Informacje

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Nowe przepisy dotyczące recept zachęcają do korupcji

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 30 stycznia 2014, 16:26

    Aktualizacja: 30 stycznia 2014, 17:30

  • 1
  • Powiększ tekst

Niektóre przepisy dotyczące wypisywania recept mają charakter korupcjogenny - ocenił w liście do premiera i ministra zdrowia OZZL. Chodzi o konieczność wskazania konkretnego leku, zamiast nazwy międzynarodowej, aby móc określić poziom jego refundacji.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL) w wydanym w czwartek oświadczeniu poinformował, że wysłał w tej sprawie listy do premiera Donalda Tuska i ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Związek podkreślił, że "wbrew deklaracjom premiera, składanym w czasie debaty sejmowej poświęconej wnioskowi o odwołanie ministra zdrowia, rząd RP akceptuje, a nawet popiera rozwiązania, które mają charakter korupcjogenny i popychają lekarzy w zakres wpływów firm farmaceutycznych".

OZZL wskazał, że chodzi o zapisy rozporządzenia ministra zdrowia z 2012 r. ws. recept lekarskich, mówiące o określaniu odpłatności za lek. Związek wyjaśnił, że przepisy tego rozporządzenia zobowiązują lekarza do wskazania na recepcie stopnia odpłatności za lek lub postawienia znaku "X", gdy lek jest "poza zakresem refundacji". Z kolei, aby określić poziom odpłatności, lekarz musi wskazać na konkretny preparat handlowy określonego producenta i nie może użyć nazwy międzynarodowej leku. "Jest to ewenement na skalę światową i stanowi wręcz zaproszenie do korupcji. Lekarz nie może bowiem uciec od wpływu firm farmaceutycznych, gdyż wybierając konkretny preparat handlowy, wskazuje tym samym na konkretną firmę" - ocenili lekarze z OZZL.

Przypominają, że "przepisy te zostały wprowadzone wraz z ustawą refundacyjną, która przedstawiana jest jako wielkie zwycięstwo nad lobbingiem firm farmaceutycznych i nie zostały one zmienione, mimo wielokrotnych postulatów lekarzy".

Obowiązująca od 1 stycznia 2012 r. ustawa refundacyjna wprowadziła nowe zasady refundacji leków, sztywne ceny i marże na leki refundowane. Leki są refundowane tylko według zarejestrowanej charakterystyki produktu leczniczego.

Nowelizacja ustawy wprowadziła możliwość podejmowania przez ministra zdrowia decyzji o refundacji danego leku także poza wskazaniami rejestracyjnymi, po zasięgnięciu opinii Rady Przejrzystości oraz konsultantów krajowych.

Środowisko lekarskie od początku wejścia w życie ustawy refundacyjnej było przeciw refundacji na podstawie wskazań zarejestrowanych przez producenta, a także przeciw obowiązkowi określania na recepcie poziomu refundacji. Według Naczelnej Rady Lekarskiej ustalenie prawa do refundacji - z wyjątkiem chorób przewlekłych - powinno następować na etapie realizacji recepty, a nie jej wystawiania.

Ponadto - zdaniem medyków - "nie jest zadaniem lekarza rozstrzyganie o poziomie refundacji leku". Lekarze przekonują też do odstąpienia od wiązania refundacji z charakterystyką produktu leczniczego.

Środowisko lekarzy wskazywało już kilkukrotnie, że konieczność wpisywania na receptę danego leku, aby określić poziom refundacji koliduje z ich prawem do wypisywania leków z użyciem nazw międzynarodowych.

OZZL proponował nawet własny wzór recepty, gdzie lekarz wpisywałby nazwę międzynarodową leku oraz kod ICD10 oznaczający chorobę, z powodu której lek został wypisany. Aptekarz, korzystając z odpowiedniego oprogramowania, wybierałby preparat handlowy, który byłby w zakresie refundacji i określał stopień jego refundacji.

Resort zdrowia jeszcze w 2012 r., odpowiadając na podobne zarzuty, informował, że rozporządzenie dopuszcza, aby lek został przepisany na recepcie pod nazwą międzynarodową.

(PAP)

bpi/ bno/ mow/

 

 

 

 

---------------------------------------------------------------

---------------------------------------------------------------

Kup książkę wSklepiku.pl!

"Korupcja"

Korupcja

Powiązane tematy

Komentarze