Rząd odciął branżę mięsną od wsparcia za drogą energię
Projekt ustawy o wsparciu przedsiębiorców z najbardziej energochłonnych sektorów, przyjęty przez Radę Ministrów 2 września, wywołuje w branży mięsnej ogromne emocje. Hodowcy i przetwórcy nie są w stanie pojąć dlaczego ich pominięto, tym bardziej, że o pilnej potrzebie uwzględnienia firm tego sektora na liście najbardziej energochłonnych gałęzi gospodarki, a co za tym idzie – najbardziej potrzebujących „finansowej poduszki, zainteresowani apelowali jednym głosem od ładnych kilku miesięcy. Czy to zamach na polskie rolnictwo – pytają?
Zaprojektowany mechanizm opiera się na unijnych wytycznych CISAF (Clean Industrial Deal State Aid Framework, co można przetłumaczyć jako „unijne ramy pomocy publicznej dla czystego przemysłu”). Budżet projektu wysokości 4,8 mld zł. Środki te mają zostać przeznaczone na dopłaty do hurtowych cen energii elektrycznej. Będą wypłacane od 1 stycznia 2027 roku.
Rośnie oburzenie producentów
”Reprezentujemy jedną z najbardziej energochłonnych gałęzi przemysłu spożywczego. Problemem nie jest wsparcie samo w sobie, ale, jego brak w sytuacji, gdy podobne instrumenty wykorzystują konkurenci polskich firm na wspólnym europejskim rynku. Brak rekompensat wymiernie wpłynie na eksportową konkurencyjność naszej branży. Zresztą już wpływa, bo tzw. tarcza funkcjonuje od początku 2026 roku w Niemczech, Francji czy Słowenii”– powiedział portalowi wGospodarce.pl Tomasz Parzybut, prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP (SRW RP), nie kryjąc swojej frustracji i oburzenia.
Żądają ujawnienia kryteriów wyboru
”Polskie wyroby konkurują za granicą nie tylko jakością, ale także wysokimi standardami produkcji – a ich utrzymanie na wysokim poziomie kosztuje. Dlatego, chcąc zminimalizować ryzyko zawirowań rynkowych, apelujemy do Ministerstwa Finansów i Gospodarki o ponowną analizę katalogu sektorów objętych wsparciem. Oczekujemy jednocześnie jasnego wskazania kryteriów, na podstawie których sektor mięsny został pominięty, oraz oceny skutków tej decyzji” – mówi prezes Parzybut.
Rosnący eksport zwiększa znaczenie przetwórstwa
Coraz większą rolę w rozwoju polskiej branży mięsnej odgrywa sprzedaż zagraniczna. W 2025 roku jej wartość wyniosła blisko 13 mld euro, zaś w ciągu pierwszych sześciu miesięcy br. przekroczyła 6 mld. Konkurencyjność naszych producentów na światowych rynkach zależy m.in. od jakości i bezpieczeństwa produktów oraz od ich ceny. Ta zaś jest wprost związana z kosztami produkcji, w której jedną z głównych ról odgrywają koszty energii elektrycznej.
Ile energii pochłania przetwórstwo mięsa?
Znaczenie kosztów energii rośnie także w kontekście danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), które wskazują na to, że coraz większą rolę w portfolio producentów odgrywają produkty przetworzone i wysoko przetworzone. Ich wartość dla całej branży rolno-spożywczej wyniosła 20 mld euro, wobec 9 mld euro dla produktów nieprzetworzonych.
Badania naukowe nie kłamią
Eksperci Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego (UPEMI) przywołują naukowe dowody na to, że przetwórstwo mięsa i ubój bezsprzecznie należą do wysoce energochłonnych branż gospodarki. Wskazują na to badania przeprowadzone przez zespół naukowców z University of Sussex Business School, Colorado School of Mines, Department of Earth Resources and Environmental Engineering, Hanyang University, Trinity College Dublin. Wyniki tych analiz wskazują, że w sześciu krajach Europy – Austrii, Polsce, Francji, Niemczech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii – przeciętne zużycie energii elektrycznej w przetwórstwie mięsa wynosi 366 kWh za tonę surowca, zaś energia wykorzystywana w procesie uboju to 326 kWh/tonę. Te same badania wskazują, że produkcja napojów i owoców i warzyw wykorzystuje „tylko” 253 kWh na każdą tonę surowca.
Ceny w Polsce też mogą wzrosnąć
Szef UPEMI podkreśla, że nie widzi powodu, dla którego, takim wsparciem może być objęty producent soków czy przetworów rybnych, zaś producenci wędlin i mięsa – już nie. Wiesław Różański podkreśla, że wyrugowanie przetwórców i producentów mięsa z systemu dopłat jest sytuacją co najmniej kuriozalną. Wysokie koszty energii znajdują bowiem swoje odzwierciedlenie nie tylko w obniżonej konkurencyjności na rynkach międzynarodowych, ale również potęgują ryzyko wzrostu cen wyrobów mięsnych na krajowym podwórku, ponieważ pozbawieni wsparcia producenci będą zmuszeni do przerzucenia części poniesionych wydatków na konsumentów.
Apelowanie i czekanie…
Organizacjom reprezentującym branżę mięsną nie pozostało nic innego niż wystosowanie do ministra finansów i gospodarki kolejnego pisma o uwzględnienie firm tego ważnego dla gospodarki sektora na, zaprezentowanej w projekcie ustawy, liście przedsiębiorstw objętych rekompensatami związanymi z wysoką energochłonnością.
Grzegorz Szafraniec
Na podst. danych SRW RP i UPEMI, mieso.com.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Von der Leyen sztywno trzyma się Zielonego Ładu
Uważaj! Oni wyłudzają pieniądze
Toaleta dla klientów w każdym większym sklepie!?
»»Bunt twórców sztucznej inteligencji – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.