Analizy
Makler na parkiecie giełdy nowojorskiej NYSE przy Wall Street, 29 września 2026 / autor: PAP/EPA/SARAH YENESEL
Makler na parkiecie giełdy nowojorskiej NYSE przy Wall Street, 29 września 2026 / autor: PAP/EPA/SARAH YENESEL

Rentowności obligacji nie przestają rosnąć!

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Główny analityk walutowy DM BOŚ

  • Opublikowano: 1 października 2026, 12:43

  • Powiększ tekst

Droższa ropa pośrednio tłumaczy to, co dzieje się z rentownościami obligacji. Dla amerykańskich 10-latek jest to dzisiaj rano poziom 5,34 proc., co jest o 13 punktów baz. wyższym poziomem, niż 24 godziny temu!

Donald Trump odnotował wczoraj, że to USA mają kontrolę nad Cieśniną Ormuz przez którą przepływa w ostatnich dniach coraz więcej statków i tym samym irański reżim wkrótce upadnie - „niedługo zobaczymy, jak pewne rzeczy się wydarzą”. Agencja Axios podała, że sekretarz Stanu Marco Rubio zażądał od delegacji Iranu natychmiastowego opuszczenia Nowego Jorku po tym jak negocjacje miały utknąć w martwym punkcie. Niemniej niezależnie od tego, sam fakt jest dość mocnym sygnałem dyplomatycznym. Jednocześnie premier Wielkiej Brytanii Burnham powiedział, że istnieją silne przesłanki wskazujące na to, iż Iran brał udział w incydencie, do którego doszło w miniony weekend w bazie lotniczej RAF Fairford, która jest główną bazą dla amerykańskich bombowców, czemu stanowczo zaprzeczyła strona irańska. Czyżby ostra reakcja sekretarza Marco Rubio miała pośrednio z tym związek, a słowa Trumpa mogą być zapowiedzią, że zamiast rozmów zobaczymy ponownie naloty na Iran? Rynek ropy reaguje dzisiaj nerwowo - kontrakty od rana zyskały ponad 2 USD na baryłce - inwestorzy zdaje się, że spodziewają się dość dużej dynamiki w ocenach rzeczywistych relacji podaży i popytu na tym rynku…

Droższa ropa pośrednio tłumaczy to, co dzieje się z rentownościami obligacji. Dla amerykańskich 10-latek jest to dzisiaj rano poziom 5,34 proc., co jest o 13 punktów baz. wyższym poziomem, niż 24 godziny temu! To sygnał, że niebezpieczna (w swoich skutkach) hiperbola na tym rynku dalej się rozpędza. Wczoraj rynek dostał nieco niższe odczyty inflacji PCE i PCE Core z USA, ale szybko okazało się, że mógł być to wynik pewnych zmian w metodologii użytej przez BEA, podczas kiedy dane o wydatkach konsumentów, dynamice PKB w II kwartale, czy nawet ADP były lepsze, potwierdzając tylko, że amerykańska gospodarka pozostaje mocno rozpędzona. W takiej sytuacji Fed nie będzie mieć hamulców przed dalszymi podwyżkami stóp procentowych, gdyż walka z podwyższoną inflacją staje się kluczowa. Jastrzębie komentarze padły w ostatnich godzinach m.in. ze strony Lisy Cook, czy Neel’a Kashkari. Wprawdzie model CME FED Watch preferuje obecnie grudzień jako termin kolejnej podwyżki stóp, to rynkowa dyskusja bardziej przesuwa się obecnie na 2027 r., który może przynieść wyraźne zacieśnienie polityki monetarnej.

Problem wysokich rentowności nie dotyczy wyłącznie USA, co teoretycznie może prowadzić do spekulacji, że ewentualna interwencja decydentów na rynkach długu byłaby skoordynowana. Niemniej nie wydaje się, aby doszło do niej prędko i to z kilku powodów. Po pierwsze - co dalej z Iranem - rozmowy, czy rakiety? Działania zbrojne przekreślą to, co obserwowaliśmy ostatnio, czyli większy ruch tankowców przez Ormuz. Po drugie - interwencja może dać sygnał, że bankierzy bardziej przekładają kwestię „ratowania” rynków nad walkę z inflacją, co w długim terminie może zaszkodzić pozycji walut fiducjarnych. W krótkim raczej nie, bo rynki będą „targane emocjami” obrazowanymi silnym nastawieniem risk-off, które premiuje w takiej sytuacji dolara.

Amerykańska waluta zyskuje dzisiaj na szerokim rynku, ponownie tanieją kruszce, a indeksy na Wall Street już wymazały nocne zwyżki wywołane lepszymi wynikami technologicznego Microna. Być może czeka nas trudniejszy czas dla ryzykownych aktywów, a wcześniejsze tezy o lepszym październiku raczej się nie sprawdzą. W grupie najsłabszych walut jest dzisiaj jen, co dobrze pokazuje jakie jest dzisiaj nastawienie rynków do dolara. Japońska waluta traci, chociaż opinie po ostatnim posiedzeniu BOJ były „jastrzębie”. Tyle, że rynki bardziej punktują dzisiaj nieco słabsze od spodziewanych indeksy Tankan obrazujące kondycję japońskich przedsiębiorstw (ich wzrost w III kwartale był niższy) i próbują wiązać to z niepewnymi perspektywami dla rynku ropy.

W kalendarzu makro jesteśmy dzisiaj po publikacji finalnych indeksów PMI dla przemysłu za wrzesień, które dla strefy euro wypadły lepiej (52,9 pkt.). Po południu poznamy paczkę PMI/ISM z USA, a wcześniej również cotygodniowe dane o bezrobociu, czy też raport Challengera. Niewykluczone jednak, że to ropa i obligacje będą dzisiaj nakręcać emocje.

EURUSD sprawdzi kluczowe wsparcia z lat 2023-24

Wysokie rentowności obligacji to główny motor dla globalnego risk-off, który napędza dolara. W efekcie mamy wyraźne naruszenie tegorocznego wsparcia z czerwca przy 1,1324 i złamanie bariery 1,1300. Otwiera to drogę do dyskusji, czy test obszaru 1,1200-1,1275 bazującego na kluczowych poziomach z lat 2023-24 wystarczy to zatrzymania spadków. Klucz do odpowiedzi na to pytanie zdaje się tkwić w rynkach obligacji.

Wykres dzienny EURUSD

Wykres dzienny EURUSD / autor: materiały prasowe BM BOŚ
Wykres dzienny EURUSD / autor: materiały prasowe BM BOŚ

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych