Śnięte ryby od Pani Pauliny Hennig-Kloski. Katastrofa
Polska mierzy się z falą katastrof ekologicznych, które zamieniają nasze rzeki i jeziora w martwe strefy. Od Płońska po Mazury, od Kanału Gliwickiego po Zalew Pilchowicki – obraz jest wszędzie podobny: śnięte ryby, toksyczne algi i brak skutecznych działań minister Pauliny Hennig-Kloski, które mogłyby zatrzymać ten proces.
Mapa zniszczenia
Lista miejsc, w których rząd Tuska przegrywa z zaniedbaniami, niebezpiecznie się wydłuża:
- Zgierz (woj. łódzkie) - Dziesiątki śniętych ryb pojawiły się na Malince w Zgierzu. Według anonimowego pracownika miały zostać szybko wyłowione i zakopane, aby sprawa nie została nagłośniona. Miasto potwierdziło znalezienie kilkudziesięciu martwych ryb i wskazało, że przyczyną mogła być przyducha spowodowana wysoką temperaturą wody.
- Płońsk (rzeka Płonka): Płońsk – miasto w województwie mazowieckim, położone około 70 km na północny zachód od Warszawy. Śnięte ryby znaleziono w rzece Płonce przy ul. Grunwaldzkiej. Z rzeki wyłowiono około 200 kg martwych ryb. Badania wykazały tam drastyczny spadek poziomu tlenu (do 0,2 mg) na skutek przedostawania się ścieków.
- Stańkowo: Miejscowość w województwie lubelskim, w gminie Chełm, niedaleko miasta Chełm. Masowe śnięcie narybku karasia srebrzystego. Służby i wędkarze usuwali ze zbiornika kilka ton martwych ryb. Dokładna przyczyna ma zostać potwierdzona po wynikach badań laboratoryjnych.
- Jezioro Gołdapiwo (Mazury) : położone na Mazurach, w województwie warmińsko-mazurskim, w okolicach miejscowości Kruklanki (powiat giżycki). W jeziorze doszło do śnięcia ryb, głównie stynek. Wody Polskie wskazują, że przyczyną najprawdopodobniej była przyducha, czyli niedobór tlenu w wodzie spowodowany wysokimi temperaturami. Zbiornik jest monitorowany.
- Kanał Gliwicki: W Kanale Gliwickim ponownie wykryto obecność tzw. złotej algi – toksycznego glonu. Ograniczono przepływ wody w części kanału oraz wstrzymano śluzowanie na śluzach Łabędy i Dzierżno.
- Zalew Pilchowicki: Zbiornik położony w województwie dolnośląskim, w powiecie karkonoskim, niedaleko Jeleniej Góry. Na przełomie czerwca i lipca 2026 roku doszło tam do masowego śnięcia ryb. Przyczyną miało być gwałtowne obniżenie poziomu wody podczas prac związanych z modernizacją zapory, a sytuację pogorszyły wysokie temperatury i spadek ilości tlenu w wodzie. Tam wyłowiono ze zbiornika aż 15 ton martwych ryb.
Bezradność ministerstwa
W obliczu tych tragicznych wydarzeń, działania resortu kierowanego przez Paulinę Hennig-Kloskę sprawiają wrażenie spóźnionych i całkowicie nieadekwatnych. Podczas gdy kolejne akweny stają się „cmentarzyskami ryb”, odpowiedź państwa ogranicza się do badania przyczyn i doraźnych, często niewystarczających działań, takich jak uruchamianie pomp czy ograniczanie przepływu wód.
Polskie ekosystemy wodne potrzebują systemowej ochrony, a nie gaszenia pożarów w momencie, gdy woda jest już zatruta, a życie w niej – wygasłe. Brak sprawnej prewencji oraz wrażenie, że resort jest całkowicie bezradny wobec skali problemu, budzi uzasadniony niepokój o przyszłość naszych wód.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Polska gospodarka większa od szwedzkiej
O krok od eksplozji! Zamach na ukraiński samolot z amunicją
Paliwowy gigant wchodzi na polski rynek
»»Rachunek od państwa rośnie – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
money, plonsk, tulodz, wp, gliwice, gospodarkamorska, jb
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.