Informacje
Biedronka jako jedna z pierwszych sieci handlowych zdecydowała o przeniesieniu butelkomatów ze sklepów na parkingi. / autor: JMP
Biedronka jako jedna z pierwszych sieci handlowych zdecydowała o przeniesieniu butelkomatów ze sklepów na parkingi. / autor: JMP

„Puszki” z plastiku i drewna omijają system kaucyjny. Producenci znaleźli lukę?

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 7 sierpnia 2026, 16:42

  • Powiększ tekst

Kaucje pobierane przy zakupie napojów w określonych butelkach czy puszkach miały zwiększyć poziom recyklingu i ograniczyć liczbę odpadów trafiających do środowiska. Tymczasem na rynku pojawiają się kolejne rozwiązania, które pozwalają pozostać poza jego zasięgiem. Pytanie tylko czy uda się w ten sposób osiągnąć wyśrubowane unijne normy w zakresie odzysku z rynku odpadów opakowaniowych? A te będą sukcesywnie rosnąć.

Po opakowaniach PET o pojemności jedynie minimalnie przekraczające graniczne trzy litry, przyszedł czas na „plastikowe” puszki, które wyglądają niemal identycznie jak aluminiowe, ale nie podlegają kaucji. Zagorzali przeciwnicy płacenia kaucji i zbierania butelek mogą triumfować.

PET-y o poj. 3,001 litra, później puszki z drewna. Czas na kartony?

Polski system kaucyjny wystartował 1 października 2025 roku, a od początku 2026 r. działa już w pełnym zakresie. Obejmuje plastikowe butelki do 3 litrów, metalowe puszki do 1 litra oraz szklane butelki wielokrotnego użytku do 1,5 litra. Klient odzyskuje kaucję po zwrocie opakowania oznaczonego specjalnym symbolem. Już od początku obowiązywania nowych przepisów część producentów zaczęła jednak szukać sposobów na pozostanie poza systemem. Jednym z pierwszych przykładów była woda sprzedawana w butelce o pojemności 3,001 litra. Taki produkt nie spełniał ustawowych kryteriów i nie został objęty kaucją. Inną drogę wybrał producent napojów izotonicznych Oshee. Zamiast plastikowych butelek część produktów firma zaczęła oferować w kartonach. Pozwoliło to utrzymać sprzedaż również w sklepach, które nie uczestniczą w systemie kaucyjnym.

Puszka, która puszką jest tylko z wyglądu

Teraz na polskim rynku pojawiło się kolejne rozwiązanie, od lat wykorzystywane w części krajów azjatyckich. W sprzedaży można już spotkać opakowania przypominające klasyczne aluminiowe puszki, choć w rzeczywistości są one wykonane głównie z tworzywa sztucznego. Takie produkty pojawiły się już m.in. w sklepach sieci Lidl i Biedronka. Na pierwszy rzut oka trudno dostrzec różnicę. Dla konsumenta wygląda to jak zwykła puszka po napoju, jednak zastosowany w jej przypadku materiał sprawia, że opakowanie nie podlega systemowi kaucyjnemu.

Sposób na obejście przepisów

Specjaliści zajmujący się gospodarką odpadami nie mają większych wątpliwości, że nowe rozwiązanie pozwala producentom ominąć obowiązujące regulacje. Sławomir Pacek, prezes Stowarzyszenia „Polski Recykling”, ocenił na łamach Portalu Spożywczego, że plastikowe puszki są kolejnym sposobem na pozostanie poza systemem kaucyjnym.

Problem nie kończy się na braku kaucji

Zdaniem ekspertów, konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż tylko brak możliwości odzyskania kaucji przez klientów. „Plastikowe” puszki, z uwagi na swoją konstrukcję, są bardzo trudne do przetworzenia. Oddzielenie wykorzystanych materiałów jest kosztowne, więc w praktyce odzysk surowców okazuje się nieopłacalny. Oznacza to, że do ponownego wykorzystania nie trafia ani znaczna część tworzywa sztucznego i aluminium. W efekcie spada nie tylko ilość wartościowych surowców kierowanych do recyklingu. Takie opakowania mogą również utrudnić osiągnięcie wymaganych przez Unię Europejską poziomów zbiórki i odzysku odpadów.

Resort liczy na ROP

Ministerstwo Klimatu i Środowiska (MKiŚ) zapowiada, że część problemów ma rozwiązać system Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). Zgodnie z przygotowywanymi rozwiązaniami producenci mają ponosić koszty zagospodarowania odpadów, a wysokość opłat będzie zależeć m.in. od rodzaju wykorzystanych materiałów oraz możliwości ich recyklingu. Założenie jest proste: im trudniejsze do przetworzenia opakowanie, tym wyższe koszty poniesie jego producent. Ma to zniechęcać do wprowadzania na rynek rozwiązań, które formalnie nie naruszają przepisów, ale w praktyce osłabiają skuteczność całego systemu.

System rośnie, więc rynek szuka furtek

Polski system kaucyjny rozwija się bardzo szybko. W pierwszym półroczu pełnego funkcjonowania konsumenci zwrócili już ponad 2,3 mld opakowań, działa około 64 tys. punktów zbiórki, a zdecydowana większość zwrotów odbywa się za pośrednictwem recyklomatów. Im większa skala systemu i większe pieniądze krążące wokół kaucji, tym silniejsza staje się jednak pokusa szukania wyjątków od reguły. Pierwsze były butelki o pojemności 3,001 litra. Teraz pojawiły się plastikowe puszki. To pokazuje, że walka o skuteczność systemu kaucyjnego będzie toczyć się nie tylko przy recyklomatach, ale również na etapie projektowania samych opakowań.

Grzegorz Szafraniec

Na podst.: PolKa, gov.pl, Stowarzyszenie „Polski Recykling”, portalspozywczy.pl, Ministerstwo Klimatu i Środowiska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych