisji Europejskiej jeszcze tylko dwukrotnie. Chodzi o projekt transgranicznej sieci składowania i transportu dwutlenku węgla. Będzie ona rozwijana pomiędzy Belgią, Niemcami i Norwegią a także innymi krajami w tym i Polską; chodzi o plan składowania CO2 na norweskim szelfie kontynentalnym.

Drugi projekt na opublikowanej przez KE liście to budowa linii 400 kV  Ostrołęka – Stanisławów, która przebiega przez obszar województwa mazowieckiego. To połączenie o długości około 100 km, którego inwestorem jest spółka PSE. Umożliwi lepsze wykorzystanie połączenia elektroenergetycznego Polska-Litwa oraz pełnych zdolności eksportowych na połączeniu transgranicznym ze Szwecją. (PSE ma w planach także inne inwestycje, które wcześniej znalazły się na unijnej liście projektów wspólnego zainteresowania.)

Agnieszka Łakoma

Czytaj też: Izera ze wsparciem Chińczyków. Co będą jeszcze produkować?

Czytaj też: Zwrot na rynku gazu! Ile zapłacimy za błękitne paliwo?

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych