Informacje
Alaksandr Ryhorawicz Łukaszenka / autor: president.gov.by
Alaksandr Ryhorawicz Łukaszenka / autor: president.gov.by

TYLKO U NAS

Łukaszenka to zrobił: w "kamasze” za zbyt niskie plony!

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 2 września 2026, 10:36

  • Powiększ tekst

Groźby białoruskiego dyktatora, które wydawały się abstrakcją, tym razem nabierają konkretnego wymiaru. Siły zbrojne tego kraju poinformowały właśnie o przymusowym szkoleniu wojskowym osób określanych jako „krnąbrni, leniwi i niezdyscyplinowani pracownicy kołchozów”. Opublikowane w sieci zdjęcia pokazują m.in. strzelanie z użyciem ostrej amunicji. Tymczasem większość „ziemniaczanego batalionu” nigdy nie miała kontaktu z bronią. Podczas szkolenia „żołnierze” mają wykonywać również prace fizyczne.

Kilka tygodni temu, podczas telekonferencji poświęconej sytuacji w rolnictwie, Aleksandr Łukaszenka polecił kierować do wojska osoby, które – jego zdaniem – nie wywiązują się należycie z obowiązków. Mimo surrealistycznego wydźwięku, idea białoruskiego dyktatora została wprowadzona w życie.

„Ziemniaczany batalion”. Internauci mają używanie

W internecie nowa formacja szybko została ochrzczona mianem „ziemniaczanego batalionu”, stając się obiektem drwin. „Nie umieją pracować, to do wojska marsz! Do lasu, na granicę z Ukrainą!” – zaordynował jedynowładca, zdradzając przy okazji, że w pobliżu stacjonują również białoruskie siły specjalne.

Białoruską armię zasiliło 500 „kułaków”

Skala całego przedsięwzięcia nie jest symboliczna. Białoruski przywódca mówi o około pięciuset „kułakach” skierowanych do karnego batalionu, a kilka dni temu przyznał, że już 170 osób przeszło szkolenie i zostało skierowanych do zadań związanych z ochroną południowej granicy z Ukrainą. Wcześniejsze doniesienia mediów opozycyjnych wskazywały, że w kilku regionach Białorusi wojskowi zaczęli sprawdzać przebieg kampanii żniwnej. Białoruskie władze uruchomiły więc cały mechanizm, w którym administracja i struktury wojskowe mogą identyfikować osoby uznawane za „nieodpowiedzialne” lub „niezorganizowane”, a następnie kierować je na szkolenie.

Militaryzacja postępuje

Akcja jest przemyślanym ruchem Łukaszenki, który ma pokazać jego siłę. Dyktator nieprzypadkowo wskazał na południową granicę, czyli obszar bezpośrednio sąsiadujący z Ukrainą. Białoruskie władze od dłuższego czasu utrzymują tam podwyższoną obecność wojskową i prowadzą działania mające demonstrować gotowość do ochrony granicy. W opinii fachowców, kraj coraz mocniej się militaryzuje. Rozwój infrastruktury wojskowej jest dowodem na to, że reżim podjął przygotowania do działania w warunkach długotrwałego kryzysu.

Oprac. Grzegorz Szafraniec

Na podst. www.mil.by, president.gov.by, strefaobrony.pl

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Chcą traktować Polaków jak niewolników

Niemcy rozsadzą Unię Europejską?

Elektryki to ściema! Niemcy idą na zwarcie z UE

»»Jak sfinansować polski atom? – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych