Informacje

autobus napędzany silnikiem elektrycznym  / autor: volvogroup.pl
autobus napędzany silnikiem elektrycznym / autor: volvogroup.pl

MKiŚ: Ekologiczny transport publiczny filarem rozwoju elektromobilności

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 23 marca 2021, 13:40

  • 1
  • Powiększ tekst

Filarem strategii rozwoju elektromobilności w Polsce jest czysty transport publiczny - powiedział Szymon Byliński z Ministerstwa Klimatu i Środowiska podczas debaty w PAP. Dodał, że nowa ustawa o elektromobilności wprowadzi ułatwienia w instalowaniu stacji ładowania pojazdów elektrycznych m.in. w domach wielorodzinnych

Z danych Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych, operatora „Licznika elektromobilności”, wynika, że w 2020 r. przybyło w Polsce 18875 aut z napędem elektrycznym i hybrydowym, co oznacza wzrost o 119 proc. w stosunku rok do roku. Liczba samochodów z napędem wyłącznie elektrycznych zwiększyła się w tym czasie o o 3683.

Udział aut elektrycznych w ogólnej liczbie zarejestrowanych samochodów w Polsce wynosi 3 proc. przy średniej unijnej 23 proc., porównywana z Polską Hiszpania osiągnęła już wynik 10 proc. - poinformował Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA podczas debaty o stanie elektromobilności w polskim transporcie publicznym i prywatnym i możliwościach rozwoju w tej dziedzinie.

Czytaj też: Nowy eksportowy hit Polski! Jesteśmy nr 1 w Unii!

Czytaj też: Czy polskie e-auto nadjedzie z Wietnamu?

Szymon Byliński, dyrektor Departamentu Elektromobilności i Gospodarki Wodorowej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska wskazał, że 120 proc. wzrost zarejestrowanych aut elektrycznych w ub. roku pokazuje, że i w Polsce ten rynek powoli się rozpędza.

Jak wyjaśnił, resort pracuje nad regulacjami prawnymi, które mają ten rozwój ułatwić. Przypomniał, że w ub. roku wprowadzona została nowa taryfa dla stacji ładowania samochodów elektrycznych, która zacznie obowiązywać od 1 kwietnia tego roku. Nowa taryfa ma spowodować obniżkę cen ładowania - podkreślił.

Byliński dodał, że projektowane są nowe przepisy ustawy o elektromobilności, które ułatwią też montowanie ładowarek do samochodów elektrycznych w budynkach wielorodzinnych, bo większość ładowań odbywa się właśnie w domach. Znaczna część Polaków mieszka w blokach i korzysta z parkingów wspólnot mieszkaniowych - wyjaśnił.

Ekspert ds. elektromobilności w resorcie klimatu i środowiska podkreślił, że w polskiej strategii rozwój tego sektora ujęty jest jako szersze zjawisko i zmiana na rynku. Przewiduje ona przechodzenie od transportu indywidualnego na rzecz carsharingu (systemu wspólnego użytkowania aut) i transportu publicznego.

Transport publiczny

W ramach filaru związanego z czystym powietrzem jest dążenie zmierzające do tego, żeby w roku 2030 we wszystkich miastach powyżej 100 tys. mieszkańców transport publiczny był zeroemisyjny - powiedział Szymon Byliński.

„Również w Krajowym Planie Odbudowy skupiamy się głównie na rozwoju zrównoważonego transportu publicznego oraz budowy infrastruktury. Rozmawiamy z Komisją Europejską, aby określić kwotę wparcia dla rozwoju elektromobilności w Polsce, która może wynieść ok 1 mld euro” - uzupełnił.

Wskazał, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) z powodzeniem realizuje programy wsparcia rozwoju elektromobilności poprzez udzielanie samorządom dopłat do zakupu nisko i zeroemisyjnych autobusów, wykorzystywanych w transporcie publicznym.

Wiceprezes NFOŚiGW Artur Lorkowski podkreślił w dyskusji, że Fundusz ze środków z poprzedniej perspektywy UE dofinansował samorządom zakup właściwie wszystkich z ponad 400 zarejestrowanych w ostatnim czasie elektrycznych autobusów.

Narodowy Fundusz kontynuuje to działanie. W oczekiwaniu na nową perspektywę ogłosiliśmy nabór do programu „zielony transport publiczny” dla samorządów, w ramach którego rozdysponujemy kwotę 1,1 mld zł - podał.

Dodał, że samorządy już zgłosiły się po dofinansowanie na ponad 430 e-autobusów, przy czym nowością jest, że 122 wnioski dotyczą autobusów wodorowych.

Lorkowski zapowiedział, że jeszcze przed wakacjami ruszą dopłaty do budowy instalacji ładującej i że trwają prace nad nowym programem dofinansowania do zakupu aut elektrycznych osobowych oraz dostawczych.

Jak podkreślił, Fundusz wyciągnął wnioski z przeprowadzonego w ub. roku pilotażowego programu: „zielony samochód”, „e-VAN” i „koliber” (złożono łącznie 344 wnioski o dopłaty na kwotę 11,2 mln zł z puli blisko 150 mln zł).

O korzystaniu z programów wsparcia rozwoju elektromobilności mówił też wiceprezydent Łodzi Adam Wieczorek. Podkreślił, że Łódź już skorzystała z części funduszy z programów regionalnych na zakup autobusów niskoemisyjnych i planuje kolejne takie zakupy.

Inicjatywy dot. elektromobilności

Jak wskazał Wieczorek, w Łodzi przybywa również stacji ładowania prywatnych aut elektrycznych. Zapowiedział, że rok 2021 będzie dla miasta przełomowy w zakresie rozwoju elektromobilności. „Postawiliśmy na strategię opartą na dwóch filarach: od wiedzy do praktyki i od biznesu do rozwoju pełnej elektromobilności” - powiedział.

Czytaj też: Volvo zapowiada sprzedaż wyłącznie aut na prąd do 2030 r. [zdjęcia]

Według wiceprezydenta Łodzi pierwszy element to było zbudowanie bazy wiedzy, na czym polega elektromobilność i określenie, czego potrzebujemy. Pomogła nam w tym współpraca z PSPA, choćby poprzez takie projekty jak ELAB, największy projekt badania korzyści wykorzystania pojazdów elektrycznych w biznesie i samorządzie - wyjaśnił.

Dodał, że drugi element polega na zachęcaniu biznesu i ściąganiu go do Łodzi po to, by rozwijał elektromobilność.

„Przykładem może być pierwszy paczkomat InPostu z instalacją do ładowania samochodów elektrycznych, który powstanie w Łodzi. A także rozwój carsharingu pojazdów elektrycznych, który będzie dodatkowym elementem rozwoju elektromobilności w mieście” - dodał wiceprezydent Łodzi.

VW

Według Tomasza Tondera z Grupy VW Polska motoryzacja przyszłości i w transporcie publicznym i prywatnym będzie zeroemisyjna, i nie ma od tego odwrotu. „Większość producentów ma w swojej ofercie samochody elektryczne, marki z Grupy VW mają je w każdym segmencie” - wskazał. Jak zaznaczył, samochody elektryczne są do jazdy lepsze, cichsze, mają większe przyśpieszenie i nie emitują spalin.

„Polacy chcą jeździć autami elektrycznymi, ale potrzebują do tego odpowiednich warunków, dopłat i dostępnej infrastruktury do szybkiego ładowania. Póki co, w Polsce dominują ładowarki o małej mocy 50 kW, a potrzebne są o mocy 150 kW i więcej, które umożliwią szybkie ładowanie auta” - zaznaczył.

Tonder podkreślił, że Grupa VW założyła w swojej strategii dla elektromobilności, że do 2030 roku 60 proc. sprzedaży samochodów koncernu w Europie będą stanowiły auta elektryczne, a te pod marką VW - 70 proc. Pozwoli na to wprowadzenie 70 nowych modeli wyłącznie z napędem elektrycznym - wskazał.

Od 2021 do 2025 roku VW przeznaczy 73 mld euro na rozwój aut elektrycznych, hybrydowych i cyfryzację, bo to się łączy. Koncern chce również wybudować w dekadę sześć własnych fabryk baterii w całej Europie - o łącznej zdolności 240 GWh - poinformował.

Jak podkreślił, inwestycje przemysłu motoryzacyjnego nie wystarczą, żeby faktycznie zmniejszyć emisję spalin i zrealizować strategię dla elektromobilności. Potrzebne będę inwestycje publiczne w infrastrukturę i zieloną energię.

PAP/mt

Powiązane tematy

Komentarze