Informacje
Sieci handlowe chwalą się głębokimi promocjami cenowymi. Tylko to za nie tak naprawdę płaci? / autor: mat. prasowe
Sieci handlowe chwalą się głębokimi promocjami cenowymi. Tylko to za nie tak naprawdę płaci? / autor: mat. prasowe

Handel drenuje portfele dostawców i zadłuża się na potęgę!

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 26 czerwca 2026, 11:57

  • Powiększ tekst

Spośród wszystkich ogniw łańcucha dystrybucji największe zaległości mają hurtownie i sklepy spożywcze. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że handel odpowiada już za niemal połowę całego zadłużenia branży, które szacowane jest na 800 mln zł. Czyżby wielkie sieci handlowe finansowały rozpętaną kosztowną wojnę cenową z pieniędzy swoich dostawców.

Firmy zajmujące się sprzedażą hurtową i detaliczną produktów rolnych oraz spożywczych mają do oddania ponad 384 mln zł. To aż 48 proc. wszystkich zaległości sektora. Sam handel hurtowy odpowiada za 262 mln zł długu, a detaliczny -za 123 mln zł. Szczególnie źle wygląda sytuacja w hurtowym obrocie płodami rolnymi i żywymi zwierzętami, gdzie przeciętne zadłużenie przekroczyło już 106 tys. zł na firmę. To niepokojący sygnał dla całego rynku. Przez hurtownie i sklepy przechodzi większość żywności trafiającej od producentów do konsumentów. Gdy płatności korkują się właśnie w tym miejscu, skutki szybko odczują rolnicy, przetwórcy oraz firmy transportowe i usługowe.

Doraźne działania pomogą tylko na chwilę

Coraz częściej pojawiają się pytania, czy źródłem problemu nie jest wyniszczająca wojna cenowa w handlu. Sieci od lat walczą bowiem o klientów promocjami, które obniżają marże do minimum. W takiej sytuacji dodatkowym źródłem finansowania staje się gotówka przetrzymywana jak najdłużej kosztem dostawców. To może chwilowo poprawiać płynność handlu, ale jednocześnie osłabia firmy, które produkują żywność i utrzymują cały łańcuch dostaw.

Handel nie będzie miał czego sprzedawać?

Branża rolno-spożywcza ma dziś do odzyskania od kontrahentów ponad 247 mln zł, o 15 proc. więcej niż rok temu. Jeśli te pieniądze nadal będą zatrzymywać się w handlu, problemy finansowe mogą rozlewać się po rynku znacznie szybciej niż dotychczas. W dłuższej perspektywie taki model działania uderza nie tylko w dostawców, ale również w sam handel, który – bez stabilnych producentów i przetwórców – nie będzie miał po prostu czego sprzedawać.

Grzegorz Szafraniec

na podst. Krajowy Rejestr Długów

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych