Informacje
Codziennie 2,2 tys. aut ciężarowych i dostawczych dowozi towary do 18 centrów dystrybucyjnych Biedronki. / autor: JMP (mat. prasowe) zdj. ilustracyjne
Codziennie 2,2 tys. aut ciężarowych i dostawczych dowozi towary do 18 centrów dystrybucyjnych Biedronki. / autor: JMP (mat. prasowe) zdj. ilustracyjne

Zmowa na rynku pracy: gigantyczna kara dla Biedronki!

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 14 września 2026, 13:32

    Aktualizacja: 14 września 2026, 13:37

  • Powiększ tekst

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 570 mln zł kar na właściciela sieci Biedronka, 29 firm transportowych i osiem osób fizycznych. Przewoźnicy ustalili między sobą, że nie będą konkurować o pracowników, a Jeronimo Martins Polska koordynowało to porozumienie. W efekcie kierowcom ograniczono swobodę zmiany pracodawcy, co na przestrzeni lat mogło skutkować gorszymi warunkami zatrudnienia dla kilku tysięcy kierowców.

Lepsza płaca lub warunki pracy u konkurencji? Dla wielu pracowników to powód do zmiany pracy. Inaczej było w firmach transportowych obsługujących centra dystrybucyjne Biedronki. Kierowcy tam zatrudnieni mieli ograniczoną możliwość zmiany pracodawcy. Decydowały nie kompetencje, lecz to, dla kogo wcześniej pracowali. Taka sytuacja była wynikiem zmowy, którą zawarła spółka Jeronimo Martins Polska i współpracujące z nią firmy transportowe, a która trwała od czerwca 2017 roku do co najmniej lutego 2024 roku, gdy Urząd przeprowadził przeszukanie. Prezes UOKiK nałożył na uczestników tego porozumienia kary w łącznej wysokości ponad 570 mln zł, z czego 525 mln zł na właściciela Biedronki.

Decyzja podlegała opiniowaniu przez Komisję Europejską, która zgodziła się z argumentacją Urzędu, że doszło do naruszenia żelaznych zasad konkurencji. Pracownicy mają prawo szukać lepszej płacy i warunków pracy.

Zmowa, która odbiera pracownikom to prawo, uderza w podstawowe zasady uczciwej konkurencji. Takie praktyki to tzw. no-poach agreements muszą być bezwzględnie eliminowane z rynku – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny / autor: materiały prasowe UOKiK
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny / autor: materiały prasowe UOKiK

Na czym polegała zmowa?

Przewoźnicy obsługujący centra dystrybucyjne Biedronki ustalili, że nie będą konkurowali między sobą o pracowników, co oznaczało, że nie będą zatrudniali kierowców z innych firm uczestniczących w zmowie. Kierowca, który pracował wcześniej w jednej z takich firm, musiał uzyskać zgodę swojego dotychczasowego pracodawcy na zmianę pracy. W przypadku jej braku, obejmowany był blokadą i nie mógł świadczyć pracy w danym centrum dla innej firmy przed upływem określonego czasu (tzw. karencji). Okres ten wynosił zwykle kilka miesięcy, w zależności od centrum dystrybucyjnego. Wprowadzenie karencji i blokady na wjazd do centrum dystrybucyjnego sprawiało, że zatrudnienie kierowcy przez konkurenta stawało się wręcz nieopłacalne, ponieważ kierowca, który zdecydował się zmienić firmę, przez kilka miesięcy nie mógł wykonywać pracy w centrum dystrybucyjnym.

Korzyści dla firm, konsekwencje dla pracowników

Porozumienie pozwalało przewoźnikom ograniczyć konkurencję o kierowców i zmniejszyć ryzyko utraty pracowników na rzecz innych firm obsługujących to samo centrum dystrybucyjne. Tym samym skutkiem porozumienia mogło być zmniejszenie presji na wzrost wynagrodzeń kierowców, bowiem przedsiębiorcy nie musieli rywalizować pomiędzy sobą o najlepszych pracowników. Praktyka na przestrzeni lat wpływała na warunki zatrudnienia kilku tysięcy kierowców. Celem przedsiębiorców było tym samym wyeliminowanie sytuacji, w których jeden przewoźnik pozyskiwał kierowcę pracującego dla swojego konkurenta, oferując mu np. lepsze wynagrodzenie. Miało to szczególne znaczenie w warunkach niedoboru wykwalifikowanych kierowców, gdy pozyskanie i utrzymanie pracowników było dla przedsiębiorców istotnym wyzwaniem.

Wiodąca rola Biedronki

Spółka Jeronimo Martins Polska była organizatorem zmowy, egzekwowała uzgodnione warunki porozumienia i pośredniczyła w wymianie informacji między przewoźnikami. Decydowała również o tym, kto może wejść na teren centrum dystrybucyjnego i uniemożliwiała wjazd kierowców, którzy zmienili pracę niezgodnie z ustaleniami pomiędzy przewoźnikami. Jednocześnie sama spółka Jeronimo Martins Polska pośrednio odnosiła korzyść ze zmowy firm transportowych. Niedozwolone porozumienie ograniczało presję na wzrost wynagrodzeń kierowców, a w konsekwencji również stawek przewoźników za świadczone usługi przewozowe.

Dotkliwe sankcje finansowe

Kary nałożone na uczestników porozumienia wyniosły łącznie 571 960 550 zł. Sankcje pieniężne otrzymało również osiem osób fizycznych bezpośrednio odpowiedzialnych za niedozwolone ustalenia. Byli to właściciele, wspólnicy lub menedżerowie z firm: Euro Finannce, EF Transport. Trans-GP, Rolko, Solus, P.P.H.U. „Zadroga” W. Zadroga, G. Zadroga, Rasz, Nowa Logistic i Sławomir Sajdak sp.j.

Program łagodzenia kar w użyciu

Jeden z uczestników porozumienia – firma Międzynarodowy i Krajowy Przewóz Towarów Kazimierz Olszański – złożył wniosek w ramach programu łagodzenia kar. Przedsiębiorca dostarczył m.in. informacje obnażające mechanizmy funkcjonowania nielegalnego porozumienia. Ponieważ zrobił to już po rozpoczęciu postępowania i zebraniu wielu istotnych dowodów, nie mógł uzyskać całkowitego zwolnienia z kary, została ona jednak obniżona o 50 proc., do 166,6 tys. zł.

Grzegorz Szafraniec; materiały prasowe uokik.gov.pl

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Krzysztof Pawiński: rachunek za system kaucyjny zapłacą i przedsiębiorcy, i konsumenci

Wstydzą się, że głosowali na Trzaskowskiego

Unia zmierza ku przepaści

»»Europoseł Bogdan Rzońca: Unia ukrywa prawdziwy stan długu– oglądaj „RH+ Rozmowy Czarneckiego” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych