Informacje

Fot. Fratria
Fot. Fratria

W Sejmie o nowych przepisach dla SKOK-ów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 25 stycznia 2017
  • 14:37
  • 0
  • Tagi: finanse KNF nadzór nad rynkiem finansowym prawo Sejm SKOK
  • Powiększ tekst

Posłowie zapoznali się ze sprawozdaniem Komisji Finansów Publicznych dotyczącym prac nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Istotą nowelizacji jest wprowadzenie bardziej racjonalnego i adekwatnego do faktycznej skali działalności, nadzoru nad częścią sektora.

Podczas obrad Sejmu sprawozdawca Komisji, Gabriela Masłowska (PiS) wskazała, że projekt przede wszystkim wprowadza definicję małej Kasy – to jest takiej, której suma bilansowa aktywów na koniec roku obrotowego nie przekracza 20 mln zł, a średnioroczna liczba członków w ostatnim roku obrotowym nie przekraczała 10 tys. osób. Projekt zakłada również rozszerzenie kompetencji Kasy Krajowej – centralnej instytucji sektora SKOK w zakresie nad mniejszymi spółdzielczymi kasami, nie wyłączając ich jednak spod nadzoru Komisji Nadzoru Finansowego. Jak zauważyła posłanka PiS, nowelizacja obejmie na chwilę obecną 9 SKOK-ów. Jednocześnie podkreśliła, że współczynnik wypłacalności tych kas wynosi od 6,9 do 16,1 proc.

Kluczowym powodem zmian w przepisach dla SKOK, są nierówności i błędy ustawy, którą w roku 2012 przeforsowali politycy Platformy Obywatelskiej. SKOK-i będące solą w oku ówczesnej koalicji i mediów liberalnych, a zarazem kojarzone z niepopularnym przez ostatnie 8 lat patriotyzmem gospodarczym i walką o repolonizację polskiego sektora finansowego, zostały objęte przepisami, które budziły już wówczas szereg wątpliwości autorytetów prawa. Warto przypomnieć, że ustawę o SKOK przygotowaną w dużej części przez polityków PO związanych z sektorem bankowym, zakwestionował śp. prezydent Lech Kaczyński, kierując do Trybunału Konstytucyjnego wniosek zawierający aż 72 zastrzeżenia do proponowanych przez liberałów przepisów. Wniosek ten – podejmując decyzję nie mającą precedensu – wycofał tuż po katastrofie smoleńskiej Bronisław Komorowski, otwierając tym samym drogę do dalszego procedowania potencjalnie szkodliwej ustawy.

Medialna i polityczna nagonka na sektor spółdzielczych kas przybrała na sile w 2015 roku, kiedy zarządzana przez byłego współpracownika Hanny Gronkiewicz-Waltz, Komisja Nadzoru Finansowego oraz politycy rządu Ewy Kopacz, przypuścili zmasowany atak na SKOK-i, usiłując szkodzić ich wizerunkowi w oczach opinii publicznej. Pracownicy KNF oraz politycy PO dziś tłumaczą się z faktycznych zaniedbań w sektorze finansowym, m.in. przed komisją śledczą do spraw Amber Gold.

Możliwe zaniedbania w sprawie opieki nad finansami Polaków, nie przeszkadzają politykom byłej koalicji rządzącej w wypowiadaniu się w sprawie SKOK. W imieniu PO głos w sprawie zmiany ustawy o SKOK zabrała Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów, która wspominając z mównicy sejmowej o SKOK i krytykując nowe pomysły legislacyjne, zapomniała najwyraźniej o brudach pozostawionych przez swoich partyjnych kolegów i dedykowanych do jednostek administracji centralnej żołnierzy rządzącego do niedawna ugrupowania. Upadek spółdzielczego SK Banku, a w październiku zawieszenie działalności Banku Spółdzielczego w Nadarzynie stały się najbardziej jaskrawymi przykładami zaniedbań, jakich dopuściła się poprzednia ekipa trzęsąca sektorem finansowym w Polsce. Obrazu rozpaczliwego stanu dotychczasowego nadzoru finansowego w Polsce dopełnia niedawny wyrok sądu skazujący na 5 lat więzienia dwóch byłych pracowników Wojskowych Służb Informacyjnych, uczestniczących w szajce która opanowała SKOK Wołomin i doprowadziła do jego upadku. O tych skandalicznych sytuacjach zarówno ministerstwo finansów, jak i Komisja Nadzoru Finansowego za czasów Donalda Tuska a później Ewy Kopacz, nie zająknęły się słowem, dopóki afery nie rozpętały się na dobre i nie zagroziły oszczędnościom tysięcy Polaków.

Prezes Kasy Krajowej, Rafał Matusiak komentując propozycję zmian ustawy oraz dzisiejszą dyskusję w Sejmie wskazał, iż projekt jest kolejnym krokiem w stronę przywracania równości na polskim rynku finansowym. Rafał Matusiak zwrócił też uwagę na fatalny poziom merytoryczny polityków opozycji, podejmujących temat spółdzielczych kas – Dla przedstawicieli opozycji każda okazja jest dobra do wylewania fali krytyki pod adresem spółdzielczych kas. Takie podejście służy, nie merytorycznej dyskusji na temat ustawy, ale przesłaniu do ogólnej wiadomości jakieś niepewności, na podważeniu wiarygodności systemu spółdzielczych kas w opinii publicznej, np. pokazywanie jakiś wykresów powiązań czy mówienie o jakiś przywilejach – komentuje prezes Krajowej SKOK.

Rafał Matusiak zauważył również, że realizacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego, nakazującego złagodzenie drakońskiego do niedawna nadzoru nad mniejszymi SKOK-ami, to nie wszystko, gdyż system SKOK potrzebuje głębszego naprawienia ustawy.

Nowelizacja ustawy realizuje sam wyrok Trybunału Konstytucyjnego. To dobrze, ale to nie wszystko. Konieczne są zmiany, których potrzebuje cały system SKOK. W tej chwili ta ustawa znacznie ogranicza swobodę działalności wszystkich kas i ich konkurencyjność. A nie chodzi tu o żadne przywileje – mówił prezes Kasy Krajowej.

Projekt nowelizacji ustawy o SKOK, wrócił do Komisji Finansów Publicznych, która pracować będzie nad wniesionymi podczas dzisiejszej debaty poprawkami opozycji.

Komentarze