„Jastrzębi" Warsh i co dalej?
Wczorajszy przekaz z FED był konkretny - na jednej podwyżce stóp nie skończymy, gdyż inflacja stanowi poważny problem z którym musimy się uporać. Z racji, że gospodarka i jej perspektywy pozostają mocne, to mamy komfort w potencjalnych działaniach. Czyżby?
Rentowności obligacji na wielu rynkach są na ekstremalnie wysokich poziomach - amerykańskie 10-latki oscylowały wczoraj wokół poziomu 5,0 proc. Krzywa oczekiwań, co do dalszych ruchów FED stała się jeszcze bardziej stroma niż była kilka dni temu przed posiedzeniem FED - model CME FED Watch zakłada, że stopy w USA skoczą o kolejne 75 punktów bazowe (trzy podwyżki z pierwszą być może nawet w październiku - 53 proc. szans) już do kwietnia 2027 r.! Na rynku ropy widać cofnięcie, ale jest ono spowodowane bardziej doniesieniami o szybkiej reakcji Saudi Aramco, które chce w ciągu kilku dni przywrócić 50 proc. dziennego tranzytu w rurociągu East-West Pipeline, tak aby pauza w porcie w Yanbu nie trwała długo, niż jakimiś zmianami w relacjach na Bliskim Wschodzie - choć warto odnotować, że irański MSZ stwierdził wczoraj, że możliwy jest powrót do negocjacji z USA (czyżby widać było naciski Chin i grę Pekinu przed spotkaniem Xi z Trumpem 24 września?), a Amerykanie prowadzą też rozmowy z jemeńskimi Huti.
W czwartek rano nie widać kontynuacji ruchu ze środy wieczór, ba…. rynki zaczęły się odwracać już około godz. 22:00, co pokazuje, że panika po „jastrzębich” komentarzach Warsha nie była długa. Rynek nie wierzy w to, że FED będzie aż tak zdeterminowany w swoich ruchach? Zobaczymy. Kluczowym elementem układanki w najbliższych dniach może być rynek długu (i to nie tylko w USA). Dzisiaj i jutro mamy chwilę oddechu od USA - o godz. 13:00 dostaniemy komunikat z Banku Anglii (dzisiaj bez podwyżki stóp, ale rynek będzie uważnie śledził rozkład głosów (3-6-0)), a jutro nad ranem z Banku Japonii - ruch o 25 punktów baz. do 1,25 proc. jest powszechnie oczekiwany, zatem uwaga skupi się na przekazie, który wskaże na to, co dalej (tu podobnie jak w przypadku FED, rynek ma mocno „jastrzębie” oczekiwania). Poza tym dzisiaj dostaniemy też tradycyjnie dane o cotygodniowym bezrobociu z USA (godz. 14:30), oraz comiesięczne dane Philly FED.
W przestrzeni FX dolar cofa się na szerokim rynku korygując wczorajszy ruch. Najmocniej odbijają waluty Antypodów, korona szwedzka, oraz jen. Bardziej stabilnie wypadają euro i funt. Na kruszcach widać próbę wymazania wczorajszych spadków, podnoszą się też kryptowaluty, które (i to jest bardzo ciekawe) nie straciły wczoraj po FED (ale zaliczyły mocniejsze tąpnięcie dzień wcześniej po fiasku Clarity Act).
EURUSD - 1,15 stało się teraz mocnym oporem
Po silnym spadku EURUSD w środę wieczorem, czwartek przynosi próbę wyhamowania ruchu. Rynek nie ma jednak zbytnio siły na odbicie. Mocny opór to teraz złamane wczoraj okolice 1,15, które są też kluczowe w średnim terminie. Z technicznego punktu widzenia niezależnie od możliwego odbicia w krótkim terminie, przecena w kolejnych dniach ma szanse być kontynuowana, a celem mogą być okolice wsparć przy 1,1410 i dalej 1,1360.
Wykres dzienny EURUSD
Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.