Polak donosiciel? Skarbówka chwali się potężną falą zgłoszeń od sygnalistów
W I połowie br. do jednostek Krajowej Administracji Skarbowej wpłynęło 45,5 tys. informacji sygnalnych, określanych potocznie donosami, dotyczących potencjalnych nieprawidłowości. To o jedną piątą więcej niż rok wcześniej.
Eksperci podkreślają, że wzrosty te nie świadczą automatycznie o większej skali naruszeń. Może to wynikać zarówno z rosnącej świadomości obywateli i łatwiejszego dostępu do kanałów zgłaszania, jak i z konfliktów osobistych lub biznesowych sygnalisty z podejrzanym – pisze serwis mondaynews.pl. Dane z 16 izb administracji skarbowej pokazują, że ponad połowa, a w niektórych województwach nawet 70-85 proc., zgłoszeń nie znajduje potwierdzenia w faktach. ”Wzrost aktywności sygnalistów może świadczyć o większej świadomości obywateli, łatwiejszym dostępie do kanałów zgłaszania oraz gotowości do informowania administracji o podejrzeniu zaistnienia nieprawidłowości. Znaczenie mogły mieć również takie czynniki, jak upowszechnienie pojęcia sygnalisty i dyskusja związana z ochroną takich osób” – komentuje Marek Zieliński, ekspert BCC i były dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej we Wrocławiu.
Są powody do optymizmu
”Sam wzrost o ponad 20 proc. r./r. nie powinien być oceniany ani jednoznacznie negatywnie, ani pozytywnie. Niewątpliwie powodem do optymizmu jest to, że obywatele reagują na potencjalne naruszenia i traktują administrację skarbową jako instytucję, do której można zgłosić swoje wątpliwości” – mówi Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi. Jak dodaje ekspertka, cytowana przez mondaynews.pl, problem pojawia się wtedy, gdy informacja sygnalna przestaje być narzędziem reagowania na potencjalne nieprawidłowości, a zaczyna służyć do rozwiązywania prywatnych sporów albo wywierania presji na konkurentów czy kontrahentów.
Nie przyjmują każdego donosu za dobrą monetę
Wszystkie informacje trafiające do Krajowej Administracji Skarbowej muszą zostać zarejestrowane i ocenione. Nie każdą jednak wieńczy kontrola – i nie każda w ogóle dotyczy spraw, którymi może zająć się KAS. Sprawy, które nie dotyczą kwestii podatkowych ani celnych, przekazywane są do właściwych instytucji, tj. do Państwowej Inspekcji Pracy, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czy policji – wyjaśnia Renata Kostowska, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Olsztynie. Jeżeli sprawa mieści się w kompetencjach KAS, może trafić do pogłębionej analizy, czynności sprawdzających, kontroli albo do tzw. nabycia sprawdzającego. To oznacza, że między wysłaniem zgłoszenia a konkretnym działaniem fiskusa może upłynąć sporo czasu.
Czasochłonne i kosztowne procedury
Każde zgłoszenie wymaga bowiem przynajmniej wstępnej oceny. Jeżeli informacji jest bardzo dużo, a znaczna ich część okazuje się ogólnikowa, powtarzalna albo pozostaje poza kompetencjami KAS, pracownicy muszą poświęcić czas na ich obsługę zamiast na analizowanie spraw o większym potencjalnym znaczeniu. W praktyce oznacza to ryzyko wolniejszej reakcji na bardziej wartościowe sygnały, wyższych kosztów administracyjnych i konieczności przesuwania pracowników z innych zadań kontrolnych i analitycznych. Rzeszowski oddział KAS szacuje, że około 70 proc. zgłoszeń nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. W Białymstoku odsetek ten wynosi 75-85 proc., a w Lublinie w pierwszej połowie tego roku było to ponad 77 proc., wobec 71 proc. w całym 2025 r. i ponad 81 proc. w 2024 r. Nieco niższe wartości odnotowuje Kraków. W pierwszych sześciu miesiącach tego roku niepotwierdzone informacje stanowiły 56 proc. zgłoszeń. Rok wcześniej było to 54 proc., a w pierwszej połowie 2024 r. – 60 proc. Przy interpretacji tych danych trzeba zachować szczególna ostrożność. Chodzi m.in. o analizy, czynności sprawdzające, nabycia sprawdzające, kontrole podatkowe oraz kontrole celno-skarbowe. W pozostałych przypadkach KAS nie znajduje podstaw do dalszego działania – po weryfikacji okazuje się, że sytuacja jest zgodna z prawem albo sama informacja była nieprawdziwa.
Donos bez efektu nie musi być bezużyteczny
Na pierwszy rzut oka statystyka może wydawać się jednoznacznie brutalna: system jest zalewany informacjami niskiej jakości. W rzeczywistość jest zdecydowanie bardziej różowa. Nawet 20-25 proc. potwierdzonych zgłoszeń może mieć dla fiskusa dużą wartość – zwłaszcza jeśli pochodzą od osób, które znają opisaną sytuację od środka. KAS wskazuje przy tym, że działania zainicjowane przez informacje sygnalne mogą kończyć się konkretnymi rezultatami: korektami deklaracji lub zeznań, mandatami, decyzjami administracyjnymi czy zatrzymaniem nielegalnych automatów i wyrobów tytoniowych.
Sąsiad, były małżonek, były pracownik. Tu zaczyna się problem
Niestety, nie wszystkie zgłoszenia wynikają z troski o przestrzeganie prawa. Mondaynews.pl zwraca uwagę, że część z nich może być efektem niewiedzy podatkowej, błędnej interpretacji przepisów, plotek czy zwykłej nadinterpretacji obserwowanych zdarzeń. Jeszcze inna kategoria to konflikty osobiste i biznesowe. ”Z naszych obserwacji wynika, że takie sygnały dość często nie znajdują potwierdzenia w realu, a ich podstawę stanowi zawiść bądź konflikt. Skutkiem tego mogą być pomówienia, np. o wynajmowaniu nieruchomości bez opodatkowania bądź dokonywanie bliżej niesprecyzowanych oszustw podatkowych. Takie sprawy występują pomiędzy sąsiadami, byłymi małżonkami oraz pracodawcami i byłymi pracownikami” – mówi Sebastian Osiński, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie.
Nieoczywista odpowiedź na oczywiste pytanie
I tu pojawia się najważniejszy paradoks całej statystyki. Duża liczba zgłoszeń może być oznaką sprawniejszego państwa, bo obywatele wiedzą, gdzie reagować i robią to częściej. Może też jednak oznaczać, że administracja musi poświęcać coraz więcej czasu na oddzielanie realnych sygnałów o nieprawidłowościach od prywatnych porachunków. Dlatego odpowiedź na pytanie, czy Polacy stali się bardziej „donosicielscy”, jest znacznie mniej oczywista, niż sugerowałaby sama liczba 45,5 tys. zgłoszeń. Z punktu widzenia fiskusa ważniejsze od tego, ile informacji trafia do urzędów, pozostaje bowiem to, ile z nich prowadzi do wykrycia rzeczywistych naruszeń.
Oprac. Grzegorz Szafraniec
Na podst.: KAS, mondaynews.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.